100% wzrost cen litu – czy to koniec tanich magazynów energii?

Cena węglanu litu niemal podwoiła się w ciągu kilku miesięcy i zatrzymała wieloletni trend spadkowy. Surowiec, który jeszcze niedawno taniał i napędzał obniżki cen baterii, nagle znów znalazł się w centrum uwagi rynku. Czy to tylko chwilowy kryzys, czy sygnał, że era tanich magazynów energii dobiega końca?

- Węglan litu podrożał z około 30 tys. zł do niemal 60 tys. zł za tonę w drugiej połowie 2025 roku. To gwałtowna zmiana po dwóch latach spadków i wyraźny sygnał, że rynek surowców bateryjnych znów się napina.
- Sam lit stanowi niewielką część ceny gotowego magazynu energii, ale ma duże znaczenie dla producentów ogniw. Przy bardzo niskich marżach nawet kilkadziesiąt złotych więcej na kWh może zatrzymać dalsze spadki cen.
- Utrzymujący się wzrost cen litu może przyspieszyć rozwój technologii sodowo-jonowej. To właśnie tanie ogniwa Na-ion mogą w najbliższych latach najmocniej skorzystać na drożejącym surowcu litowym.
Węglan litu powszechnie stosowany półprodukt do produkcji ogniw litowo-jonowych podrożał rok do roku o 62%. Przy czym jeszcze do połowy roku 2025 cena tego surowca była stabilna i poruszała się w ciągłym trendzie spadkowym trwającym od połowy roku 2023. To w połowie 2025 nastąpiło dynamiczne odbicie, windując cenę z 30 000 zł do 59 900 zł za tonę. A to oznacza prawie 100% wzrost. Czy ten skokowy wzrost ceny oznacza koniec tanich ogniw litowo-jonowych, a co za tym idzie koniec spadku cen magazynów energii i samochodów elektrycznych?

Źródło: Trading Economics.
Dlaczego handluje się węglanem litu, a nie litem ?
W praktyce w obrocie handlowym kupuje i sprzedaje się węglanem litu (Li2CO3), a nie czysty metalicznym lit (Li). Praktyka ta jest stosowana, ponieważ Li2CO3 jest stabilny, bezpieczny, łatwy w transporcie i dokładnie odpowiada potrzebom przemysłu chemicznego, w tym producentom ogniw litowo-jonowych, podczas gdy metaliczny lit jest skrajnie reaktywny, niebezpieczny i niepraktyczny jako towar masowy. Ponadto węglan litu w przeciwieństwie do czystego litu łatwo przereagować do wymaganych związków chemicznych występujących w katodzie czy elektrolicie.
Ile węglanu litu potrzeba do wyprodukowania ogniwa litowo-jonowego ?
To ile węglanu litu będzie potrzebne do wyprodukowania ogniwa litowo-jonowego zależy od typu ogniwa, a także od jego kształtu oraz efektywności procesu produkcji. Przy założeniu dobrze zoptymalizowanego procesu produkcji oraz zastosowania chemii LFP, do wytworzenia ogniw o pojemności energetycznej 1 kWh potrzeba w praktyce około 0,6 kg węglanu litu. Przy obecnym kursie daje to koszt 35 zł/kWh. Odnosząc tę wartość do ceny detalicznej gotowego produktu, jakim jest magazyn energii sprzedawany w cenie ponad 1000 zł/kWh, nie jest to duży udział procentowy. Patrząc jednak na hurtowe ceny samych ogniw, które po latach spadków cen doszły do poziomu ok. 165-220 zł/kWh wzrost cen litu jest już odczuwalny, szczególnie że producenci ci często osiągają zaledwie kilkuprocentowe marże, bazując na dużej skali produkcji.
Jakie może to przynieść konsekwencje na rynku?
Oczywistą konsekwencją będzie najpierw zatrzymanie spadku cen produktów opartych o ogniwa litowo-jonowe, a później ich wzrost szczególnie w segmencie produktów najtańszych, gdzie w finalnym produkcie nie ma zapasu marży na stabilizację ceny. Nieoczywistą konsekwencją może być także przyspieszenie masowego wdrożenia ogniw sodowo-jonowych. Nie jest tajemnicą, że przez ostatnie dwa lata niskie ceny litu blokowały rozwój tej technologii. Koszt litu w cenie ogniwa był na tyle mały, że cenowa przewaga ogniw sodowo-jonowych była niezauważalna, biorąc pod uwagę ich mniejszą gęstość energii. Jeżeli wzrost cen litu się utrzyma, możemy spodziewać się w 2026 roku sporego otwarcia producentów na produkty oparte o ogniwa sodowo-jonowe. I to szczególnie w segmencie magazynów energii.










