Kilkakrotnie informowaliśmy o problemach finansowych dużego producenta modułów fotowoltaicznych – Yingli Green. 

 
W 2014 roku firma ta znajdowała się na 3 miejscu w czołówce światowych producentów modułów, a w 2015 roku spadła na 7 miejsce w ogólnoświatowym rankingu. 
O kryzysie finansowym firmy świadczy między innymi koniec drugiego kwartału 2015 roku, kiedy to okazało się, że firma dostarczyła do tego momentu moduły o łącznej mocy 2.5GW – 2.8GW w 2015 roku. Na początku roku firma miała aspiracje by było to aż 3.6GW – 3.9GW. 
 
Szacowano więc w połowie ubiegłego roku, że wartość przesyłanych produktów będzie mniejsza o około 26% w porównaniu do wyników osiąganych w 2014r. 
Właśnie Yingli Green jest jedyną firmą z tej czołowej szóstki, która z roku na rok cechuje się spadkiem dynamiki sprzedaży.
 
Na początku 2016 roku firma jednak pokazuje, że walczy o swoją pozycję na rynku. W prasie branżowej można doczytać się wniosków, że firma Yingli wydaje się być zbyt duża by upaść pomimo bardzo dużych problemów finansowych. W ubiegły czwartek, firma oświadczyła, że rozważa  podjęcie działań w zakresie restrukturyzacji zadłużenia. Rzecznik firmy, które została pogrążona w długach powiedział mediom, że spotkanie w tej sprawie odbyło się z Bankową Komisją Regulacyjną (CBRC Chiny) i Krajową Administracją ds.  Energii (NEA). 
Opracowano strategię działania i zaangażowano główne banki do współpracy zmierzającej do restrukturyzacji zadłużenia Yingli. 
 
Jak wynika z oficjalnego dokumentu wypracowanego podczas spotkania, działania muszą być kontrolowane i wymagana będzie szersza restrukturyzacja w filarach firmy. Narodowy Bank Rozwoju będzie przewodniczył tej akcji i koordynował cały proces. 
Według raportu finansowego, w III kwartale 2015 roku, Yingli odnotowała stratę netto w wysokości 4,2 mld CNY (Yuan chiński) i zobowiązań w wysokości ponad 18,4 mld CNY. Yingli posiada tylko 1,6 mld CNY w gotówce i 11 mld CNY w aktywach obrotowych. 
 
Źródło: GLOBEnergia.pl, PV-magazine.com