Benzyna po 9 zł za litr?! Musimy brać to pod uwagę – ANALIZA

Czy 9 zł za litr benzyny to realny scenariusz? Wszystko zależy nie tylko od ceny ropy, ale też od kursu dolara i marż w łańcuchu dostaw. Sprawdziliśmy, ile kierowcy mogą zapłacić przy różnych wariantach rynkowych.

Czy 9 zł za litr benzyny to realny scenariusz? Wszystko zależy nie tylko od ceny ropy, ale też od kursu dolara i marż w łańcuchu dostaw. Sprawdziliśmy, ile kierowcy mogą zapłacić przy różnych wariantach rynkowych.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Czy 9 zł za litr benzyny to realny scenariusz? Wszystko zależy nie tylko od ceny ropy, ale też od kursu dolara i marż w łańcuchu dostaw. Sprawdziliśmy, ile kierowcy mogą zapłacić przy różnych wariantach rynkowych.
  • Ropa to tylko część ceny – przy baryłce po 65 dolarów litr benzyny 95 kosztuje ok. 5,74 zł, z czego niemal połowę stanowią podatki. Sam surowiec odpowiada za ok. jedną czwartą ceny, dlatego wzrost ropy nie przekłada się liniowo na cenę na stacji.
  • Scenariusz umiarkowany – przy stabilnym kursie dolara i bez wzrostu marż benzyna przy ropie po 150 dolarów mogłaby kosztować 8,16 zł za litr.
  • Scenariusz pesymistyczny – drogi dolar i wyższe marże rafineryjne mogą znacząco podbić ceny. W takim wariancie przy ropie po 150 dolarów litr benzyny mógłby zbliżyć się do 9,47 zł.

Policzyliśmy, jak zmiana ceny ropy naftowej może przełożyć się na ceny benzyny 95 w Polsce. W analizie uwzględniliśmy aktualną strukturę kosztów, poziom marż rafineryjnych oraz dwa warianty kursu dolara. Wyniki pokazują, że sama cena baryłki to tylko część historii – a w niektórych scenariuszach paliwo może drożeć szybciej, niż wynikałoby to wyłącznie z notowań surowca.

Wzrost napięć geopolitycznych oraz gwałtowne ruchy na rynku ropy znów uruchamiają to samo pytanie: ile zapłacimy przy dystrybutorze? Warto jednak pamiętać, że cena baryłki to tylko jeden z elementów końcowej ceny paliwa. Równie istotne są podatki, kurs dolara oraz marże w całym łańcuchu dostaw.

Co naprawdę składa się na cenę benzyny?

Przy ropie na poziomie 65 dolarów za baryłkę litr benzyny 95 kosztuje około 5,74 zł. Około jednej czwartej tej kwoty to koszt samej ropy. Kolejną dużą część stanowią podatki – akcyza i VAT to łącznie niemal połowa ceny przy dystrybutorze. Rafinacja i logistyka odpowiadają za kilkanaście procent, natomiast marża rafineryjna to obecnie zaledwie kilka procent ceny litra. Tak więc nawet wyraźny wzrost notowań surowca nie przekłada się wprost i proporcjonalnie na cenę paliwa.

Scenariusz bazowy – ropa drożeje, reszta bez zmian

Jeśli kurs dolara pozostanie stabilny, a marże rafineryjne nie wzrosną, cena benzyny będzie rosła w sposób umiarkowany. Przy ropie w okolicach 100 dolarów za baryłkę benzyna mogłaby kosztować około 6,73 zł. Przy 120 dolarach mówimy o poziomach w okolicach 7,30 zł, a przy 150 dolarach – około 8,16 zł za litr. To wariant, w którym rynek reaguje wyłącznie na droższy surowiec, bez dodatkowych szoków walutowych i marżowych.

Scenariusz pesymistyczny – drogi dolar i wyższe marże

Sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej, jeśli jednocześnie umocni się dolar i wzrosną marże rafineryjne. Powrót kursu USD w okolice 4,50 zł oznacza automatyczny wzrost kosztu importu ropy.

Do tego dochodzi kwestia marży rafineryjnej. Dziś wynosi ona około 8 dolarów za baryłkę. W 2022 roku ORLEN raportował średnią marżę na poziomie 17,6 dolara. To pokazuje, że potencjał wzrostu istnieje – szczególnie w warunkach napiętego rynku i rosnącego popytu. W takim scenariuszu przy ropie po 130 dolarów cena benzyny mogłaby zbliżyć się do 9 zł za litr, a przy 150 dolarach nawet do około 9,47 zł.

Napięcia z Iranem – realny czynnik ryzyka

Obecne wahania cen są bezpośrednio powiązane z napięciami wokół Iranu i ryzykiem zakłóceń transportu przez cieśninę Ormuz, którą przepływa około 20% światowej ropy. Nawet sama groźba ograniczenia eksportu z regionu podnosi premię za ryzyko w cenach surowca. Jeśli sytuacja się uspokoi, wzrosty mogą wyhamować. Jeżeli jednak napięcia się utrwalą, a do gry wejdzie droższy dolar i rosnące marże, ceny paliw mogą rosnąć szybciej, niż sugerowałaby sama cena ropy.

Opracowanie własne – autorzy: Bogdan Szymański, Michał Jakubiec.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA