Zakaz akwizycji

Władze Wiktorii w Australii przyjęły nową ustawę o uczciwości energetycznej (ang. Energy Fairness Bill), która ma zakazać dostawcom energii sprzedaży bezpośredniej produktów energetycznych jak fotowoltaika. Jest to duży problem w Australii. Sprzedaż metodą “od drzwi do drzwi” została zakazana w szczególności dla uczestników programu Solar Homes, będącego odpowiednikiem polskiego programu Mój Prąd. Regulacje uderzają przede wszystkim w sprzedawców detalicznych.

Od 31 grudnia 2021 r. sprzedawcy detaliczni energii elektrycznej i gazu będą mieli zakaz stosowania taktyk sprzedaży pod wysoką presją i dużym niebezpieczeństwie takich jak handlu obwoźnego lub tzw. cold calling, czyli dzwonienia z ofertą do obcych osób, bez wyrażenia ich zgody.
Nieznośni sprzedawcy proszący o zmianę dostawcy energii elektrycznej oraz zachęcający do zainstalowania paneli fotowoltaicznych będą objęci zakazem na mocy prawa. Wprowadzono także kary w wysokości do 1 mln dolarów dla sprzedawców energii, którzy namawiają szczególnie wrażliwych klientów.

Minister ds. energii, środowiska i zmian klimatycznych Lily D’Ambrosio powiedziała, że ​​ustawa ochroni wiktoriańskie gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa przed agresywnymi i wyzyskującymi praktykami sprzedawców energii.

– To kolejny krok w stronę reformy rynku energii, uczynienia umów bardziej sprawiedliwymi, poprawienia konkurencji i zapewnienia jasnych i surowych kar za narażenie ochrony mieszkańców Wiktorii – powiedziała przedstawicielka rządu.

Surowe kary

Regulacje zwiększają kary do 1 mln dolarów dla sprzedawców energii, którzy praktykują bezprawne odłączenie wrażliwych klientów od jednego dostawcy do drugiego. Ma to na celu ochronę w szczególności klientów korzystających z dofinansowań lub ciężko chorych, dla których dostęp do energii służy podtrzymaniu życia (aparatura, leki itd).

Kary w wysokości 1 miliona dolarów będą miały zastosowanie również odnośnie firm dostarczających gaz i energię elektryczną, którzy podają Komisji ds. Usług Podstawowych fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje.

Ustawa zakazuje również ofert zapewniających oszczędności, które często obejmują krótkoterminowe rabaty, ale ostatecznie kosztują klientów więcej w dłuższej perspektywie.- Ta wprowadzająca w błąd taktyka jest stosowana przez sprzedawców detalicznych w celu stłumienia konkurencji, a poprzez jej zakazywanie klienci będą mogli wybierać  najlepszą cenę na rynku – i to nie tylko pod presją ograniczonego czasu – wyjaśniali przedstawiciele rządu.

Zakaz dotyczy także fotowoltaiki

Regulacje uderzą przede wszystkim w firmy sprzedające drogą akwizycji moduły fotowoltaiczne lub solary. Na początku maja 2021 r. Dodgy VIC Solar Company, firma zajmująca się energetyką słoneczną w Wiktorii, została ukarana grzywną w wysokości 3 mln dolarów, a jej dyrektorowi nakazano zapłacenie 450 tys. dolarów zgodnie z wyrokiem sądu federalnego w związku z pukaniem do drzwi klientów. W przeanalizowanych 4300 podpisanych umowach z klientami stwierdzono naruszania wprowadzające w błąd, zwłaszcza w oświadczeniach składanych klientom. Sprzedawcy pukali pierwotnie do drzwi z informacjami o społecznych programach dotyczących fotowoltaiki, po czym po wyrażeniu zainteresowania przez klienta przechodzono do sprzedaży oferty firmy. Sprzedawcy pobierali także wstępne opłaty za rabaty, po czym wywierali presję na klientach w celu podpisania umowy.

– Możliwe, że niezgodne z prawem postępowanie umożliwiło VIC Solar nałożenie opłat wyższych o tysiące dolarów od obowiązujących cen rynkowych. Straty konsumenckie w całej sprzedaży dokonanej przez firmę były  szacowane w milionach dolarów – tłumaczył sędzia Michael O’Bryan w trakcie wydawania wyroku.

Praktyka także w Polsce

Kupowanie fotowoltaiki lub innych urządzeń w ramach sprzedaży bezpośredniej jest dość ryzykowne i wiele rzetelnych firm nie angażuje się w tę praktykę. Jeśli zainteresowana osoba zamierza kupić fotowoltaikę za pośrednictwem sprzedawcy, który wcześniej zapukał do drzwi, musi znać swoje prawa oraz z nich korzystać.

Jak nie dać się złapać w sidła marketingu i akwizycji fotowoltaicznej? O tym pisaliśmy wielokrotnie na łamach GLOBEnergia oraz w ostatnim tekście “Gdy uśmiechnięty akwizytor PV puka do drzwi… Jak nie dać się oszukać?”. Zbliżający się sezon letni oraz odmrażanie gospodarki po COVID-19 z pewnością zwiększy aktywność firm fotowoltaicznych w obszarze pozyskiwania nowych klientów. Zdecydowana większość firm działa uczciwie, ale jak w każdej branży, mogą się zdarzyć czarne owce, których działania mogą spowodować, że inwestycja w fotowoltaikę – zamiast przyjemnością, może okazać się nieprzyjemnym wspomnieniem. Na co zwrócić uwagę podczas wyboru firmy wykonawczej? Sprawdź 10 zasad,

Źródło: SolarQuotes/PV Magazine

Redakcja GLOBEnergia