Właściciele projektów, które wygrały aukcje OZE dla nowych źródeł o mocy do 1 MW, szukają kupców, którzy zdecydują się na zawarcie umów. Jak podaje „Rzeczpospolita”, główną przeszkodą jest niestabilność cen, która odstrasza firmy przed transakcją. Ceny sprzedaży energii powinny być również wyższe, aby firmom opłacało się inwestować.

Zbyt tania energia?

Cytowany przez dziennik menedżer działającego w Polsce zagranicznego koncernu ujawnia, że do firmy wpłynęły oferty sprzedaży projektów instalacji PV o mocy ok. 300 MW, które wygrały aukcje. Wyjaśnia on jednak, że do transakcji nie dojdzie ze względu na niestabilność regulacji. „Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że potencjalnych kupców mogą też odstraszać niskie ceny sprzedaży energii zaoferowane w aukcjach – bo średnia z pierwszej wynosi 354 zł/MWh, natomiast z drugiej 373 zł/MWh. Aby projekt był opłacalny, cena powinna przekraczać 400 zł/MWh.

Zwiększenie popytu na fotowoltaikę

Dziennik powołuje się na wyniki ostatniej analizy Instytutu Energetyki Odnawialnej, z której wynika, że 298 firm — zwycięzców aukcji — ma w ciągu najbliższych 1-2 lat wybudować ok. 400 MW nowych mocy fotowoltaicznych w źródłach poniżej 1 MW. W efekcie moc tego typu źródeł w Polsce wzrośnie do około 800 MW. Jednak gazeta zwraca uwagę, że w porównaniu do potrzeb systemu elektroenergetyczne ta nadal zdecydowanie za mało. Z wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Energii oraz PSE wynika, że w czasie letnich szczytów zapotrzebowania na energię przydałoby się ok. 2 GW z takich instalacji. OZE jest szansą na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju – pod warunkiem, że łączna moc przyłączonych instalacji będzie na tyle duża, żeby efektywnie uzupełniać obecnie działające źródła energii. W ocenie IIEO osiągnięcie takiego poziomu mocy w źródłach PV nie jest nie możliwe, bo same instalacje prosumenckie mogłoby dać 3-5 GW do 2020 r. Według IEO budowa instalacji o mocy 3 GW wymaga tylko dobrego rozplanowania lokalizacji paneli, aby nie przeciążać sieci i nie stwarzać problemów z jej bilansowaniem. Natomiast dla osiągnięcia poziomu 5 GW potrzebne są również niewielkie inwestycje w sieci niskich napięć.

Wiadomo jednak, że aukcje OZE przyczyniły się do ożywienia na rynku fotowoltaiki. Wzrastający popyt na nowe instalacje jest szansą dla firm oferujących panele fotowoltaiczne – wiąże się on z większą liczbą transakcji B2B, biorąc pod uwagę 298 firm, które zainwestują w wybudowanie instalacji PV.

 

Kiedy małym firmom będzie się opłacało inwestować w fotowoltaikę?

Cytowany przez „Rzeczpospolitą” prezes IEO zwraca również uwagę, że inwestowaniu w PV sprzyjają rosnące koszty części zmiennej w taryfach i gdy taryfy dla małych firm przekroczą poziom 650 zł za na MWh, tej grupie odbiorców będzie opłacało się inwestować we własne źródła słoneczne. Jest to prawdopodobne ze względu na wprowadzenie opłaty mocowej. W takiej sytuacji rachunki za energię dla małych przedsiębiorstw wzrosną, więc zainwestowanie w energię ze słońca będzie coraz bardziej opłacalne.

 

Źródło: Rzeczpospolita

Redakcja GLOBEnergia