Najwięcej instalacji OZE powstaje na północy kraju

Według wyliczeń PIE udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto w 2019 r. osiągnął poziom 12,2 proc. Jest to wynik niższy o 2,8 pkt. proc. od założonego przez Unię Europejską celu 15 proc. na 2020 r. Ostateczne dane dotyczące zużycia energii za 2020 r. będą dostępne dopiero pod koniec 2021 r. Najwięcej energii z OZE w Polsce w 2019 r. pozyskano w elektrowniach wiatrowych (ok. 10 proc.). Udział energii wytwarzanej w instalacjach na biopaliwa wyniósł 5,8 proc., a w instalacjach fotowoltaicznych 1,5 proc. Znaczący udział miały także biopaliwa ciekłe (10 proc.). PIE informuje, że moc zainstalowana w koncesjonowanych OZE stanowi ok. 40 proc. średniego dziennego zapotrzebowania na moc w Polsce. Jednak porównując wytworzoną ilość energii z OZE z dziennym zapotrzebowaniem na energię, to udział ten wynosi już tylko nieco ponad 10 proc. Źródła konwencjonalne charakteryzują się większym współczynnikiem wykorzystania mocy w ciągu roku niż niestabilne źródła odnawialne.

Dominuje energetyka wiatrowa

Największe ilości mocy OZE są zainstalowane w województwach położonych w północnej części Polski tj. w zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim. 40 proc. mocy koncesjonowanych źródeł OZE znajduje się tylko w tych trzech województwach. Przeważającym rodzajem elektrowni są farmy wiatrowe. Dysproporcję w źródłach powiększy rozwój sektora offshore wind i wiatraków na Morzu Bałtyckim. PIE wskazuje, że w przeliczeniu na mieszkańca najwięcej mocy OZE występuje w powiecie sławieńskim w woj. zachodniopomorskim (9,2 MW/1000 os.), powiecie leskim w woj. podkarpackim (7,8 MW/1000 os.) i już znacznie mniej w powiecie grudziądzkim w woj. kujawsko-pomorskim (3,8 MW/1000 os.).

Fotowoltaika nie jest w pełni wykorzystywana

Moc zainstalowana w polskiej fotowoltaiczne dynamicznie rośnie. Polska w 2020 r. ze źródeł fotowoltaicznych pozyskała 1,5 proc. energii elektrycznej, co jest wynikiem siedmiokrotnie wyższym niż w 2018 r. W opinii PIE potencjał energetyki słonecznej w Polsce nie jest jednak w pełni jest wykorzystany, w szczególności w regionach południowych. PIE uważa, że  Polska ma blisko dwukrotnie mniejsze nasłonecznienie niż kraje na południu Europy. Najlepsze warunki nasłonecznienia są na południu Polski, mimo tego np. w województwie podkarpackim, w przeliczeniu na mieszkańca, moce instalacji fotowoltaicznych są trzykrotnie mniejsze niż w warmińsko-mazurskim. Najmniej energii z 1 kWp otrzymuje się w województwach na północy kraju, w szczególności w województwie zachodniopomorskim, pomorskim i warmińsko-mazurskim (z wyłączeniem wybrzeża i okolic Gdańska).

Istotą rolę w polskiej fotowoltaice odgrywają prosumenci. Łączna moc zainstalowana instalacji prosumenckich dofinansowanych w ramach Mój Prąd wynosi 590 MW, co stanowi 1/7 całości mocy zainstalowanej w Polsce. Według danych PTPIREE z 2020 r. 105 tys. instalacji fotowoltaicznych otrzymało dofinansowanie z programu Mój Prąd, co stanowi 1/3 wszystkich mikroinstalacji we wrześniu b.r., po koniec którego funkcjonowało już 357 tys. prosumentów fotowoltaicznych. Poniższa grafika opracowana przez PIE przedstawia liczbę przyznanych dofinansowań do projektów instalacji PV na 1000 mieszkańców oraz łączna moc instalacji (kW/tys. mieszk.) dofinansowanych w ramach programu Mój Prąd w poszczególnych województwach.

Grafika: Opracowanie PIE na podstawie danych z programu Mój Prąd i GUS

Najwięcej mocy zainstalowanej w ramach programu Mój Prąd można zanotować w woj. śląskim (83 MW), małopolskim (70 MW), wielkopolskim (66 MW) oraz mazowieckim (65 MW), czyli w większości na południu Polski, gdzie występuje większe nasłonecznienie. W opinii PIE istotnym elementem dalszego poszerzania udziału źródeł fotowoltaicznych w polskiej strukturze produkcji energii elektrycznej w przyszłości będzie więc utrzymanie, a nawet dalsze rozszerzenie takich programów jak Mój Prąd.

Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny

Redakcja GLOBEnergia