URE podsumował realizację obowiązku publicznej sprzedaży energii przez giełdę w 2019 r. Okazuje się, że obowiązujące od 2019 r. 100 proc. obligo dotyczy jedynie ok. 45,8 energii elektrycznej wytworzonej przez przedsiębiorstwa objęte kontrolą URE. Odpowiada to 35,7 proc. energii elektrycznej wyprodukowanej w kraju.

Kontroli za 2019 r. poddano 24 największych wytwórców, których łączna produkcja energii brutto stanowiła ponad 80 proc. krajowej produkcji. W tym samym roku wytwórcy wyprodukowali 123,6 TWh energii elektrycznej brutto. Obowiązek giełdowej sprzedaży obejmował wolumen 56,7 TWh, czyli 45,8 proc. produkcji energii elektrycznej brutto.

Jak się okazuje, wytwórcy korzystali z wyłączeń od regulacji. Sprzedaż energii niepodlegającej obowiązkowi publicznej sprzedaży wyniosła zatem aż 54,2 proc. (67 TWh). Oznacza to, że 100 proc. obligo w rzeczywistości dotyczy mniej niż 46 proc. energii elektrycznej wytworzonej przez przedsiębiorstwa objęte badaniem.

24,6 TWh energii zostało wyłączone z obliga z powodu zawarcia umów sprzedaży przed 1 stycznia 2019 r. Stanowi to 20 proc. całej produkcji energii, a zarazem blisko 37 proc. wszystkich wyłączeń ustawowych. Wytwórcy działający w ramach grup kapitałowych w większości przypadków zawierali umowy głównie w ramach tych grup. Jak się okazuje, wyniki nie były zaskoczeniem dla Prezesa URE.

– Obserwowaliśmy, że przedsiębiorcy będący beneficjentami programu wypłaty rekompensat ze względu na przedterminowe rozwiązanie kontraktów długoterminowych, tzw. KDT-ów, zobowiązani w trakcie uczestnictwa w programie do sprzedaży energii przez giełdę, natychmiast po jego zakończeniu decydowały się na sprzedaż większości wytworzonej energii w kontraktach dwustronnych wewnątrzgrupowych, czyli poza giełdą – wyjaśnia Rafał Gawin.

Wytwórcy na rynku giełdowym prowadzonym przez TGE sprzedali 65,1 TWh energii elektrycznej, tj. o 8,4 TWh więcej, niż wynikało to z obowiązku. Oznacza to, że na giełdzie sprzedano dodatkowo 15 proc. energii podlegającej ustawowym wyłączeniom, z których nie skorzystali przedsiębiorcy. W przekonaniu URE świadczy to o atrakcyjności rynku giełdowego jako zorganizowanego miejsca prowadzenia obrotu energią elektryczną. Obligo nie zostało wykonane w ilości 0,3 TWh, co stanowiło 0,5 proc. przedmiotowego obowiązku.

Historia obliga

Obowiązek obliga został wprowadzony w 2010 r. i od tego czasu sukcesywnie być podwyższany, czyli od poziomu minimum 15 proc. Wraz ze wzrostem zmieniał się także zakres wyłączeń spod tego obowiązku. Od 2019 r. obligo dotyczy 100 proc. energii wyprodukowanej przez krajowych dostawców. Sprzedaż pozagiełdową umożliwiono przedsiębiorcom, którzy zawarli umowy przed 1 stycznia 2019 roku.

Prezes URE przypomina, że obligo giełdowe zostało wprowadzone, by umożliwić obiektywne określenie ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym. Obowiązek poprawia płynność obrotu na rynku giełdowym, a jego zwiększenie stanowiło gwarancję funkcjonowania transparentnego i przyjaznego systemu obrotu energią. Miało to ograniczyć wahania kursów rozliczeniowych w transakcjach zawieranych na TGE.

Kalkulacja części wskaźników niezbędnych do prawidłowego ustalenia wysokości programów pomocowych uzależniona jest od średnich cen sprzedaży energii elektrycznej właśnie na rynku giełdowym. Dane z notowań giełdowych, w których znaczący udział mają wytwórcy objęci obligiem, stanowią podstawę do obliczania przez regulatora średnich cen sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym

W przekonaniu URE, rezygnacja z obliga wpłynie zatem nie tylko na transparentność funkcjonowania rynku, ale również na wielkość udzielanej pomocy publicznej.

Rząd chce znieść obligo giełdowe

Przypomnijmy, że pod koniec stycznia na stronie Rządowego Centrum Legislacyjnego pojawił projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz ustawy o odnawialnych źródłach energii, który proponuje przepisy znoszące obowiązek obliga giełdowego dla energii elektrycznej oraz zaostrzające odpowiedzialność w zakresie manipulacji na rynku energii elektrycznej.

Obligo w początkowej fazie rozwoju polskiego rynku energii elektrycznej miało za zadanie wsparcie dostępu stron trzecich do sieci, odkrywanie ceny referencyjnej oraz mitygowanie siły rynkowej wytwórców. W przekonaniu projektodawcy, czyli Ministerstwa Klimatu i Środowiska, cele te zostały zrealizowane.

Źródło: URE/RCL

 

Redakcja GLOBEnergia