MRPiT podkreśla, że celem projektowanych zmian jest zwiększenie możliwości budowy nowych elektrowni wiatrowych na lądzie. Przypomnijmy, że prace nad nowelizacją ustawy odległościowej toczą się od początku 2020 r. W ostatnich wypowiedziach wicepremier i minister MPRiT Jarosław Gowin oraz wiceminister Anna Korencka informowali o tym, że projekt ustawy trafi do Sejmu w pierwszej połowie 2021 r. Zespół do spraw Programowania Prac Rządu podjął już decyzję o wpisie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.

Niezbędna liberalizacja 10H

Na skutek ustawy odległościowej z 2015 r. budowa nowych elektrowni została utrudniona, jednocześnie uniemożliwiono budowę domów mieszkalnych w odległości poniżej 10H, co w praktyce zablokowało rozwój budownictwa mieszkaniowego w sąsiedztwie istniejących elektrowni. Proponowane zmiany w tzw. ustawie odległościowej powstały w odpowiedzi na oczekiwania samorządów, społeczności lokalnych i organizacji wspierających rozwój OZE.

Resort poinformował, że realizuje dialog z samorządami i środowiskiem naukowym dotyczący stosowania zasady 10H (dziesięciokrotność wysokości elektrowni wiatrowej), określającej odległość minimalną elektrowni wiatrowej od zabudowań mieszkalnych i form ochrony przyrody. W toku konsultacji wskazano, że zachowując ogólną regułę 10H, dla indywidualnych inwestycji możliwe, a nawet celowe jest stworzenie warunków dla zastosowania przez władze lokalne odstępstw od niej. Zmiany pozwolą na dalszy rozwój sektora onshore w Polsce, ale także na wzrost konkurencyjności gospodarki i polskich firm. Inwestycje będą wymagać dostawy surowców, np. stali, cementu, betonu, a także usług logistyki, transportu, usług budowlanych, montażowych. Nowe inwestycje wpłyną także na wzrost liczby nowych miejsc pracy.

Według szacunków każdy dodatkowy 1 GW mocy zainstalowanej w nowych elektrowniach wiatrowych może obniżać hurtową cenę energii elektrycznej w Polsce, w zależności od ilości nowych mocy zainstalowanych – od kilku do ponad 30 zł/MWh.

W szczególnych wypadkach gminy będą decydować o lokalizacji farmy

W opracowanym projekcie nowelizacji ustawy utrzymana jest zasada lokowania nowej elektrowni wiatrowej wyłącznie na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Zachowano również ogólną regułę 10H, ale w szczególnych przypadkach to gminy będą decydować o wyznaczaniu lokalizacji elektrowni wiatrowych w ramach lokalnej procedury planistycznej. Ostateczna lokalizacja elektrowni wiatrowej, w tym dopuszczalna odległość od zabudowań mieszkalnych, będzie weryfikowana i określana w ramach procedury wydawania przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla danej inwestycji na podstawie szczegółowego raportu oddziaływania na środowisko.

W projekcie ustawy wskazano minimalną odległość, którą trzeba będzie uwzględniać w MPZP, decyzjach środowiskowych oraz pozwoleniach na budowę – za taką, na podstawie opracowań naukowych zakresów oddziaływań elektrowni wiatrowych, uznaje się odległość co najmniej 500 m.

Ważną zmianą jest możliwość lokowania budynków mieszkalnych w otoczeniu funkcjonujących już elektrowni wiatrowych przy uwzględnieniu wspomnianej planowanej minimalnej odległości 500 m lub większej wynikającej z przyjętych stref ochronnych w MPZP lub wynikającej z decyzji środowiskowej.

Nowelizacja ustawy ma przyczynić się do większej transparentności procesu lokalizacji elektrowni wiatrowych. Projekt nowelizacji ustawy zakłada dodatkowe obowiązki samorządu i inwestora w procesie konsultacji inwestycji z mieszkańcami terenów sąsiadujących z inwestycją

MRPiT informuje ponadto, że istotną zmianą jest wprowadzenie dodatkowych obowiązków w celu zapewnienia bezpieczeństwa eksploatacji kluczowych elementów instalacji wiatrowych. Obowiązki te będą mogły realizować tylko certyfikowane firmy serwisowe, których działania będą weryfikowane przez Urząd Dozoru Technicznego. Z kolei Urząd Regulacji Energetyki będzie weryfikować, czy eksploatujący farmę wiatrową korzysta z usług certyfikowanego serwisu.

Źródło: MRPiT