Ubiegły miesiąć zakończył się na TGE wzrostem cen świadectw pochodzenia energii odnawialnej. Zdaniem ekspertów z IEO spowodowane to było wzrostem obowiązku ich umarzania i braku pokrycia tych zobowiązań w kontraktach długoterminowych sprzedaży energii. Innym powodem mogło być też ograniczenie podaży zielonych certyfikatów przez ich właścicieli.

Od końca kwietnia br., do lipca ceny zielonych certyfikatów wahały się, natomiast lipiec przyniósł okres stabilizacji. Kolejne notowania indeksu OZEX A oscylowały w granicach 143-144 zł/MWh. Pod koniec lipca przekroczył on poziom 154 zł/MWh. Od tamtego czasu do początku września nie notował spadków i wzrósł do 182,28 zł/MWh.
Dr Katarzyna Michałowska-Knap, ekspert z Instytutu Energetyki Odnawialnej twierdzi: – Ocena sytuacji na rynku zielonych certyfikatów jest stosunkowo trudna, bo świadectwa pochodzenia energii to ani papiery wartościowe sensu stricte ani towar i tradycyjne metody analizy giełdowej nie bardzo się w tym przypadku sprawdzają. Niemniej należy zwrócić uwagę, że na TGE obraca się obecnie niewielkimi wolumenami zielonych certyfikatów w zestawieniu z transakcjami pozasesyjnymi, a także na to, że wskutek ubiegłorocznej zmiany przepisów wzrosło w tym roku zobowiązanie ilościowe, a więc zapotrzebowanie przedsiębiorstw energetycznych na świadectwa pochodzenia energii Poza tym możemy mieć już do czynienia z zakupami zielonych certyfikatów przez przedsiębiorstwa energetyczne niejako „na zapas”.

Świadectwa pochodzenia energii są bezterminowe, czyli można je umorzyć w dowolnym momencie w okresie obowiązywania systemu, a ich ceny są obecnie na tyle niskie, że nawet gdyby opłata zastępcza ostatecznie nie była indeksowana to warto je gromadzić i się nimi rozliczać w przyszłości. W polityce finansowo-księgowej podmiotów zobowiązanych do zakupu świadectw pochodzenia tego typu „różnice kursowe” mogą mieć duże znaczenie. Jednak biorąc pod uwagę poziom obrotów zielonymi certyfikatami na TGE nie sądzę, żeby to jeszcze obecnie miało znaczący wpływ na ceny. Największy wpływa na wzrost cen zielonych certyfikatów ma obowiązek ich umarzania – informuje dr Michałowskiej-Knap.

Źródło: Instytut Energetyki Odnawialnej