W związku z głośną dyskusją na temat poprawki Ministra do Rozporządzenia dot. świadectw pochodzenia Michał Ćwil, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej wyraził redakcji swoje zdanie na te temat.

Poprawka przepisów przejściowych rozporządzenia może służyć usankcjonowaniu łamania reguł przez przedsiębiorstwa energetyczne wykorzystujące do wytwarzania energii elektrycznej drewno dobrej jakości w procesach spalania i współspalania. Mimo, że z ideowego punktu widzenia przeciwny jestem wykorzystaniu grubizny w celach energetycznych należy stwierdzić że zachodzi potrzeba doprecyzowania przepisów przejściowych rozporządzenia z 18 października 2012 bo działają wstecz. Wymuszają zakończenie postępowań w sprawie wydania świadectw pochodzenia za energię elektryczną wytworzoną w roku 2012 z drewna pełnowartościowego przed 31 grudnia 2012 r. Wytwórcy mogli dowiedzieć się o zmianach niekwalifikowania dłużej energii wytworzonej z drewna jako odnawialnej najpóźniej w dniu ogłoszenia rozporządzenia, czyli 9 listopada 2012. Nie ma więc pewności, że przedsiębiorstwo uzyska świadectwo przed 1 stycznia 2013 składając wniosek nawet 9 listopada 2012 r. Wobec tego rzeczywiście można uznać, że przepis przejściowy określony §20 rozporządzenia narusza zasadę nie stosowania prawa wstecz oraz zasadę ochrony praw nabytych.  

Proponowana poprawka do rozporządzenia idzie jednak znacznie dalej, niż byłoby to niezbędne dla obrony wyżej wymienionych zasad i oznacza, że dopuszcza się rozpatrywanie wniosków o wydanie świadectw pochodzenia złożonych po terminie wejścia w życie nowych przepisów, eliminujących poprzednio obowiązujące, a więc w momencie, kiedy obowiązują już inne podstawy prawne. Przyjęcie proponowanej przez Ministra poprawki byłoby ewidentne złamaniem konstytucyjnej zasady państwa prawa i przepisów prawa administracyjnego. Przepis przejściowy należy sformułować w taki sposób, aby podmioty, które wytwarzały energię elektryczną z drewna pełnowartościowego w okresie roku 2012 miały możliwość uzyskania świadectw pochodzenia, nie tylko w przypadku spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia, ale także spraw wszczętych po tym terminie, ale tylko w odniesieniu do wniosków o wydanie świadectw pochodzenia złożonych nie później niż 31 grudnia 2012 r. Nie jest natomiast zasadne, aby stwarzać możliwość wydawania świadectw pochodzenia za energię elektryczną wytwarzaną z drewna pełnowartościowego na podstawie wniosków składanych po 31 grudnia 2012 roku, a więc już w całkowicie nowym stanie prawnym. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorstwa energetyczne chcąc uzyskać świadectwo pochodzenia powinno zaprzestać wytwarzania energii z drewna najpóźniej w ostatnich dniach grudnia 2012 r. i złożyć wniosek przed 1 stycznia 2013.
Nie ma także podstawy prawnej do tego aby wprowadzać zmianę przepisu przejściowego w odniesieniu do paliwa pomocniczego. Sprawy związane paliwem pomocniczym mogły być wszczęte dopiero po 31 grudnia 2012, kiedy to wchodziła w życie definicja paliwa pomocniczego. Muszę powiedzieć, że samo w sobie kwalifikowanie energii z paliwa pomocniczego nieodnawialnego służącego rozruchowi źródła odnawialnego do kategorii energii ze źródeł odnawilanych budzi zastrzeżenia.
Trudno także zgodzić się z samą treścią uzasadnienia lub oceny skutków regulacji wydaną z projektem rozporządzenia. Łatwo wykazać, że nieprawdziwe jest stwierdzenie, że poprawka Ministra pozostaje bez wpływu na konkurencyjność i funkcjonowanie przedsiębiorców. Prezes URE opublikował informację, że wolumen energii elektrycznej wytworzonej z biomasy w 2012, na którą nie wydano jeszcze świadect pochodzenia wynosi ok. 2 TWh. W przypadku zmiany przepisów przejściowych wolumen ten może podnieść nadwyżkę zielonych certyfikatów do 6,4 TWh i pogorszyć już i tak dramatyczną sytuację rynku zielonych certyfikatów.