Spośród około 66 projektów, jakie wzięły udział w konkursie organizowanym przez spółkę ElectroMobility Poland, jury wybrało dziewięć, które przedostały się do finału. 12 września zostanie ogłoszone 5 zwycięzkich koncepcji samochodu elektrycznego, na podstawie których zostaną skonstruowane prototypy.

Mały, elektryczny samochód miejski

Dziewięć projektów finałowych łączy wiele wspólnych cech. Jury przyznaje, że przy wyborze kierowało się głównie aspektami takimi jak bezpieczeństwo, wygoda oraz integracja z ideą zrównoważonego miasta przyszłości. Samochód ma być przyjazny użytkownikowi oraz możliwy do skonstruowania w przystępnej cenie. Wybrane projekty aut w większości prezentują małe, kompaktowe pojazdy, przypominające Smarta czy nawet… swojskie Cinquecento. Co prawda wśród finałowej dziewiątki można znaleźć dwa pojazdy o wyjątkowo eleganckich, opływowych kształtach, jednak są również dwa budzące niezbyt przyjemne skojarzenie z osławioną Multiplą. Widać, że preferowane są wizualizacje przedstawiające auta zajmujące mało miejsca, łatwe do zaparkowania, minimalistyczne pod względem zajmowanej przestrzeni. Niektóre, obficie przeszklone, budzą skojarzenie z Melexem, są jednak masywne i nowoczesne.

 

Rozwój najlepszych projektów

Jury nie tylko wybiera, ale również udziela rad i wskazówek odnośnie naniesienia poprawek, dopracowania i rozwoju projektów w celu osiągnięcia jak najlepszej formy z punktu widzenia docelowej konstrukcji. Finaliści mają czas do połowy września na dopracowanie swoich projektów na podstawie wskazówek od jurorów. Merytoryczne i techniczne wsparcie dla młodych projektantów jest kolejnym atutem konkursu. Umożliwia „zderzenie” designerskich wizji z konstruktorskimi realiami oraz jak najlepsze dostosowanie samochodu do potrzeb rynku.

Zgrabny Junior, masywny Lynx

Pomimo pozornych podobieństw można dostrzec wiele indywidualizmu w nadesłanych projektach. Nie brakuje maleńkich aut dwuosobowych, ale jest też większy, imponujący Lynx oraz niezwykle atrakcyjnie wyglądający Junior. Żaden z  finałowych projektów nie przypomina „płaskiej” i zwinnej Tesli – warto jednak pamiętać, że pozory mogą mylić i wygląd nadwozia niekoniecznie sugeruje lepsze lub gorsze właściwości techniczne samochodu. Wszystkie przypominają wygodne auto do codziennego użytku. Niektóre są wszechstronne (duże, ze sporą ilością przestrzeni wewnątrz), inne noszą znamiona typowego, miejskiego mini – samochodu.  Cechą wspólną są obfite przeszklenia oraz kształty nawiązujące do tradycji polskiej motoryzacji. Warto pamiętać, że Polacy mieli spore zasługi w technicznych innowacjach w tej dziedzinie, czego dowodem był zaprojektowany w latach 80. samochód osobowy Beskid o rekordowo niskim spalaniu. Prototyp został wyprodukowany w Fabryce Samochodów Małolitrażowych. Spore podobieństwa do kształtu tego samochodu widoczne są w niektórych projektach, z wyjątkiem bardziej zaokrąglonej i gładkiej linii.

Pierwszy etap zakończony?

Wybór projektów oraz ich dopracowanie stanowi koniec pierwszego etapu konkursu ElectroMobility Poland na polski samochód elektryczny. Po gali, podczas której głosowanie telewidzów pomoże członkom jury w zadecydowaniu, które pięć projektów doczeka się wyprodukowania w formie prototypów. Następnym kluczowym etapem będzie wybór producentów. Na obecną chwilę wiadomo już przynajmniej, jakie ogólne koncepcje są preferowane przez jury oraz czego możemy się spodziewać po polskim samochodzie elektrycznym, w wizja bezemisyjnego auta rodzimej produkcji z dnia na dzień staje się coraz bardziej realna.

Źródło: Business Insider, Puls Biznesu

Redakcja GLOBEnergia