Treść nowych norm zakłada, że emisja dwutlenku węgla powinna zostać zredukowana o 20% do 2025 r. i o 40% do 2030 r. w stosunku do poziomu z 2021 r. Za wprowadzeniem zmian zagłosowało 389 posłów, 239 wyraziło sprzeciw, a 41 wstrzymało się od głosu. Parlament chce nałożyć grzywnę na producentów samochodów, których uśrednione emisje przekroczą wyznaczone normy. Pozyskane pieniądze od producentów, którzy nie przestrzegają norm miałyby zasilić budżet Unii Europejskiej, a następnie przekazane na rzecz podnoszenia kwalifikacji pracowników dotkniętych zmianami w sektorze motoryzacyjnym.

Elektromobilność będzie wymagała dużych zmian rynku

Dodatkowo Unia Europejska będzie wymagała, aby producenci wykazali ,że udział samochodów zero i niskoemisyjnych w sprzedaży wyniesie 20% do 2025 r. i 35% do 2030 r. Komisja Europejska w ciągu dwóch lat ma przedstawić plany wdrożenia testów norm emisji CO2. Mają to być testy prowadzone od 2023 roku, w warunkach rzeczywistych przy użyciu sprzętu mobilnego. Posłowie z Europarlamentu przyznali, że przejście na elektromobilność będzie wymagało wprowadzenia zmian w całym rynku motoryzacyjnym, co może spotkać się ze sprzeciwem społecznym. Kolejną kwestią poruszoną przez Parlament Europejski jest wsparcie planów produkcji baterii do samochodów elektrycznych.

Nowe normy od przyszłego roku ?

Państwa członkowskie Unii Europejskiej swoje stanowiska w sprawie emisji mają uzgodnić do końca października. Nowe normy emisji dla nowo wyprodukowanych pojazdów osobowych jak i dostawczych staną się w następnej kolejności przedmiotem negocjacji pomiędzy Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską i Radą Unii Europejskiej. Porozumienie w tej kwestii ma zostać osiągnięte najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.

Źródło: orpa.pl

Redakcja GLOBEnergia