Nadchodzi nowa epoka techniki grzewczej. O zmianach, jakie czekają inwestorów i instalatorów opowiada Sebastian Walerysiak, Prezes Zarządu Viessmann.

Anna Będkowska: Czym jest digitalizacja w odniesieniu do branży grzewczej?

Sebastian Walerysiak: Ciężko określić czym jest digitalizacja w odniesieniu do branży grzewczej tak jednym słowem. Z pewnością digitalizacja jest przyszłością, ale nie postrzegam jej osobiście jako konkretne urządzenie, które tę digitalizację umożliwi. To nie jest dla mnie komputer czy czujnik, ale kompleksowa wymiana danych i globalna integracja wszystkich systemów, również grzewczych. Chodzi tu o integrację naszego mieszkania z całym budynkiem, tego budynku z jego otoczeniem, całym miastem, aż po ukryte serwery producenta danego urządzenia.

A.B.: Integracja budynku z otoczeniem, całym miastem – brzmi poważnie i zapewne dużo zmieni zarówno dla instalatorów jak i użytkowników takich nowoczesnych systemów.

S.W.: Myślę, że zmiany jakie niesie branża grzewcza dla użytkowników i instalatorów będą gigantyczne. Z punktu widzenia użytkownika na pewno zauważymy zupełnie inne postrzeganie tego systemu grzewczego. Obecnie użytkownik jednak próbuje się edukować, próbuje się dowiedzieć co to jest krzywa grzewcza, ustalać cykle pracy urządzenia. Wymaga to pewnego zaangażowania ze strony użytkownika.

A.B. A czy osoby budujące dzisiaj swoje domy sprostają wymaganiom, które są następstwem postępu technologicznego?

S.W. Moim zdaniem, użytkownik przyszłości będzie zupełnie nieświadomy jaki system ma w domu. Będzie go interesowało, że jest ciepło, komfortowo i ekonomicznie. Najważniejsza będzie wygoda użytkowania, rozpoczynając od sterowania głosowego, po proces automatycznej optymalizacji układu w tle, poprzez sztuczną inteligencję.

Sebastian Walerysiak przed redakcyjną kamerą podczas I Kongresu Trendy Energetyczne
(Fot. GLOBEnergia)

A.B. Czyli teoretycznie, ułatwi to użytkowanie. Więc pewnie instalatorzy będą mieli dość utrudnione zadanie.

S.W. Niekoniecznie. Myślę, że instalator w przyszłości nie będzie musiał posiadać tak dużego zasobu wiedzy. Systemy same będą go prowadziły za rękę i nie pozwolą mu na jakiekolwiek kardynalne błędy. Wiedza jaką będzie musiał posiąść instalator będzie zupełnie inna niż dotychczas. W tej chwili ta wiedza jest oparta o proces spalania, o równoważenie hydrauliczne itd. W przyszłości będzie musiał posiąść zupełnie nową wiedzę w oparciu o szeroko pojęte technologie internetowe, komunikacyjne i informatyczne.

AB: Czyli z pewnością zmienią się produkty. Czy te zmiany już widać w ofercie?

S.W. Niektóre urządzenia znikają z palety produktów. W naszym wydaniu, prosty kocioł biomasowy przestaje funkcjonować. Wciąż bardzo mocno skupiamy się na technologii opartej o gaz i jest to najpopularniejsza grupa produktów. Zauważalny jest bardzo szybki rozwój wszystkich urządzeń związanych z prądem, takie jak pompy ciepła, fotowoltaika, systemy zarządzania energią.

A.B. A więc w Viessmann widać na pierwszy rzut oka odejście od paliw stałych.

S.W. Tak, Tak, trudno w przypadku firmy Viessmann mówić o odejściu od paliw stałych. Nigdy nie mieliśmy w ofercie kotła węglowego. Jedynym przejawem paliw stałych są kotły na biomasę, zgazowanie drewna. Bez operowania konkretnymi produktami, można zauważyć, że z technologii olejowych i na gaz idziemy w kierunku energii elektrycznej.

Sebastian Walerysiak

Prezes Zarządu Viessmann