14 miliardów złotych oszczędności na rachunkach za energię? Nadchodzi nowelizacja 10H

Już 5 lipca polski rząd będzie się zajmował projektem nowelizującym ustawę 10H, której dotychczasowa blokada zahamowała rozwój lądowych farm wiatrowych. Nadchodząca liberalizacja prawa to odpowiedź Polski na wzrost cen energii, który jest spowodowany przez wojnę w Ukrainie, wywołaną przez Federację Rosyjską. Tak strategiczna decyzja w sektorze energii odnawialnej może najszybciej obniżyć rachunki za prąd.  Według badań, jeżeli obecnie w Polsce nie działałyby farmy wiatrowe, ceny energii byłyby dużo wyższe. Odblokowanie rynku energii wiatrowej i uruchomienie nowych inwestycji pozwoli na zaoszczędzenie nawet 14 miliardów złotych!

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Konieczne są zmiany

Prognozy związane z cenami energii nie są optymistyczne - ich wartość wciąż rośnie. Już w tym roku konsumenci w Polsce doznali wzrostu rachunków, a spodziewane są kolejne podwyżki. 

W 2016 roku wprowadzenie zasady 10H spowolniło, a wręcz całkowicie zablokowała rozwój farm wiatrowych onshore. Obecnie Rada Ministrów ma przed sobą projekt zmian w ustawie odległościowej, która ma uwolnić potencjał energii odnawialnej z wiatru. Umożliwi to rozwój taniej i ekologicznej energetyki, jak i również wspomoże transformację energetyczną i zwiększy polskie bezpieczeństwo energetyczne.         

Zapisy nowelizacji zakładają, że to jednostki samorządu terytorialnego i lokalne społeczności będą decydować o powstaniu farm wiatrowych oraz o ich lokalizacji. Ma się to odbywać przy wypełnieniu postanowień Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Nowe regulacje prawne mają również stworzyć odpowiedni poziom kontroli nad budową elektrowni wiatrowych, która będzie leżeć w gestii władz gminy. Ponadto uwaga zostanie zwrócona na poziom bezpieczeństwa eksploatacji farm wiatrowych, a wszystkie informacje na temat planowanej inwestycji będą przekazywane do społeczności gminnej. Celem tego będzie ograniczenie sprzeciwu społecznego oraz rozwój świadomości o koniecznym rozwoju energetyki odnawialnej.

Czy będzie taniej?

Jak powiedział, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, Janusz Gajowiecki - “Rząd przyjmując ustawę 10H pozwoli polskim rodzinom i przedsiębiorcom zaoszczędzić 14 miliardów złotych. [...] To z jednej strony wzmacnienie bezpieczeństwa energetycznego i niezależności naszego kraju od surowców z Rosji, z drugiej – najlepsze lekarstwo na obniżenie rachunków za prąd.”

Gajowiecki twierdzi, wylicza też, że energia z wiatru jest dziś 5 razy tańsza od energii ze źródeł konwencjonalnych, a nowe inwestycje w farmy wiatrowe na lądzie to więcej zielonej i taniej energii i niższe rachunki za prąd.

Analiza Instytutu Jagiellońskiego zwraca uwagę na to, że średnie ceny hurtowe energii na rynku spot (kasowym) w Polsce istotnie są obniżane przez generowaną elektryczność z wiatru. Dane za styczeń 2020 do marca 2022 roku ukazują wyraźnie i potwierdzają, że im wyższy wkład w polskim miksie elektroenergetycznym produkcji z lądowych farm wiatrowych tym ceny na rynku energii elektrycznej są niższe.

W grudniu zeszłego roku obserwowano najwyższe średnie ceny energii w skali całego 2021 roku. Jednocześnie, udział produkcji z wiatru na lądzie  był wtedy silnie skorelowany z poziomem cen na rynku spotowym. W przeciągu całego 2021 roku średnia roczna cena energii na rynku spot kształtowała się na poziomie 398 złotych za megawatogodzinę, natomiast moc zainstalowana w lądowych elektrowniach wiatrowych w Polsce wyniosła 7 GW (stan na grudzień 2021). Zależnie od przyjmowanego w analizie poziomu mocy, symulacja wpływu energii wiatrowej na poziom energii rynku spot pokazuje, że gdyby moc w energetyce wiatrowej wynosiła 0 GW, cena energii oscylowałaby w okolicach 561 złotych za megawatogodzinę. W przypadku, gdyby moc w tym sektorze byłaby dwukrotnie wyższa (14 GW) wtedy symulowana średnioroczna cena energii na rynku kasowym w Polsce byłaby o około 57 złotych niższa. Reasumując - odmrożenie inwestycji wiatrowych spowoduje spadek cen energii.

Realne oszczędności

Poza kwestiami bezpieczeństwa, wzrost rynku energetyki wiatrowej w Polsce przyniesie szereg innych korzyści dla Polaków, do których zaliczają się przede wszystkim potencjalne oszczędności. Z raportu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej wynika, że nowe elektrownie wiatrowe przy najbardziej rozbudowanym scenariuszu rozwoju zagwarantują 70-133 miliardów złotych przyrostu PKB, a także 490-935 milionów złotych dodatkowo wpływających do budżetów samorządowych. Zamówienia na produkty i usługi w łańcuchu dostaw mają wynieść 80 miliardów złotych, a do 2030 roku inwestycje związane z energetyką wiatrową onshore mają stworzyć od 51 do 97 tysięcy nowych miejsc pracy. 

“Kiedy zmiany ustawowe wejdą w życie i odblokują nowe inwestycje, w ciągu kilku lat tj. do roku 2030 mogłoby powstać od 6 do 10 GW nowych mocy w lądowych farmach wiatrowych. Wtedy moc łącznie z tym co już mamy sięgałaby 18 - 20 GW “ - prognozuje Janusz Gajowiecki.

Biorąc więc  pod uwagę ten potencjał, w ciągu kilku lat moglibyśmy zupełnie uniezależnić się od dotychczas sprowadzanego z Rosji węgla czy gazu właśnie poprzez rozwój lądowej energetyki wiatrowej. Ta technologia zagwarantowałaby nam samodzielność wytwórczą.

Opracowano na podstawie informacji PSEW

Zobacz również