Zapisy antydumpingowe Trumpa i ich gospodarcze echo

Niedawno wprowadzone zapisy antydumpingowe w USA wywołały szeroki odzew branży fotowoltaicznej. Zdecydowana większość osób związanych z sektorem twierdzi, że rynek zostanie wyniszczony wysokimi cłami, które w praktyce zmuszą konsumentów do zakupu amerykańskich modułów słonecznych.

W związku z tym wydarzeniem, ciekawe informacje udostępniło amerykańskie The Solar Foundation. Według ich badań, branża fotowoltaiczna generuje najwięcej miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych. Stanowisk powstaje niemal 17 razy więcej niż średnia dla wszystkich branż łącznie.

W 2010 w USA fotowoltaiką zajmowało się tylko 93 tysiące osób. Sektor zaczął dynamicznie ekspandować i już w 2016 liczba ta wyniosła ponad 260 000. Do czasów wprowadzenia zapisów antydumpingowych, znaczna część analityków przewidywała, że pozytywny trend się utrzyma.

W praktyce, w 2016 jedno na pięćdziesiąt nowych stanowisk przypadało w fotowoltaice. Warty 28 miliardów sektor nie tylko obfitował w przyrost nowych, małych firm instalatorskich, ale również uczestniczył w transformacji energetycznej. Generalnie, Trump dąży do ograniczenia importu z Chin nie tylko w branży OZE – w ostatnim czasie nałożył też m.in. 50% cła antydumpingowe na pralki.

Największymi wygranymi całej sytuacji są amerykańscy producenci fotowoltaiki. W obecnej sytuacji mogą utrzymać wysokie ceny bez obaw, że ich klienci zostaną przejęci przez Chińczyków. Zanim ceny wschodnich modułów spadną o 30%, minie jeszcze sporo czasu.

Według SEIA, obecne zapisy pozbawią pracy około 23 tysiące osób. Z drugiej strony warto też zauważyć, że mogą się one okazać zdrowe dla amerykańskiego sektora. Bardzo możliwe, że wprowadzenie ceł było jedyną szansą na ograniczenie przytłaczająco wysokiego importu z Państwa Środka, który mocno spychał na drugi plan amerykańskich producentów. Warto pamiętać, że wprowadzone cła zostaną po latach obniżone do 15%. Jeżeli Trump przegra kolejne wybory, jest prawie pewne, że przychylni odnawialnym źródłom energii Demokraci je cofną.

Warto wspomnieć, że w branży OZE nawet najbardziej dynamiczne gałęzie sektora mogą zostać momentalnie zmiecione przez nieprzychylne prawo. Tak było chociażby w przypadku polskiej energetyki wiatrowej, która została praktycznie wyrwana z korzeniami przez ustawę odległościową.

Źródło: The Solar Foundation

 

Redakcja GLOBEnergia