Do firm inwestujących w budowę stacji ładowania samochodów elektrycznych trafi łącznie 800 mln zł. Program dotacyjny ma być uruchomiony w ciągu kilku tygodni. Preferowane będą stacje szybkiego ładowania, poza terenami zurbanizowanymi i wielkomiejskimi  Będzie to kolejna – po dotacjach na zakup elektryków dla osób fizycznych – forma wsparcia elektromobilności w Polsce. Do programu Mój Elektryk wkrótce dołączą także firmy.

Dofinansowanie do stacji ładowania ma wesprzeć rozwój infrastruktury ładowania aut elektrycznych, ale także zeroemisyjnego transportu.

– Program wsparcia dla budowy ładowarek chcemy uruchomić w ciągu najbliższych tygodni, po zakończeniu uzgodnień z Komisją Europejską co do warunków udzielania pomocy publicznej. Do przedsiębiorców, którzy chcą zainwestować w budowę stacji ładowania, trafi 800 mln zł. Jest to program priorytetowy, ponieważ sieć szybkich stacji ładowania to punkt wyjścia do upowszechniania elektromobilności w Polsce, szczególnie poza terenami zurbanizowanymi i wielkomiejskimi – powiedział w rozmowie z agencją Newseria Biznes Artur Lorkowski.

W Polsce jest już zarejestrowanych łącznie 29 820 samochodów osobowych z napędem elektrycznym – wynika z danych Licznika Elektromobilności na koniec sierpnia. Od początku 2021 roku ich liczba zwiększyła się o 11 084, czyli o 130 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w 2020 roku. Pojazdy w pełni elektryczne (BEV, ang. battery electric vehicles) odpowiadały za 48 proc. (14 256 szt.) tej części parku pojazdów, a pozostałą część (52 proc.) stanowiły hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) – 15 564 szt. Dostrzega się także ożywienie w rozwoju infrastruktury ładowania.

Dotacje do ładowarek EV dla inwestorów posiadających mikroinstalację PV

Dotacje do ładowarek EV będą także dostępne dla osób fizycznych w ramach programu Mój Prąd. Według zapowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w czwartej edycji obok fotowoltaiki będzie można uzyskać dofinansowanie na urządzenia zwiększające autokonsumpcję.

12 lipca ruszył nabór wniosków w ramach programu Mój Elektryk, który przewiduje dopłaty dla osób fizycznych do zakupu fabrycznie nowych pojazdów zeroemisyjnych kategorii M1, których koszt nabycia nie przekracza 225 tys. zł. Dofinansowanie wynosi 18 750 zł, a dla osób, które posiadają Kartę Dużej Rodziny – nawet 27 tys. zł. Do programu wpłynęło ponad 600 wniosków.

NFOŚiGW oczekuje skokowego wzrostu zainteresowania programem po uruchomieniu dopłat do zakupu i leasingu dla klientów instytucjonalnych. Segment klientów instytucjonalnych odpowiada dziś za 70–80 proc. sprzedaży nowych samochodów, a większość zakupów jest finansowana poprzez leasing. Wiele jednak zależy od producentów i importerów samochodów, bo dziś główną barierą zakupową w sektorze motoryzacji pozostaje dostępność aut na rynku.

– Przedsiębiorcy mogą uzyskać wsparcie na podobnym poziomie – 18 750 zł dla tych przedsiębiorców, którzy nie zadeklarują podwyższonego przebiegu, a tych, którzy zadeklarują podwyższony przebieg, będziemy wspierali kwotą 27 tys. zł. Jeżeli chodzi o samochody dostawcze, kwoty te będą odpowiednio wynosiły 50 tys. lub 70 tys. zł – tłumaczy Lorkowski.

 

Całkowity budżet „Mojego elektryka” to 500 mln zł. Realizację programu przewidziano na lata 2021–2026, a nabory wniosków będą prowadzone do 30 września 2025 roku lub do wyczerpania środków.

Redakcja: Patrycja Rapacka/Źródło: Newseria Biznes

Redakcja GLOBEnergia