Bitcoin zużywa 8 razy więcej energii niż Google i Facebook razem wzięte

Roczne zużycie energii elektrycznej na potrzeby obsługi Bitcoina jest obecnie osiem razy większe niż energia wykorzystywana łącznie przez firmy technologiczne Google i Facebook. Bitcoin zużywa rocznie więcej energii niż Norwegia i Szwajcaria, co budzi słuszne obawy o wpływ cyfrowej waluty na środowisko.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Według “TradingPlatforms“ pierwsza i największa na świecie kryptowaluta zużywa 143 TWh energii elektrycznej rocznie. Jest to więcej niż w wielu średnich krajach europejskich. W skali całego świata centra danych zużywają 205 TWh rocznie, natomiast sam Bitcoin zużywa 143,5 TWh, co stanowi 70 procent. Roczne zużycie energii elektrycznej przez Bitcoina jest porównywalne z zużyciem energii w Polsce, które w 2019 roku wyniosło 169,4 TWh.

Zużycie energii przez Bitcoina w porównaniu do zużycia energii przez wszystkie kraje. Ciemniejszym kolorem wyróżniono kraje, które zużywają mniej energii niż Bitcoin.
Źródło: www.moneysupermarket.com.

Google - największa wyszukiwarka na świecie zużywa rocznie 12 TWh, co stanowi około 1/12 zużycia energii przez Bitcoin. Funkcjonowanie Facebooka wiążę się ze zużyciem wynoszącym tylko 5 TWh, czyli ok. 3,5 proc. tego, co zużywa Bitcoin. Natomiast Norwegia i Szwajcaria potrzebują odpowiednio 124 TWh i 56 TWh.

Statystyki zużycia energii przez kryptowaluty malują ponury obraz Ziemi. Ilość energii zużywanej przez Bitcoin jest niepokojąca. Jego transakcje wykorzystują więcej niż to, co zużywają obecnie całe kraje. A liczba ta z pewnością wzrośnie z powodu rosnącej trudności w wydobyciu aktywów, która wymaga większej mocy.

Edith Reads - TradingPlatforms

Wpływ Bitcoina i całego rynku kryptowalut na środowisko przyciąga wiele uwagi. Bitcoin jest najbardziej energochłonną kryptowalutą, którego pojedyncza transakcja wymaga średnio 1173 kWh, co stanowi około ⅓ rocznego zużycia energii elektrycznej w domu jednorodzinnym.

Bitcoin najbardziej energochłonny

Według portalu “Money Supermarket”, Ethereum, czyli druga co do wielkości kryptowaluta na świecie, potrzebuje “tylko” 87,29 kWh na transakcję, jest to zaledwie 7,4 procent zużycia energii na transakcję przez Bitcoina. Przy czym taka wartość energii pozwoliłaby na gotowanie wody w czajniku elektrycznym ciągle przez 40 godzin. Kolejne na liście są Bitcoin Cash i Litecoin, które potrzebują tylko około 19 kWh, podczas gdy reszta branży nie osiąga nawet 1 kWh.

Zużycie energii na transakcję w zależności od kryptowaluty.
Źródło: www.moneysupermarket.com.

Troska o środowisko czy apetyt na monopol?

Temat energochłonności kryptowalut pojawiał się już wielokrotnie. Już kwietniu 2021 roku badacze z Cambridge University poinformowali, że całkowite roczne zużycie energii przez Bitcoin przewyższyło zużycie energii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zużywając 120 TWh rocznie w porównaniu do zużycia ZEA równego 119,45 TWh.

W czerwcu 2021 Chiny zakazały kopania Bitcoina w prowincji Syczuan, tłumacząc swoją decyzję potrzebą rozwiązania problemów środowiskowych. W wyniku zakazu wydobywania kryptowaluty w Syczuan wartość kryptowaluty spadła poniżej 30 000 USD. Jednakże liczni obserwatorzy rynku kryptowalut są zdania, że wojna Chin z kryptowalutami nie jest motywowana troską o środowisko i klimat, a chęcią promocji chińskiej, rządowej kryptowaluty.

Ekologiczna kryptowaluta

Inny schemat wydobywania, który znacznie ogranicza zużycie energii to jedna z cech kryptowaluty Chia. Jest to stosunkowo nowa kryptowaluta, która w ostatnim czasie zyskuje dużą popularność. Kryptowaluta ta ze względu na niską energochłonność otrzymała miano ekologicznej. Druga strona medalu jest taka, że z uwagi na inny schemat wydobywania Chia przyczyniła się do niedoborów dysków SSD i HDD, które są kluczowymi podzespołami potrzebnymi do wydobywania tej kryptowaluty.

Na podstawie: www.thenationalnews.com, www.moneysupermarket.com.

Zobacz również