Alarmujemy, by podchodzić z dystansem do publikowanych danych. Źródłem nieprawidłowych wyliczeń jest raport „Ubóstwo energetyczne – śmiertelność i jej koszt”, autorstwa dr Grzegorza Libora z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego. Raport ten został przygotowany na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Temat jest bardzo gorący, a wiele organizacji zaangażowało się w dementowanie nieprawdziwych informacji opublikowanych w raporcie.

Omawiany raport zawiera analizę związku ubóstwa energetycznego ze zwiększoną umieralnością i wynikającymi z niej kosztami ekonomicznymi w naszym kraju. Jak wynika z analizy ekspertów z Polskiego Alarmu Smogowego, praca jest pełna błędów metodologicznych.

Czy na pewno “z powodu zimna”?

Autor raportu podaje liczbę 35 tys. zgonów, których przyczyną było w Polsce w 2017 roku zimno, a potencjalne koszty ekonomiczne tych zgonów mogły wynieść przeszło 210 miliardów zł. Autor liczbę tę wyliczył na podstawie różnicy umieralności w zimie (grudzień-marzec) i w pozostałych miesiącach.

Założył przy tym, że wyższa umieralność w miesiącach chłodnych jest w całości, wyłącznie spowodowana wpływem niskiej temperatury.

Zapomniał jednak o tym, że w tym okresie panuje choćby zwiększona zachorowalność na choroby zakaźne (np. grypę) w sezonie grzewczym. Występuje także znaczny wpływ na zdrowie pyłowych zanieczyszczeń powietrza, których stężenia są w Polsce również znacznie wyższe w sezonie grzewczym niż poza nim.

Większa liczba zgonów przez ubóstwo energetyczne?

Autor raportu napisał w swojej pracy:

Założono, że wszystkie zgony spowodowane zostały zimnem lub też chorobami wynikającymi z faktu życia w ubóstwie energetycznym, a nie innymi czynnikami, np. zanieczyszczeniem powietrza.

Dr Libor wyraźnie niedokładnie przeczytał cytowaną przez siebie publikację naukową, w której można przeczytać:

Nie tylko niskie temperatury przyczyniają się do nadwyżki liczby zgonów [obserwowanej] w miesiącach chłodnych. Również zgony z powodu grypy są bardziej powszechne w tych miesiącach, podobnie jak zgody związane z wyższymi poziomami zanieczyszczeń powietrza. Oba te [czynniki] mają wpływ na występowanie dodatkowych zgonów w sezonach chłodnych, a więc mają wkład do [wartości] EWDi.

Czy Libor celowo “zapomniał” o wpływie zanieczyszczeń powietrza na zdrowie? Jest zupełnie niezrozumiałe dopóki nie przypomnimy sobie, że raport dr Grzegorza Libora jest rozpowszechniany przez organizację zrzeszającą osoby zarabiające na sprzedaży węgla.

Skąd taka liczba zgonów?

Autor raportu podaje liczbę 35 tys. zgonów, których przyczyną było w Polsce w 2017 roku zimno. Autor liczbę tę wyliczył na podstawie różnicy umieralności w zimie (grudzień-marzec) i w pozostałych miesiącach.

Warto przypomnieć, że w styczniu 2017 zmarło w całej Polsce ok. 44 tys. osób, a rok wcześniej, w styczniu 2016, wszystkich zgonów w naszym kraju było „tylko” ok. 33 tys. W lutym różnica w liczbie zgonów między 2017 a 2016 była już znacznie mniejsza. Są to powszechnie dostępne dane Głównego Urzędu Statystycznego.

Skąd taka różnica między styczniem 2016 a styczniem 2017?

Co było przyczyną dodatkowych ok. 11 tys. zgonów w roku 2017? Czy wyłącznie niskie temperatury, jak przedstawił to dr Libor?

Faktycznie temperatury w tym okresie były bardzo niskie, ale mieliśmy wtedy również wyjątkowy epizod smogowy, a także ciężką epidemię grypy. O tym w raporcie nie wspomniano…

W Polsce dryfujemy!

Jak widać, niska temperatura nie jest jedyną przyczyną dużej ilości zgonów w zimie w naszym kraju. Walka ze niską emisją w Polsce nie jest jeszcze dokładnie zaplanowana przez rząd. Największym problemem w tym przypadku jest ogrzewanie budynków pozaklasowymi kotłami i paliwem niskiej jakości. Dobrym przykładem walki z „kopciuchami” mogą być działania innych krajów, np. Holandii czy Wielkiej Brytanii. Tam od 2025 r. będzie obowiązywał całkowity zakaz instalowania kotłów na paliwa kopalne, wliczając gaz, we wszystkich nowych budynkach.

Wielka Brytania zamierza wprowadzić zakaz instalowania urządzeń na paliwa kopalne od 2025. Taki zakaz wprowadziła już Holandia dla nowych domów. Chiny realizują strategię rozwoju ogrzewania pompami ciepła. A my Polsce dryfujemy – brak długofalowej wizji, brak przemyśleń – napisał na swoim Twitterze Andrzej Guła, prezes Polskiego Alarmu Smogowego.

Źródło: Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla, SmogLab, Polski Alarm Smogowy

Redakcja GLOBEnergia