Technologia jest dojrzała

Jak wskazuje przedstawicielka PSME, podane przykłady dobitnie dowodzą, że technologia magazynowania energii jest dojrzała, produkty dopracowane, a firmy są gotowe do ich wprowadzenia na rynek. Nawet więcej, mają je już w swojej ofercie handlowej. To, czego potrzeba, to model biznesowy przekładający się na rzeczywisty popyt.

Czy taki popyt istnieje ze strony prosumentów? Adamska tłumaczy, że obecny system opustów dla prosumentów, czyli możliwość wprowadzenia przez prosumenta energii do sieci i odebrania jej w ciągu roku powoduje, że dla prosumenta to sieć jest magazynem energii. Za korzystanie z sieci jak z magazynu musi jednak oddać 20% lub 30% energii, którą do niej wprowadził, w zależności od tego, czy posiadana przez niego mikroinstalacja ma moc zainstalowaną poniżej czy powyżej 10 kWh. Można powiedzieć, że prosument otrzymuje za darmo magazyn energii o sprawności 80% lub 70%. Sprawność na poziomie 70-80% nie jest imponująca i pod tym względem magazyny energii oferowane na rynku oferują dużo więcej. Jednak w systemie opustów prosument otrzymuje taki magazyn za darmo i to na 15 lat, a dodatkowo nie troszczy się o jakiekolwiek naprawy, a magazyn utrzymuje sprawność na niezmienionym poziomie przez cały ten okres.

Zapoznając się z ofertą rynkową prosument porównuje karty katalogowe i cenniki produktów dostępnych na rynku do systemu opustów. Wirtualny magazyn energii wynikający z systemu opustów to zerowa cena, brak jakichkolwiek kosztów eksploatacyjnych przez 15 lat, sprawność na poziomie 80% lub 70% z gwarancją utrzymania sprawności na niezmienionym poziomie przez 15 lat, nieograniczona liczba cykli. Oferta rynkowa to około 3-4 tysiące za 1 kWh pojemności magazynu, przy czym magazyn dla prosumenta indywidualnego ma zwykle pojemność między 4 a 7 kWh. Do tego dochodzi niepewność co do wysokości kosztów eksploatacyjnych, gwarancja producenta zwykle na okres krótszy niż 15 lat, w przypadku niektórych produktów jedynie na 2 czy 5 lat, a dodatkowo ograniczenie co do ilości cykli.

Nietrudno przewidzieć, że mając taki wybór jedynie nieliczni prosumenci podejmą decyzję o zakupie własnego fizycznego magazynu energii. Trzeba mieć jednak na uwadze, że możliwość korzystania przez prosumenta z sieci jak z magazynu energii stanowi wyzwanie techniczne dla operatorów systemów dystrybucyjnych. Sieć nie jest magazynem, a utrzymanie jej bezpieczeństwa w sytuacji coraz większego nasycenia instalacjami prosumenckimi staje się coraz trudniejszym wyzwaniem technicznym. Oznacza to konieczność zwiększenia nakładów na modernizację i rozbudowę sieci. Z drugiej strony niezbędne inwestycje zwiększające możliwość przyłączania instalacji prosumenckich są trudne do zaplanowania z odpowiednim wyprzedzeniem w związku z faktem, że przyłączanie mikroinstalacji odbywa się na podstawie zgłoszenia. Operator systemu dystrybucyjnego nie ma więc wiedzy, kiedy, gdzie i ile mikroinstalacji powstanie. Nie może więc z wyprzedzeniem zaplanować prac modernizacyjnych.

Zachęty rynkowe

Opisana sytuacja powoduje, że obecna dynamika rozwoju mikroinstalacji prosumenckich w Polsce może zostać zahamowana, jeżeli nie zostanie wprowadzony system wsparcia zakupu domowych magazynów energii przez prosumentów.

Jako Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii postulujemy wprowadzenie dopłat do zakupu domowych magazynów energii. Deklaracje Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczące rozszerzenia programu „Mój Prąd” na magazyny energii to bardzo potrzebny pierwszy krok. Będzie on stanowił ważny impuls do rozwoju rynku – informuje Adamska.

Według oceny PSEM, poza systemem dotacyjnym, dla długofalowego rozwoju rynku domowych magazynów energii kluczowe jest stworzenie zachęt rynkowych powodujących, że prosument wyposażony w fizyczny magazyn energii, czyli fleksument, będzie mógł być aktywnym uczestnikiem rynku energii czerpiąc korzyści finansowe z tego tytułu. Pojedynczy magazyn prosumenta będzie posiadał co prawda niewielką pojemność, a sam prosument nie jest podmiotem profesjonalnym działającym na rynku energii. Jednak na zasadzie agregacji rozproszone domowe magazyny energii mogą świadczyć usługi elastycznościowe, które mają realną wartość rynkową.

Pojemność domowych magazynów energii zainstalowanych w ubiegłym roku w Europie wynosiła ponad 700 MWh. Najwięcej w Niemczech, Włoszech i  Wielkiej Brytanii. Na koniec 2019 roku łączna zainstalowana pojemność domowych magazynów energii u naszych zachodnich sąsiadów wynosiła ponad 1,3 GWh, we Włoszech niemal 250 MWh, w Wielkiej Brytanii ponad 140 MWh.

Szacuje się, że w ciągu bieżącego roku w Niemczech zostanie zainstalowanych 88 tysięcy domowych magazynów energii. Podane przykłady pokazują, jaką wartość dodaną dla systemu mogą stanowić domowe magazyny energii. Domowe magazyny energii to zasoby regulująco-bilansujące, których w polskim systemie elektroenergetycznym potrzebujemy już dzisiaj.

Redakcja: Patrycja Rapacka

 

Barbara Adamska

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii