Arabia Saudyjska stawia na 8 GWh baterii. Po co królestwu ropy magazyny energii za miliard dolarów?

Arabia Saudyjska inwestuje miliardy w wielkoskalowe magazyny energii, choć pozostaje jednym z największych producentów ropy na świecie. Po co królestwu aż dziesiątki gigawatogodzin baterii? Klucz tkwi w szybkim rozwoju fotowoltaiki, energetyki wiatrowej i potrzebie stabilizacji systemu elektroenergetycznego.

Arabia Saudyjska inwestuje miliardy w wielkoskalowe magazyny energii, choć pozostaje jednym z największych producentów ropy na świecie. Po co królestwu aż dziesiątki gigawatogodzin baterii? Klucz tkwi w szybkim rozwoju fotowoltaiki, energetyki wiatrowej i potrzebie stabilizacji systemu elektroenergetycznego.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Arabia Saudyjska inwestuje miliardy w wielkoskalowe magazyny energii, choć pozostaje jednym z największych producentów ropy na świecie. Po co królestwu aż dziesiątki gigawatogodzin baterii? Klucz tkwi w szybkim rozwoju fotowoltaiki, energetyki wiatrowej i potrzebie stabilizacji systemu elektroenergetycznego.
  • Arabia Saudyjska zakontraktowała 8 GWh magazynów energii o mocy 2 GW. Wartość projektów to około 1,16 mld dolarów.
  • Każdy magazyn ma pracować z pełną mocą przez cztery godziny. Kolejne 12 GWh jest już przygotowywane.
  • Baterie mają wspierać OZE i stabilność sieci. Cel kraju to 48 GWh magazynów do 2030 r.

Arabia Saudyjska podpisała umowy na cztery wielkoskalowe magazyny energii o łącznej mocy 2 GW i pojemności 8 GWh. Wartość inwestycji przekracza 4,35 mld riali saudyjskich, czyli około 1,16 mld dolarów. To jednak dopiero pierwsza grupa projektów, bo kolejnych 12 GWh jest już w przygotowaniu. Saudyjczycy nie traktują więc baterii jako dodatku do pojedynczych farm PV, lecz zaczynają budować z nich osobną warstwę systemu elektroenergetycznego.

2 GW mocy i cztery godziny pracy

Każdy z czterech nowych magazynów będzie miał moc 500 MW i pojemność 2 GWh. Przy pełnej mocy oznacza to możliwość oddawania energii przez cztery godziny, a cały pakiet może teoretycznie dostarczać 2 GW przez taki właśnie czas. To ważne rozróżnienie: 2 GW określa maksymalną moc, natomiast 8 GWh mówi, ile energii może zostać zgromadzone.

Obiekty powstaną w kilku regionach kraju, a za ich realizację odpowiadają konsorcja z udziałem m.in. ACWA Power i ENGIE. W przypadku trzech projektów rozwijanych przez konsorcjum z ACWA Power umowy na świadczenie usług magazynowania mają obowiązywać przez 15 lat. Instalacje są rozwijane w formule, w której prywatny inwestor buduje, posiada i eksploatuje magazyn, natomiast państwowy główny nabywca kupuje od niego usługę magazynowania.

Po co Arabii Saudyjskiej tyle baterii?

Najprostsza odpowiedź brzmi: żeby ogromny przyrost fotowoltaiki i energetyki wiatrowej nie oznaczał równie dużego wzrostu problemów z bilansowaniem systemu. W przypadku Arabii Saudyjskiej warto jednak uważać z prostym stwierdzeniem, że produkcja PV zupełnie rozmija się ze szczytem zapotrzebowania, ponieważ ogromne zużycie energii na klimatyzację powoduje bardzo wysoki popyt już w ciągu dnia. Problem pojawia się m.in. późnym popołudniem i wieczorem, kiedy produkcja słoneczna szybko spada, a zapotrzebowanie nadal może pozostawać wysokie.

Czterogodzinne baterie pozwalają część energii przesunąć właśnie pomiędzy tymi okresami. W dokumentacji pierwszej rundy jako podstawowe zastosowanie wskazywano przesuwanie energii w czasie, ale magazyny mają również zapewniać usługi takie jak regulacja częstotliwości, wsparcie napięcia czy możliwość udziału w odbudowie systemu po awarii. BESS ma więc znaczenie nie tylko wtedy, gdy trzeba zgromadzić nadwyżkę z fotowoltaiki, ale również wtedy, gdy sieć potrzebuje bardzo szybkiej reakcji.

8 GWh to dopiero pierwsza grupa

Jeszcze ciekawiej wygląda kolejny etap. W kwietniu 2026 r. rozpoczęto kwalifikację do drugiej grupy obejmującej sześć magazynów, ponownie po 500 MW i 2 GWh każdy. Oznacza to kolejne 3 GW mocy i aż 12 GWh pojemności, a w lipcu poinformowano o zakwalifikowaniu 27 firm zainteresowanych udziałem w postępowaniu.

Jeżeli zsumować tylko zakontraktowane właśnie 8 GWh oraz przygotowywane 12 GWh, otrzymujemy 20 GWh. Nie jest to przy tym całość saudyjskich planów ani całego rynku magazynowania w kraju, ponieważ równolegle realizowane są inne projekty. Oficjalny cel Arabii Saudyjskiej sięga nawet 48 GWh pojemności magazynów do 2030 r., a część dużych instalacji została już wcześniej przyłączona do sieci.

Ropa zostaje, ale elektroenergetyka się zmienia

Nie oznacza to oczywiście, że Arabia Saudyjska odchodzi od ropy. Kraj pozostaje jednym z największych producentów i eksporterów tego surowca na świecie, a przychody z sektora naftowego nadal mają fundamentalne znaczenie dla gospodarki. Równolegle trwa jednak bardzo duża przebudowa sektora elektroenergetycznego, w którym do 2030 r. około połowa produkcji energii elektrycznej ma pochodzić ze źródeł odnawialnych.

Właśnie dlatego skala nowych baterii jest bardziej interesująca niż sam kontrakt wart 1,16 mld dolarów. Arabia Saudyjska nie czeka, aż ogromna liczba nowych farm PV stworzy problemy wymagające późniejszego rozwiązania, lecz rozwija magazyny równolegle z generacją. W ten sposób BESS przestaje być dodatkiem do OZE i staje się pełnoprawnym aktywem systemowym kupowanym w wielogigawatowych przetargach.

Przez ostatnią dekadę państwa ścigały się przede wszystkim na gigawaty nowych farm słonecznych i wiatrowych. W coraz większej liczbie systemów kolejnym miernikiem transformacji będzie jednak liczba gigawatogodzin, które można przechować i oddać wtedy, gdy są najbardziej potrzebne. Arabia Saudyjska właśnie zakontraktowała 8 GWh, szykuje następne 12 GWh, a jej cel na koniec dekady wynosi 48 GWh – i to pokazuje, jak szybko rozpoczyna się ten drugi wyścig.

Źródła: Saudi Power Procurement Company / Saudi Press Agency, ACWA Power, Saudi Vision 2030, Reuters.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA