W poniedziałek na stronie programu Mój Prąd pojawiły się długo oczekiwane informacje o trzecim naborze. Startuje on 1 lipca 2021 roku i potrwa do grudnia. Pomimo licznych zapowiedzi przez resort klimatu i środowiska oraz narodowy fundusz, nie rozszerzono naboru o możliwość dofinansowania instalacji zwiększających autokonsumpcję energii elektrycznej tj. ładowarek do samochodów elektrycznych, magazynów chłodu/ciepła oraz inteligentnych systemów do zarządzania energią w domach. W Mój Prąd 3.0 zmniejszono kwotę dofinansowania do 3 tys. zł. MKiŚ poinformował oficjalnie, że trwają prace na czwartą edycją, w której mają się pojawić dodatkowe komponenty, także magazyny energii. Wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska szacuje, że dofinansowanie do przydomowego magazynu energii będzie sięgało do maksymalnie 50 proc., jednak na razie są to szacunki.

W związku z jutrzejszym uruchomieniem kolejnego naboru w ministerstwie klimatu i środowiska odbyło się śniadanie prasowe dla dziennikarzy, na którym była także nasza redakcja. W trakcie wydarzenia padły pytania nie tylko dotyczące programu Mój Prąd 3.0 i 4.0, ale także drugiej edycji. Bowiem jak informował narodowy fundusz naszą redakcję, rozpatrywanie wniosków miało potrwać do ok. połowy 2021 roku z racji ich dużej liczby.

– Rozpatrywanie wniosków złożonych w programie Mój Prąd (I i II nabór) planujemy zakończyć w połowie roku tj. przed uruchomieniem kolejnej edycji, ale jest to uzależnione od tempa dokonywania uzupełnień przez Wnioskodawców – informował wówczas NFOŚiGW.

Wielu beneficjentów nie było pewnych co do tego, czy otrzyma się dofinansowanie. Pula alokacji środków wyniosła 1 mld zł, ale ta się wyczerpała już na początku grudnia 2020 roku. NFOŚiGW nie zamknął wcześniej naboru i dołożył dodatkowe 100 mln zł na inwestycje w produkcję energii elektrycznej z prosumenckich instalacji PV o mocy 2-10 kW. Czy pomimo dodatkowych środków wszyscy wnioskodawcy otrzymają dofinansowanie?

Nie wystarczyło środków dla wszystkich wnioskodawców w Mój Prąd 2.0

Paweł Mirowski – wiceprezes NFOŚiGW poinformował, iż według stanu na 27 czerwca 2021 roku wniosków do programu Mój Prąd wpłynęło dokładnie 266 407 wniosków i mimo tego, że zwiększono alokację środków, około 25 tys. wniosków nie otrzyma dofinansowania w programie Mój Prąd. Mirowski powiedział, że dokładna alokacja środków w Mój Prąd dotychczas wyniosła 1,15 mld zł.

– Mimo wszystko ok. 25 tys. wniosków nie otrzyma dofinansowania, mimo, że były prawidłowo złożone – powiedział Mirowski.

Około 10 tys. wniosków z ogólnej liczby złożonych wniosków będzie odrzuconych, gdyż nie spełniało wymogów formalnych.

Co z wnioskami, które nie zostały zakwalifikowane w drugiej edycji?

Beneficjenci, którzy nie zostali zakwalifikowani w drugiej edycji, będą mieli możliwość złożenia ponownego wniosku w programie Mój Prąd 3.0.

– Niestety musimy prosić beneficjentów o wypełnienie wniosków, których złożenie faktycznie nie jest skomplikowane – powiedział wiceprezes.

25 tys. beneficjentów nie wiedzą jeszcze o tym, że nie otrzymają środków, o które się ubiegali. Wynika to z kwestii zgód ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Podobna zasada będzie dotyczyć programu 4.0, gdzie zostanie rozszerzony zakres kwalifikowalności kosztów.

Redakcja GLOBEnergia