Taryfa na eksport i import energii

AEMC proponuje taryfę 2c / kWh (0,79 zł/kWh) nałożoną na eksportowaną energię elektryczną do sieci w okresie szczytowym (środek dnia). Według wyliczeń regulatora kosztowałoby to do 100 dol. rocznie. W propozycji wskazano, że podatek nie przyjąłby stałej lub obowiązkowej taryfy, a konsumenci i operatorzy sieci mogli by negocjować odpowiedni dla siebie poziom. Poziom taryfy byłby konsultowany i ostatecznie zatwierdzany przez regulatora.  Australijczycy mogą składać uwagi do propozycji do 13 maja 2021 r.

Skąd ta decyzja? AEMC chce wprowadzić opłatę za eksport energii elektrycznej z instalacji fotowoltaicznych, czyli wprowadzanie jej do sieci dystrybucyjnej, ale także i pobór energii. W ten sposób agencja chce zlikwidować “korki” w sieciach. – Blokowanie eksportu energii z powodu obciążonej sieci będzie nas kosztować więcej, gdyż do systemu dostaje się mniej odnawialnej i tańszej energii – wyjaśnia australijska komisja. Po drugie, organ argumentuje, że proponowane zmiany mają także zachęcić do instalacji magazynów energii elektrycznej, co jest niezbędne przy rozwoju energetyki słonecznej. Możliwość gromadzenia energii w domu zmniejszy obciążenie i tak już “przepełnionej” sieci na południu kraju.

– Możemy dekarbonizować sektor energii elektrycznej szybciej i taniej, jeśli podłączymy więcej małych odbiorców energii słonecznej i sprawimy, że opłaca się im instalować magazyny. Aby to zrobić, musimy wprowadzić pewne zmiany w systemie zasilania – powiedział Benn Barr, dyrektor generalny AEMC.

Rozwiązanie ma zapobiec destabilizacji systemu elektroenergetycznego dużą ilością energii elektrycznej wytworzonej przez instalacje zlokalizowane na dachach domów na południu Australii. AEMC chce dostosować sieć elektroenergetyczną do dwukierunkowego przepływu energii elektrycznej, co generuje także koszty dla operatorów. Zmiana ma umożliwić operatorom także wynagradzanie właścicieli instalacji słonecznych i magazynów energii za eksport energii do sieci, kiedy jest to rzeczywiście potrzebne, a nie wtedy, gdy świeci słońce.

Obok opłaty za wprowadzenie do sieci, AEMC chce uznać eksport energii za usługę systemową w przepisach dotyczących energii. Operatorzy mieliby do dyspozycji elastyczne rozwiązania cenowe. Konsumenci mieliby także do wyboru opcję jak bezpłatny eksport do określonego limitu lub płatne usługi premium, które gwarantują eksport energii w godzinach szczytu.

Krytyka rozwiązania i wiele niejasności

Oczywiście, pomysł spotkał się z dużym sprzeciwem ze strony społeczeństwa i branży. Przedstawiciele organizacji Solar Citizens w odpowiedzi na propozycję przedstawili stanowisko, iż należy zachęcać ludzi do stosowania większej ilości energii słonecznej na dachach, a nie karać ich za umieszczanie paneli na dachu. PV Magazine wskazuje, że koszt magazynu energii w Australii jest nadal wysoki, więc małoprawdopobne czy opłaty zachęcą prosumentów do zakupu magazynów.

Z kolei przedstawiciele Clean Energy Council organizacji wskazują, że w projekcie dokumentu jest wiele niejasności. Pojawiają się pytania, czy system poboru opłaty od eksportu energii byłby obowiązkowy dla wszystkich oraz jakie przewidywane są mechanizmy ochrony konsumenta. Są wątpliwości, czy duże firmy energetyczne będą postępować właściwie wobec swoich klientów. Organ zastanawia się także, czy operatorzy sieci dystrybucyjnych będą zobowiązani do usprawnienia dotychczas złego zarządzania napięciem w sieciach, oraz kiedy mieliby tego dokonać – przed czy po reformie.

Nawet producenci magazynów energii, którzy właściwie skorzystaliby na reformie, nie popierają zmian. Australijska firma RedEarth Energy Storage wskazała, że podatek od energii słonecznej “zdziera” australijskie rodziny tylko po to, aby zaspokoić kieszenie dużych firm energetycznych.

Pojawiają się także opinie, że reforma stwarza to niebezpieczny precedens po tym, jak rządy od dziesięcioleci zachęcały gospodarstwa domowe do instalowania paneli słonecznych.

Źródło: PV Magazine/RenewEconomy

Redakcja GLOBEnergia