Amortyzacja samochodu w firmie: nie każda hybryda plug-in w wyższym limicie

Zmieniające się od nowego roku przepisy podatkowe, wprowadzają nową grupę pojazdów spalinowych w zakresie dopuszczalnych limitów amortyzacji w firmach. Samochody niskoemisyjne, to takie, które emitują do 50 g CO2 na kilometr i dla nich ustawodawca ustalił maksymalną kwotę na poziomie 150 tysięcy złotych netto. Wbrew pozorom, nie każda hybryda plug-in spełnia ustalony limit.

- Od 2026 roku obowiązywać będą zmienione limity amortyzacji samochodów użytkowanych w celach służbowych.
- Nie każdy model hybryd plug-in spełnia definicję auta niskoemisyjnego, a co za tym idzie może być amortyzowany w kwocie 150 tys. zł netto.
- Kupując auto dzisiaj, pomyśl o przyszłorocznych limitach.
Trzy grupy pojazdów, trzy poziomy limitów amortyzacji
O przyszłorocznych limitach pisaliśmy szczegółowo jeszcze w sierpniu (tutaj link), a dziś tylko przypomnijmy, iż od nowego roku obowiązywać będą zmienione limity amortyzacji samochodów użytkowanych w celach służbowych. Na niezmienionym poziomie odliczać będzie można koszt zakupu (bądź leasingu) auta elektrycznego, dla którego limit to 225 tysięcy złotych netto.
Samochody spalinowe (i hybrydy), które do tego roku można było amortyzować do kwoty 150 tysięcy złotych netto, od nowego roku mają obniżony poziom do 100 tysięcy złotych. Regulacje podatkowe wprowadziły nową grupę pojazdów, nazywanych niskoemisyjnymi, które będzie można wciąż amortyzować do kwoty 150 tysięcy złotych netto. Warunkiem jest to, aby emisja CO2 nie przekraczała 50 gramów na każdy kilometr.
Nie każda hybryda plug-in do pojazd niskoemisyjny
Wszystkich, którzy planują zakup samochodu do firmy w przyszłym roku, a także nawet jeszcze w tym, ostrzegamy, że nie każdy model hybryd plug-in spełnia definicję auta niskoemisyjnego. Ciekawe zestawienie przygotował Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, z którego wynika, że na polskim rynku jest dostępnych około 70 takich modeli, więc wybór jest całkiem dobry, ale nie w każdym segmencie.

Z marek premium modele, klasyfikowane podatkowo jako niskoemisyjne mają w swojej ofercie jedynie Audi (Q3, A5, A6) oraz Mercedes (GLC, GLC coupe, klasa C). Emisje w przypadku BMW, czy Volvo, sięgają 100 g CO2/km, zatem znacząco przekraczające wyznaczony poziom.
Marka Cupra proponuje aż trzy tego typu modele (Leon, Formentor, Terramar), Volkswagen cztery (Golf, Passat, Tiguan oraz Tayron). Po dwie hybrydy plug-in mają w sprzedaży Skoda (Kodiaq, SuperB), Toyota (CH-R, Prius). Jedną oferuje Seat (Leon).
Całkiem sporo modeli z napędem typu plug-in proponuje także Stellantis. W Oplu będą to na przykład Astra oraz Grandland, w Citroenie cała gama C5, a Peugeot sprzedaje modele 308, 408, 3008 oraz 5008. W tej grupie pojazdów nie mogło zabraknąć chińskich producentów, którzy w zakresie hybryd plug-in są w ostatnim czasie bardzo aktywni.
Rynkowym przebojem ostatnich tygodni jest BYD Seal 6, dobrze sprzedaje się również model Seal 5. W statystykach bryluje również MG z SUVem z rodziny HS, a od niedawna także Chery oferujące Tigo 9. Absolutną królową segmentu hybryd plug-in jest Omoda 9, która oferuje zasięg w trybie elektrycznym sięgający aż 160 km.
Kupujesz auto, sprawdź jaki limit będzie ci przysługiwał
Ostatnie miesiące roku to wzmożony okres w salonach samochodowych, związany z zakupami firmowymi w celach optymalizacji podatkowych. Niestety, nawet nabycie pojazdu jeszcze w tym roku, nie uchroni przedsiębiorcy od korekty limitów amortyzacji w przyszłym, więc tak naprawdę o poziom emisji wybranego trzeba zadbać już teraz.
Ze względu na dopuszczalne kwoty amortyzacji najbardziej opłaca się w firmie elektryk. W drugiej kolejności będzie plug-in, zaś na ostatnim miejscu (z najniższym limitem) pojazd spalinowy. Z drugiej jednak strony, plug-in jest często na tyle droższy, że wyższa cena niweluje korzyści podatkowe.










