Zakład ma umożliwić produkcję paneli o łącznej mocy 3,3 GW (zdolność produkcyjna). Dzięki ekspansji First Solar w Stanach Zjednoczonych i Indiach oraz optymalizacji obecnych fabryk spółka może podwoić produkcję paneli osiągając 16 GW już w 2024 roku. Jak informują przedstawiciele inwestora, przy realizacji projektu mają zostać wykorzystane rozwiązania Przemysłu 4.0, które mają zastosowane w fabryce w Ohio.

– Indie są atrakcyjnym rynkiem dla First Solar, nie tylko dlatego, że naszą technologię modułową można wykorzystywać w gorącym i wilgotnym klimacie. Jest to rynek z natury zrównoważony, wspierany przez rosnącą gospodarkę i apetyt na energię, z dobrze zdefiniowanym celem, który będzie wymagał uruchomienia instalacji fotowoltaicznych o mocy ponad 25 GW rocznie w perspektywie najbliższych dziewięciu lat – powiedział Mark Widmar, dyrektor generalny First Solar.

Dodał, że Indie połączyły swoje cele w zakresie czystej energii z efektywną polityką handlową i przemysłową, zaprojektowaną tak, aby umożliwić samowystarczalną produkcję krajową i prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne. Amerykanie posiadają również wielu wieloletnich klientów w kraju, którzy będą mieli bezpośredni dostęp do cienkowarstwowych modułów fotowoltaicznych, które będą wyprodukowany w Indiach.

Indie walczą ze wzrostem popytu na energię

Według prognoz Międzynarodowej Agencji Energii, Indie prześcigną Unię Europejską i staną się trzecim co do wielkości konsumentem energii elektrycznej do 2030 roku. To efekt stale rosnącej populacji oraz PKB. W ramach polityki klimatycznej Indie chcą, aby do końca dekady udział OZE w miksie energetycznym wyniósł 40 proc.. Do 2040 roku kraj ten ma dysponować prawie 20 proc. wszystkich mocy zainstalowanych w elektrowniach słonecznych na całym świecie.

Zdaniem dyrektora generalnego First Solar, Indie wyróżniają się zdecydowaną reakcją na stosowaną przez Chiny strategię subsydiowania globalnej dominacji w łańcuchu dostaw krzemowych ogniw słonecznych. – Kompleksowe podejście tego kraju zapewnia dokładnie taki rodzaj równych reguł gry, jaki jest potrzebny “niechińskim” producentom w sektorze energetyki słonecznej, aby mogli konkurować na własnych zasadach, i powinno być wzorem dla innych podobnie myślących krajów – stwierdził Widmar.

Źródło: First Solar/MAE

Redakcja GLOBEnergia