Ciekawe urządzenie do diagnostyki medycznej

Urządzenia wykorzystujące efekt tryboelektryczny znalazły zastosowanie w szerokiej gamie gadżetów. Są to w większości wynalazki wymagające małych ilości prądu, dla których wykorzystanie tradycyjnych baterii byłoby niepraktyczne. Do takich rozwiązań zalicza się nowy wynalazek naukowców z Purdue University w Stanach Zjednoczonych.

Stworzyli oni urządzenie do badania stanu zdrowia. Według Ramsesa V. Martinez, jest ono jak „przenośne laboratorium całkowicie wykonane z papieru”.

Ma służyć do szybkiej diagnozy chorób u osób oddalonych od źródła prądu. Przy pomocy warstwy przeznaczonej do tworzenia efektu tryboelektrycznego, jest ono w stanie samodzielnie się zasilać.

Choć naukowcy sami wspominają, że efektywność tego typu rozwiązań jest wciąż niewielka, to jego celem nie jest w końcu generowanie kilowatogodzin energii elektrycznej, a podtrzymanie pracy niewielkiego „chipu”.

Wynalazek został nazwany SPED. W jego strukturze znajdują się kanaliki, przez które przepływa krew. Dzięki wykorzystaniu efektu elektrolizy, są one w stanie zmieniać kolor pod wpływem określonych stężeń konkretnych substancji, biomarkerów. Zalicza się do nich m.in. glukoza, więc wynalazek jest świetnym rozwiązaniem dla cukrzyków.

Kolejne możliwości to m.in. badania na obecność białek czy ustalenie odczynu krwi. Już w obecnej fazie wynalazek potrafi dostarczyć wielu informacji. Jednocześnie wyniki analiz prezentowane są w prosty sposób, więc nawet niewykwalifikowane osoby mogą z nich skorzystać.

Następnie dołączona do niego aplikacja przetwarza zebrane dane, które dostarczają diagnozy na temat krwi osoby noszącej takie urządzenie.

Dolna warstwa to wbudowany generator tryboelektryczny. Pod wpływem słabych nacisków i pocierania jest on w stanie produkować wystarczającą ilość prądu do ciągłego zasilenia urządzenia.

Według naukowców, stawiane diagnozy są szybkie i dokładne. Jednocześnie SPED nadaje się do seryjnej produkcji metodą druku 3D.

W przyszłości, naukowcy zamierzają rozszerzyć ilość warstw diagnostycznych, umożliwiając diagnozę całej masy chorób – HIV, żółta febra czy malaria.

Pod tym linkiem znajduje się film, na którym jeden z naukowców opowiada o projekcie i pokazuje, jak on wygląda.

Miejmy nadzieje, że rozwiązanie trafi do przemysłowej produkcji.

Źródło: Science Daily

 

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia