Anna Będkowska: Ciepło z OZE w polskich domach gości coraz częściej. Czy PORT PC dysponuje statystykami montażu pomp ciepła za trzy kwartały 2019 roku? Ile domów w Polsce ogrzewanych jest pompami ciepła?

Paweł Lachman: Po trzech kwartałach 2019 roku możemy powiedzieć, że będą wyraźne wzrosty sprzedanych pomp ciepła powietrze/woda i gruntowych pomp ciepła. Wzrosty są nieproporcjonalne, to znaczy przy pompach ciepła powietrze/woda są one na poziomie nawet 90–100% w stosunku rok do roku, a przy pompach ciepła gruntowych będzie to wzrost na poziomie 15% wzrostu.

A.B. Czy mówiąc o wzrostach w gruntowych pompach ciepła, mówi Pan również o tych w domach jednorodzinnych?

P.L. Tak, ale wydaje mi się, że większe przyrosty są w większych budynkach, dlatego że bardzo mocno rośnie zainteresowanie gruntowymi pompami ciepła w administracji publicznej. To właśnie to rozwiązanie jest coraz częściej brane pod uwagę, jako dobra, długotrwała inwestycja.

A.B. Pytam dlatego, że wielu instalatorów twierdzi, że era gruntowych pomp ciepła w domach jednorodzinnych dobiega końca…

P.L. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam, w tym sensie, że jest to rozwiązanie, które daje sporo korzyści. Dla przykładu, jeśli buduje się budynek jednorodzinny, to zastosowanie powietrznej pompy ciepła niesie ze sobą kilka rzeczy, które niekoniecznie klienta mogą interesować. Na przykład to, że ma na zewnątrz budynku urządzenie, które niekoniecznie jest idealną ozdobą ogrodu, a także nie jest to zupełnie ciche urządzenie. Nad rozwiązaniem jednego i drugiego problemu pracują oczywiście producenci.

Patrząc na dolne źródło w postaci pionowych czy poziomych wymienników ciepła, trzeba stwierdzić, że najsilniejszą ich zaletą jest trwałość, która może wynosić 60, 70, a nawet 80 lat. To oznacza, że w trakcie pracy takiego dolnego źródła, jednostkę pompy ciepła można wymieniać nawet trzy razy, dlatego że trwałość pompy gruntowej to 18–20 lat.

Jeżeli więc inwestor traktuje pompę ciepła jako długoterminową inwestycję, to właśnie technologia oparta na pobieraniu ciepła z gruntu jest dla części klientów bardzo interesującym rozwiązaniem.

A.B. Zainteresowanie Polaków zmierza w stronę pomp ciepła typu monoblok, zapewne przez wygodę i nowe czynniki chłodnicze. Podczas jednej z rozmów wspominał Pan, że przyszłością czynników chłodniczych jest propan. Wielu specjalistów, chociażby z ISE Fraunhofer, twierdzi, że ten czynnik niestety przegra wyścig ze względu na swoje niepożądane cechy. Jaki jest pomysł, by pokonać ograniczenia dla propanu?

P.L. Według informacji które posiadam, Fraunhofer ISE twierdzi zupełnie coś innego. Przyszłość należy do czynników naturalnych takich jak propan, a skoro są ograniczenia, to trzeba je pokonać. Trzeba zapewnić, by czynnik ten był bardziej bezpieczny, żeby było go odpowiednio mniej, żeby nie było nieszczelności i wypływów.

Są to wyzwania, z którymi możemy sobie jak najbardziej poradzić. Potrzeba inwestycji, dopracowania, czasu i to jest wyzwanie nie tylko dla europejskich producentów, ale również tych na naszym rodzimym rynku.


Cała rozmowa o zmianach, koniecznych w programie Czyste Powietrze, o wspieraniu kotłów stałopalnych i o szeroko rozumianej transformacji energetycznej oraz o sukcesach polskiej walki ze smogiem w obszernym wywiadzie w GLOBEnergia 4/2019

 

 

Paweł Lachman

Prezes Zarządu PORT PC