Biomasa już nam nie pomoże. Jaki jest cel RED III dla Polski?

blok biomasowy

Podczas Kongresu TRENDY 2023 Tobiasz Adamczewski, ekspert z think-tanku Forum Energii, przedstawił najważniejsze wnioski dla Polski płynące z unijnej dyrektywy RED III. Wiemy już, że w transporcie i przemyśle prawdopodobnie nie spełnimy celów postawionych na 2030 rok. Mimo to sytuacja Polski jest relatywnie dobra, chociaż nie pozbawiona wyzwań. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

blok biomasowy

Podziel się

Pomimo celów stawianych od lat rozwój OZE jest dosyć niski w Uni Europejskiej. Jak zauważa Tobiasz Adamczewski, jego udział stabilnie rośnie, ale biorąc pod uwagę cele klimatyczne, musi przyspieszyć. Obecnie udział OZE w UE w produkcji energii pierwotnej wynosi 17%, a w końcowej jest to 22%. Udział w produkcji wyłącznie energii elektrycznej jest o wiele wyższy i wynosi już 40%. Jednocześnie paliwa kopalne w Unii Europejskiej są odpowiedzialne za 7% globalnych emisji GHG.    

Obecnie Unia Europejska przyjęła wiążący cel, jakim jest 42,5% udziału OZE w produkcji energii. Cel wskaźnikowy wynosi 45%. Warto jednak podkreślić, że cel poszczególnych krajów członkowskich jest inny. 

Co po biomasie?

Zgonie z raportem przedstawionym przez Tobiasza Adamczewskiego udział biomasy w finalnej konsumpcji OZE w Polsce wynosi aż 72%. To źródło energii w dużej pomogło nam zrealizować cel klimatyczny na 2020 rok w postaci 15% udziału OZE w produkcji energii. Średnia dla Unii w udziale biomasy w OZE to raptem 40%. W praktyce wycinanie lasów po to, by chronić klimat, mija się z celem, dlatego dyrektywa RED III wprowadza nowe obostrzenia, jeśli chodzi o dalsze korzystanie z biomasy. 

“Nie jest tak, że będziemy mogli dalej realizować cele klimatyczne paląc drewno, czy importując biomasę z zagranicy. Dyrektywa RED III wprowadza hierarchię wartości. Drewno ma być wykorzystywane przede wszystkim do produkcji mebli i w budownictwie - dopiero na samym końcu w celach energetycznych” - zauważa. 

Tobiasz Adamczewski, ekspert z Forum Energii podczas Kongresu TRENDY 2023

Ponadto elektrownie na biomasę nie będą otrzymywać wsparcia, tereny chronione i bioróżnorodne zostaną wyłączone z pozyskania biomasy, a do 2030 roku biopaliwa pozyskane z terenów, które zostały wylesione do ich produkcji, zostaną wykluczone z użycia. 

Wszystko wskazuje na to, że biomasa nam nie pomoże w osiągnięciu dalszych celów klimatycznych. Zbyt długie opieranie się na niej doprowadziło również do zacofania technologicznego, które musimy teraz nadrabiać. 

Jakie cele mamy do zrealizowania do 2030 roku?

Co ciekawe, RED III nie zawiera celów klimatycznych dla poszczególnych państw. Ekspertom z Forum Energii udało się jednak je obliczyć na podstawie rozporządzenia dotyczącego zarządzania unią energetyczną. Z szacunków wynika, że Polska będzie miała obowiązkowy cel w postaci 31,5-32% udziału OZE w konsumowanej energii brutto do 2030 roku. Jak zastrzega Tobiasz Adamczewski:

“Ta liczba nie ujrzała jeszcze światła dziennego. Komisja Europejska dopiero będzie weryfikować krajowe plany na rzecz energii i klimatu i dopiero wtedy nam powie, czy nasze obliczenia są zgodne z rozporządzeniem.”    

Warto przypomnieć, że Polska starała się wynegocjować z Komisją Europejską cel w postaci 21%, a w przypadku sutych dotacji z unii 23%. 

Dyrektywa rozbija osiągnięcie celu na poszczególne branże. Dla ciepła i chłodu co roku wzrost udziału OZE ma wynosić 1,6%. Jak wskazuje Tobiasz Adamczewski przez to, że sprawozdawaliśmy, że mamy dużo biomasy, nasz cel w tej branży do 2030 roku nagromadzi się aż do 39%. W budynkach udział OZE ma wynieść aż 49%. Jest to jednak wyłącznie cel wskaźnikowy.    

Z kolei zgodnie z ustaleniami unijnymi przemysł i lotnictwo mają  zazieleniać się dzięki implementacji zielonego wodoru, którego produkcja będzie jednym z największych wyzwań dla naszego kraju.  

Polska może osiągnąć unijny cel 

Jak wynika z analiz Forum Energii, w Polsce udział OZE w 2030 roku będzie wynosić 31,5% - dokładnie tyle, ile zgodnie z szacunkami wynosi cel dla naszego kraju. 

Celu nie uda się najprawdopodobniej osiągnąć w transporcie przez słaby rozwój elektromobilności i przemyśle przez zbyt mały udział zielonego wodoru. Jednak kumulatywnie dzięki biomasie i ambitnej strategii dla ciepłownictwa ogólny cel uda się spełnić. 

Tobiasz Adamczewski wymienia trzy wyzwania dla Polski w zakresie rozwoju OZE: produkcja zielonego wodoru, elektromobilność i alternatywy dla biomasy w cieple. Musimy wziąć je na poważnie, biorąc pod uwagę fakt, że Polska jest na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej jeśli chodzi o nasze cele. 

“Transformacja energetyczna nie skończy się wraz z dekadą. Już są prowadzone rozmowy na temat celów na 2040 rok. Jeśli w roku 2030 będziemy startować z najniższego pułapu, będziemy zaskoczeni, że cel redukcji emisji wyniesie 90%” - ostrzega.  

Sam cel RED III jest jednak w zasięgu możliwości Polski wyłącznie w ramach już przyjętych strategii. Szybszy rozwój w elektroenergetyce może go jeszcze przyspieszyć, a więc nie jest wykluczone, że wyznaczony cel możemy nawet przekroczyć. Zdecydowanie pomogłoby nam to wizerunkowo, biorąc pod uwagę, że na razie zajmujemy przedostatnie miejsce.   

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia