Andrzej Duda w sobotę wieczorem podpisał ustawę blokującą podwyżki cen prądu. Wcześniej Sejm po burzliwej debacie przyjął ustawę o obniżeniu akcyzy oraz opłaty przejściowej na energię elektryczną. Za głosowało 389 posłów, trzech było przeciw, a 17 wstrzymało się od głosu. Senat natomiast bez poprawek przyjął ustawę o podatku akcyzowym.

Obniżenie akcyzy

Przede wszystkim ustawa zakłada, że ceny energii elektrycznej dla wszystkich odbiorców – gospodarstw domowych, firm, samorządów, szpitali – w 2019 roku nie będą wyższe niż te sprzed 30 czerwca 2018 roku.
Pierwszym czynnikiem, który ma pomóc w ustabilizowaniu cen za energię elektryczną w roku 2019, jest czterokrotne obniżenie podatku akcyzowego. Stawka akcyzy na energię elektryczną spadnie z 20 zł do 5 zł za MWh. Rząd podlicza, że wskutek tego rachunki odbiorców energii elektrycznej zostaną obniżone w 2019 r. łącznie aż o 1,85 mld zł netto.

Redukcja opłaty przejściowej

Kolejnym punktem ustawy jest redukcja opłaty przejściowej o 95 proc. dla wszystkich podmiotów. Obejmuje zarówno gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorców i samorządy. Szacuje się, że poprzez tę zmianę rachunki za energię elektryczną odbiorców w Polsce zmniejszą się o 2,24 mld zł.

Opłata przejściowa została zaprojektowana jako rekompensata dla spółek z sektora energetycznego za rozwiązanie kontraktów długoterminowych (KDT). Kontrakty te, zawierane w latach 90., miały gwarantować wytwórcom sprzedaż energii po cenach wyższych niż rynkowe, co miało pozwolić im opłacić inwestycje. W 2007 r. Komisja Europejska uznała kontrakty długoterminowe za sprzeczne z prawem Unii Europejskiej. Kontrakty zostały rozwiązane, a rekompensaty za nie wypłaca się z pieniędzy zebranych od wszystkich odbiorców w formie opłaty przejściowej. Jej stawki są ustalane ustawowo, a opłata pobierana jest w każdym miesiącu.

Rząd uznał, że powyższe ruchy nie zapewniają zamrożenia rachunków dla wszystkich grup odbiorców, więc wprowadzono dodatkowo administracyjny zakaz podnoszenia cen. W niektórych przypadkach był nawet nakaz ich obniżenia. Z uwagi, iż oznaczałoby to gigantyczne straty dla firm handlujących prądem, rząd przeznaczył fundusze na rekompensaty. Suma odszkodowań ma wynieść 4 mld zł. Będą one wypłacone na wniosek spółek przez specjalnie powołany Fundusz Wypłaty Różnicy Cen.

Co z cenami w 2020 roku?

Rządowe regulacje mają zamrozić rachunki Polaków jedynie w 2019 roku. Posłowie opozycji dopytywali, co będzie się działo z cenami energii elektrycznej w kolejnym roku. Tym bardziej, że jesienią w Polsce odbędą się wybory.

Osobiście jestem pewny, że w 2020 r. także będziemy potrafili utrzymać ceny energii – oświadczył Tchórzewski.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapewniał w Sejmie, że nie ma sensu martwić się “na wyrost” i „w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej z pieniędzmi”.

Źródło: dziennikzachodni.pl, tvn24bis.pl

Redakcja GLOBEnergia