Zdaniem Ministra Klimatu Michała Kurtyki, program Mój Prąd to narzędzie, które zostało docenione przez Polaków i które dobrze się sprawdza w Polskich warunkach.

Fotowoltaika prosumencka przeżywa w Polsce prawdziwy boom. Jest to w znacznej mierze zasługa programu Mój Prąd.” – powiedział Michał Kurtyka, Minister Klimatu podczas spotkania z dziennikarzami.

Boom obrazują bardzo dobrze same liczby. Pod koniec 2018 w Polsce zainstalowanych było ok. 490 MW mocy w fotowoltaice. Na koniec 2019 roku, polska fotowoltaika rozrosła się prawie do 1,3 GW. To 175 % wzrostu rok do roku. Istotnym wkładem w rozwój energetyki prosumenckiej stał się program Mój Prąd, która pierwszy nabór ma już za sobą.

Konferencja prasowa inaugurująca uruchomienie II naboru programu Mój Prąd. Fot. GLOBEnergia

110 magicznych dni!

Wartość wniosków dotacyjnych złożonych w pierwszym naborze, to jak podaje NFOŚiGW wartość 131,0 mln PLN. W tej kwocie dofinansowanych zostanie lub częściowo już zostało 27 017 instalacji.

Dzięki instalacjom PV zainstalowanym w ramach programu Mój Prąd, emisja uniknięta CO2 to 122,2 tys. ton/rok. 152 GWh zielonej energii wygenerowana z dofinansowanych instalacji, a łączna zainstalowana moc (152 MW) to 40 razy więcej niż moc największej farmy fotowoltaicznej w Polsce (Czernikowo – 3,77 MW)!

To pokazuje potęgę energetyki rozproszonej w Polsce. (…) Potęga polega na tym, że można w 110 dni dofinansować instalacje, które łącznie maja moc 40 razy większą od największej farmy fotowoltaicznej działającej na dzisiaj w Polsce. – dodaje Piotr Woźny, Prezes NFOŚiGW.

Mazowieckie, śląskie, małopolskie w czołówce

Liderem w składaniu wniosków jest województwo mazowieckie. Złożono tam wnioski na ponad 18 mln PLN na systemy fotowoltaiczne o łącznej mocy 22 MW, na łączną liczbę 4522 mikroinstalacji PV.
Następne jest województwo śląskie, gdzie w pierwszym naborze złożono wnioski na dofinansowanie rzędu prawie 18 mln PLN na ponad 4200 systemów o moce ponad 21 MW.
Trzecie miejsce zajmuje Małopolska z 15,8 mln PLN udzielonych dotacji na 2887 instalacji o łącznej mocy 17 MW.

Łącznie, do NFOŚiGW wpłynęło około 30 tysięcy wniosków, nie wszystkie są już rozpatrzone. Piotr Woźny szacuje, że wszystkie zostaną w miarę możliwości rozstrzygnięcie w przeciągu najbliższych dwóch tygodni.

Program okazał się być gigantyczną dźwignią inwestycyjną – to jest pokaz tego, jak udzielając dofinansowania na poziomie 131,9 mln PLN można wykreować wydatki na około 814,9 mln PLN, bo tyle pieniędzy zostało łącznie zainwestowane w moduły fotowoltaiczne, przez te osoby, które skorzystały z tego dofinansowania. – dodaje Piotr Woźny.

Mój Prąd – ambitne plany na II nabór

Jak wspomniano na początku, do wykorzystania zostało nieco mniej niż 90% miliardowej kwoty zaplanowanej na ten program. Plany na ten nabór są ambitne. Drugi nabór trwa rozpoczął się 13 stycznia i potrwa do 18 grudnia 2020 roku. NFOŚiGW planuje udzielić w tym naborze dofinansowania w kwocie 600 mln PLN. Planowana moc zainstalowanych dzięki programowi instalacji to 700 MW.

Plany ambitne, ale trzeba mierzyć wysoko. Drugi nabór zostało uruchomiony 13 stycznia rano, a już o 11:50 było złożonych 140 elektronicznych wniosków. To dobry prognostyk.

Dedykowana strona internetowa do Mój Prąd

Program zyskał uznanie wśród Polaków dlatego, że jest programem prostym, przyjaznym dla użytkownika – podsumowuje Minister Klimatu dodając, że uruchomiona została dedykowana programowi strona internetowa.

Dedykowana strona internetowa dla programu Mój Prąd (http://mojprad.gov.pl/ ) jest nie tylko źródłem informacji o przebiegu i postępach realizacji programu, ale również miejscem do sprawdzenia statusu realizacji złożonego wniosku.

Na stronie wprowadzamy narzędzie, które będzie pozwalało beneficjentom sprawdzać status złożonego wniosku, czyli użytkownicy będą mogli sprawdzić – wpisując identyfikator –na jakim etapie jest ich sprawa. Wierzymy, że to też pozwoli nam odciążyć infolinię programu Mój Prąd w NFOŚiGW. – dodaje Piotr Woźny.

Doświadczenia z I naboru zaowocują w kolejnych

Wątpliwości, brak jednoznaczności interpretacyjnej i skomplikowane przypadki to przypadłość społecznych programów wsparcia i również w programie Mój Prąd nie zabrakło wielu niewyjaśnionych zagadnień i problemów, ale nie warto się poddawać.

Zawsze pierwszy nabór, czy pierwsze zderzenie się z rzeczywistością to jest gigantyczna lekcja i pozyskanie wielu informacji na temat tego jak skomplikowane potrafią być przypadki. – podsumowuje Piotr Woźny informując, że NFOŚiGW ciągle poprawia jakość obsługi tak, żeby porozstrzygać maksymalnie dużo wątpliwości na korzyść tych, którzy składają wnioski.

Z doświadczeń wynika, że zdecydowanie szybszy i wygodniejszy jest kanał elektroniczny składania wniosków, stąd NFOŚiGW postanawia go maksymalnie promować. Ten kanał został uruchomiony dopiero 21 października i do końca naboru zostało złożonych tą drogą ponad 20% wniosków.

 

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia