Ciekawych wniosków można doszukać się w opracowaniu przygotowanym przez Bloomberg New Energy Finance raporcie New Energy Outlook 2016 przedstawiającym prognozę dla rynku energii elektrycznej w roku 2040 na świecie.

Jako najbardziej perspektywiczne rynkowo sektory OZE wskazywane są energetyka wiatrowa oraz słoneczna (fotowoltaika), które mają stanowić 64% nowych mocy zainstalowanych spośród 8,6 TW do roku 2040. Idzie to w parze z nakładami finansowymi – w nowe moce wytwórcze ma zostać zainwestowane 11,4 bln USD, z czego 7,8 bln USD to inwestycje w energetykę wiatrową i fotowoltaikę. Inwestycje te będą głównie prowadzone w krajach azjatyckich z Chinami na czele (73% nowych mocy zainstalowanych mają do 2040 roku stanowić odnawialne źródła energii).

Od razu nasuwa się pytanie jak w kontekście trendów światowych wygląda sytuacja na rynku polskim? Na pewno wyglądałaby lepiej gdyby nie nowe ustawodawstwo dotyczące energetyki wiatrowej, znacznie utrudniające a zdaniem wielu wręcz blokujące rozwój tego sektora w Polsce. Wiele do życzenia pozostaje także w kwestii ustawy o OZE i regulacji dotyczących prosumentów czy kwestii współspalania.

Inwestycje w odnawialne źródła energii i rozwój technologii pozwalają optymistycznie spoglądać na zmianę kosztów za wyprodukowanie 1 MWh energii  elektrycznej, co widoczne jest przede wszystkim w przypadku fotowoltaiki. Spadek cen prognozowany jest na poziomie nawet 60% z obecnych 74–220 $/MWh do około 40 $/MWh. W związku z powyższym nie powinno stanowić zaskoczenia, że spośród nowych mocy zainstalowanych w fotowoltaice około 30% stanowić będą mikro i małe instalacje, a udział fotowoltaiki w całkowitej produkcji energii prognozowany jest na 15% w 2040 roku.

Rozwój OZE nie oznacza wprost odejścia od energetyki konwencjonalnej czego przykładem są przede wszystkim kraje nie należące do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), np. Chiny, które w ciągu najbliższych pięciu lat oddadzą do użytku elektrownie węglowe o mocy 190 GW. Od planów budowy nowych bloków węglowych nie odchodzi także Polska, co można traktować jako zachowanie racjonalne choć wymagające zrównoważenia w kontekście budowy nowoczesnego i charakteryzującego się dużym potencjałem miksu energetycznego stanowiącego m.in. o rozwoju gospodarczym w przyszłości.

Czy dane przedstawione powyżej powinny dziwić? Nie. Takiego rozwoju sektora energetycznego można było się spodziewać. Zmiana struktury produkcji energii elektrycznej w kierunku coraz większego wykorzystania odnawialnych źródeł energii nie jest żadną rewolucją. To po prostu ewolucja.

Opracowanie: RESponsibility.PL

Źródło: GLOBEnergia Plus 6/2016


POBIERZ DARMOWĄ APLIKACJĘ MOBILNĄ GLOBEnergia Plus i czytaj cały artykuł!

appstore        google play

Redakcja GLOBEnergia

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia