Auto zamiast magazynu energii? Szwedzi już to robią

Samochód elektryczny może być czymś więcej niż środkiem transportu. W Szwecji trwa pilotażowy program, dzięki któremu gospodarstwa domowe wykorzystują baterie aut do zasilania domów, magazynowania energii z fotowoltaiki i obniżania rachunków za prąd.

- Samochód elektryczny może pełnić funkcję magazynu energii dla domu. Dzięki technologiom Vehicle-to-Home (V2H) i Vehicle-to-Grid (V2G) energia zgromadzona w akumulatorze auta może zasilać budynek lub być oddawana do sieci, co pozwala lepiej wykorzystywać tańszą energię i nadwyżki z fotowoltaiki.
- Szwedzkie gospodarstwa domowe oszczędzają nawet kilkanaście tysięcy koron rocznie. Auto ładowane w godzinach niskich cen energii może oddawać prąd wtedy, gdy jest on najdroższy, obniżając rachunki za energię oraz zmniejszając obciążenie sieci elektroenergetycznej.
- W skali kraju setki tysięcy takich pojazdów mogą stworzyć ogromny, rozproszony magazyn energii wspierający rozwój OZE i stabilność sieci.
Szwedzi przekonują, że samochód zaparkowany pod domem może pełnić funkcję magazynu energii o pojemności znacznie większej niż większość domowych baterii dostępnych na rynku. Dzięki technologii Vehicle-to-Home (V2H) i Vehicle-to-Grid (V2G) właściciele aut elektrycznych zaczynają aktywnie zarządzać energią, a nie tylko ją konsumować.
Na czym polega technologia V2H?
Jeszcze kilka lat temu samochód elektryczny był postrzegany wyłącznie jako odbiorca energii. Ładował się z sieci lub instalacji fotowoltaicznej, a następnie wykorzystywał zgromadzony prąd podczas jazdy. Technologia Vehicle-to-Home (V2H) odwraca ten schemat.
W takim modelu energia może przepływać w dwóch kierunkach. Samochód ładuje swój akumulator wtedy, gdy energia jest tania lub gdy instalacja fotowoltaiczna produkuje nadwyżki. Następnie część zgromadzonej energii może zostać oddana z powrotem do domu, gdy ceny energii wzrosną lub gdy instalacja PV przestanie produkować prąd.
W praktyce oznacza to, że właściciel domu może korzystać z energii zgromadzonej w samochodzie zamiast kupować ją z sieci w najdroższych godzinach. Jeszcze dalej idzie technologia Vehicle-to-Grid (V2G), która pozwala nie tylko zasilać własny budynek, ale także oddawać energię do krajowej sieci elektroenergetycznej.
Bateria samochodu większa niż domowy magazyn energii
Jednym z powodów rosnącego zainteresowania technologią V2H jest ogromna pojemność akumulatorów samochodowych. Typowy domowy magazyn energii instalowany przy fotowoltaice ma pojemność od 5 do 15 kWh. Tymczasem większość współczesnych samochodów elektrycznych dysponuje bateriami o pojemności od 50 do nawet 100 kWh.
Oznacza to, że przeciętny samochód elektryczny może magazynować kilka razy więcej energii niż standardowy magazyn montowany w budynku jednorodzinnym. To właśnie dlatego szwedzcy eksperci coraz częściej określają samochody elektryczne mianem „mobilnych magazynów energii”.
Nawet kilkanaście tysięcy koron oszczędności rocznie
Największym argumentem przemawiającym za wdrażaniem technologii V2H są korzyści ekonomiczne. Według analiz firmy EY Sweden gospodarstwa domowe mogą ograniczyć wydatki na energię elektryczną nawet o około 10 tys. koron szwedzkich rocznie. To równowartość blisko 4 tys. zł.
Jeszcze wyższe oszczędności wskazują niektóre projekty pilotażowe prowadzone przez firmy rozwijające rozwiązania V2X. W zależności od lokalizacji, wielkości instalacji fotowoltaicznej oraz sposobu użytkowania samochodu, korzyści mogą przekraczać nawet 12 tys. koron rocznie.
Mechanizm jest stosunkowo prosty:
- energia kupowana jest wtedy, gdy jest tania,
- magazynowana jest w samochodzie,
- wykorzystywana jest w godzinach najwyższych cen energii,
- zmniejszane jest obciążenie sieci elektroenergetycznej.
W kraju takim jak Szwecja, gdzie wielu odbiorców korzysta z dynamicznych taryf energii elektrycznej, takie rozwiązanie staje się szczególnie opłacalne.
Dlaczego właśnie Szwecja?
Nieprzypadkowo to właśnie Szwecja znajduje się wśród europejskich liderów rozwoju technologii V2H i V2G. Kraj ten dysponuje wyjątkowo korzystnymi warunkami dla wdrażania inteligentnych systemów energetycznych.
Jak wygląda taki system w praktyce?
Aby wykorzystać samochód jako magazyn energii, nie wystarczy samo auto elektryczne.
Potrzebne są trzy elementy. Po pierwsze samochód obsługujący ładowanie dwukierunkowe. Nie każdy model dostępny na rynku oferuje taką funkcjonalność. Wśród pionierów znajdują się m.in. Nissan Leaf oraz kolejne generacje samochodów przygotowywane do współpracy z technologią V2G.
Drugim elementem jest oczywiście dwukierunkowa ładowarka. Standardowa ładowarka przekazuje energię wyłącznie do pojazdu. Ładowarka dwukierunkowa pozwala na przepływ energii także w przeciwnym kierunku.
Potrzebny jest także system zarządzania energią. To inteligentne oprogramowanie analizuje ceny energii, poziom naładowania akumulatora, produkcję z fotowoltaiki oraz zapotrzebowanie budynku. Na tej podstawie automatycznie decyduje, kiedy ładować samochód, a kiedy wykorzystać zgromadzoną energię.
Samochód może zasilać dom podczas awarii
Korzyści nie ograniczają się wyłącznie do niższych rachunków. W przypadku awarii sieci samochód może pełnić funkcję awaryjnego źródła zasilania. To szczególnie interesujące rozwiązanie dla właścicieli domów jednorodzinnych, którzy chcą zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne swoich budynków.
Najciekawsze jest jednak to, że technologia V2G może zmienić nie tylko funkcjonowanie pojedynczych gospodarstw domowych, ale również całego systemu elektroenergetycznego. Jeżeli setki tysięcy samochodów elektrycznych zostaną połączone z siecią i będą mogły oddawać energię w momentach największego zapotrzebowania, stworzą jeden z największych rozproszonych magazynów energii w Europie.
Źródła: EY Sweden, Energiguiden.











