Za jej utrzymaniem są producenci zrzeszeni w stowarzyszeniu ProSun zainicjowanego przez niemieckiego producenta modułów PV, firmę SolarWorld. Bez wdawania się w szczegóły, według zwolenników ceł subsydiowanie modułów PV produkowanych w Chinach i ich import do Europy uniemożliwia konkurowanie i rozwój europejskim producentom. W domyśle,zastosowana polityka celna powinna ograniczyć import i przyczynić się do rozwoju europejskiej produkcji. Jeżeli faktycznie tak by było, można by uznać, że pewien protekcjonizm pozwala zachować i rozwinąć europejskie firmy. Rzeczywistość jednak przeczy tej tezie. Na przestrzeni 2015 – 2016 roku produkcja modułów PV spadła w UE o 16%. Co więcej, europejscy producenci borykają się z dużym problemem niewykorzystanej mocy produkcyjnej. W 2015 roku europejskie fabryki wyprodukowały 3,2 GWp modułów PV przy mocach produkcyjnych 6,9 GWp. Część producentów jednak z polityki celnej UE odniosła zdecydowane korzyści. Za beneficjenta ceł można uznać szczególnie niemieckiego SolarWorda. Na przestrzeni lat 2014 – 2015 zwiększył sprzedaż modułów PV o 33%, a prognozy na rok 2016 głosiły kolejny wzrost o 20%. Moce produkcyjne Solar Worda to 1500 MWp, wliczając fabrykę w USA  przy rocznej produkcji w 2015 r. na poziomie 1159 MWp, co znacznie przewyższa europejską średnią. Analizując dane, można doszukać się korelacji, według której głównymi beneficjentami polityki celnej są producenci, którzy oprócz modułów posiadają także produkcje ogniw na potrzeby własnych fabryk. Polityka celna obejmuje nie tylko moduły, ale także ogniwa PV będące podstawowym elementem ich budowy. W 2016 roku produkcja europejskich ogniw PV to zaledwie 1,8 GWp przy produkcji modułów PV 2,7 GWp. Zestawienie to pokazuje jasno, że europejska produkcja ogniw nie jest w stanie zaspokoić europejskich potrzeb. W konsekwencji, producenci modułów nieposiadający własnej produkcji ogniw PV, są zmuszeni kupować je po cenach wyższych niż rynkowe. W wyniku obecnej polityki UE jedni europejscy producenci stali się bardziej konkurencyjni na wewnętrznym rynku od innych.

Drugą stroną medalu są interesy całej reszty branży fotowoltaicznej poza producentami modułów PV, w których interesie jest dostęp do tanich komponentów. Polityka celna sprawiła, że moduły PV w Europie są droższe niż w innych regionach świata, a w konsekwencji droższe są same instalacje. Jest to szczególnie ważna kwestia w kontekście Polski, gdzie zarówno system opustu, jak i system aukcyjny wymagają silnej konkurencji cenowej.

Przyglądając się cenom modułów fotowoltaicznych w poszczególnych regionach świata, zauważymy, że to wcale nie chińskie fabryki są miejscem produkcji najtańszych modułów PV. Chińskie moduły PV są nieznacznie tańsze od europejskich, z kolei zdecydowanie taniej produkuje się w krajach Azji południowo-wschodniej oraz Indiach. To także te kraje po wprowadzeniu ceł stały się źródłem importu modułów PV do Europy.

W konsekwencji aktualna konstrukcja polityki celnej nie przyczyniła się do rozwoju europejskiego przemysłu producentów modułów PV jako całości, a korzyści odniosła jedynie część producentów. Moduły wyprodukowane w Chinach zostały zastąpione modułami wyprodukowanymi w Tajlandii, Malezji, Tajwanie, Wietnamie czy Indiach. Ograniczenie kanałów importu sprawiło, że europejski konsument przez lata płacił za moduły PV więcej, niż mógłby płacić bez obecnej polityki celnej.

Bogdan Szymański

Prezes SBF Polska PV, Redaktor GLOBEnergia, Bloger