Blokada środków w Czystym Powietrzu: Ministerstwo Finansów zakręciło kurek

Blokada środków w Czystym Powietrzu: Ministerstwo Finansów zakręciło kurek

Czyste Powietrze, czyli flagowy program termomodernizacji i walki ze smogiem znalazł się w samym oku finansowego cyklonu. Ministerstwo Finansów wstrzymało przekazywanie środków na Czyste Powietrze, a Polska może stracić miliardy złotych z funduszy europejskich. Jednocześnie tysiące osób wciąż czeka na swoje dopłaty w ramach tego programu.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Blokada środków w Czystym Powietrzu: Ministerstwo Finansów zakręciło kurek
  • Ministerstwo Finansów wstrzymało przekazywanie kolejnych środków na program Czyste Powietrze, ponieważ nie udało się skutecznie certyfikować wydatków do Komisji Europejskiej w ramach FEnIKS.
  • Afery związane z programem zablokowały zwrot pieniędzy z Brukseli.
  • Najbardziej ucierpią beneficjenci i firmy wykonawcze, bo tysiące rodzin nadal czeka na dopłaty, a przedsiębiorcy protestują, ponieważ nie dostali zapłaty za wykonane prace.

Minister finansów naciska czerwony przycisk”

Jak ustalił SmogLab, minister finansów Andrzej Domański wstrzymał dalsze „pożyczanie” środków z budżetu państwa na realizację programu Czyste Powietrze. Powód? Brak skutecznej certyfikacji wydatków do Komisji Europejskiej w ramach programu FEnIKS, z którego to pochodzi część budżetu dotacyjnego. Z przekazanych informacji przez Ministerstwo Funduszy wynika jasno: do czasu certyfikowania co najmniej 60% wypłaconych środków, kolejne pieniądze nie trafią do wojewódzkich funduszy. W praktyce oznacza to finansowy korek w systemie, który i tak już trzeszczał w szwach. Problem dotyczy 7,9 mld zł z programu FEnIKS 2021-2027. W latach 2024-2025 z budżetu państwa wypłacono 4,33 mld zł, które miały zostać zrefinansowane z Brukseli. Niemal żadna część tej kwoty nie wróciła.

Certyfikacja zamiast miliardów. Z 2,2 mld zł zostało 281 mln

Jak ustalił SmogLab, pierwotnie w 2025 r. planowano certyfikować do Komisji Europejskiej 2,2 mld zł wydatków w ramach Czystego Powietrza finansowanego z FEnIKS. Prognozę zaktualizowano do 1,5 mld zł. Ostatecznie zatwierdzono wnioski na zaledwie 281,69 mln zł.

Certyfikacja to formalne potwierdzenie, że wydatki są zgodne z prawem UE, kwalifikowalne i prawidłowo udokumentowane. Bez niej nie ma zwrotu środków z Brukseli. A bez zwrotu budżet państwa nie chce dalej wykładać pieniędzy.

Według informatorów SmogLabu część wydatków wycofano z wniosku o płatność z powodu błędów i ryzyka zakwestionowania przez Komisję Europejską. Stawką było nie tylko Czyste Powietrze, ale płatności w całym programie FEnIKS.

Nadużycia, zawyżone koszty i kotły z „rusztem awaryjnym”

Lista problemów jest długa, na naszym portalu wielokrotnie pisaliśmy o nadużyciach i aferach. Chodzi głównie o firmy wykonawcze zawyżające koszty usług, jak i nierzetelne wykonywanie tych usług, a nawet ich całkowity brak. Bywało, że gospodarstwo domowe opłaciło kompleksową termomodernizację, która nigdy nie została wykonana. Fałszywe firmy wykonawcze mnożyły się z dnia na dzień, zgarniały pieniądze i znikały. Zaś “beneficjenci” Czystego powietrza zostawali bez benefitów i z długami.

Problemem systemowym w Czystym Powietrzu okazało się też finansowanie urządzeń niespełniających wymogów UE. Komisja Europejska kwestionuje również finansowanie kotłów na pellet z tzw. rusztem awaryjnym, który w praktyce umożliwiał spalanie węgla czy nawet odpadów.

Nasza redakcja potwierdziła dodatkowo, że w 2024 r. PORT PC, SPIUG oraz APPLiA skierowały do Ministerstwa Klimatu i Środowiska pismo z opinią prawną. Organizacje alarmowały, że wspierane są kotły niespełniające kryteriów unijnego wsparcia, a połowa urządzeń z listy ZUM nie była wpisana do bazy EPREL, czyli europejskiego rejestru etykiet energetycznych. Jak dowiedzieliśmy się od PORT PC, ten aspekt został później uwzględniony przy decyzji o zatrzymaniu środków.

Ministerstwo wiedziało od miesięcy

Z dokumentów, do których dotarł SmogLab, wynika, że sygnały ostrzegawcze docierały do resortu klimatu już na początku 2024 roku. Wojewódzkie fundusze informowały o nadużyciach i zawyżeniach kosztów. Organizacje branżowe alarmowały o ryzyku niezgodności z prawem UE. SmogLab dotarł również do korespondencji z 28 marca 2024 r., w której wiceminister Krzysztof Bolesta ostrzega NFOŚiGW przed ryzykiem nadużyć finansowych i wskazuje na konieczność wdrożenia mechanizmów kontrolnych. W piśmie padają słowa o „zerowej tolerancji” dla nieprawidłowości. Mimo tej wiedzy program działał bez zasadniczych zmian aż do końca listopada 2024 r., kiedy został zawieszony na pół roku.

Beneficjenci i firmy w finansowej próżni

Skutki decyzji Ministerstwa Finansów są już odczuwalne. W wielu regionach odbywają się protesty przedsiębiorców, którzy nie otrzymali należnych wypłat za wykonane prace. Beneficjenci, którzy padli ofiarą nieuczciwych wykonawców, otrzymują wezwania do zwrotu zaliczek, choć inwestycje nigdy nie zostały zrealizowane.

Paweł Lachman, prezes PORT PC, w rozmowie z naszą redakcją zwraca uwagę, że ofiarami wojny w rządzie padną zwykli ludzie, którzy zaufali programowi dotacji:

-To są informacje, które powinny wywołać polityczne trzęsienie ziemi. W rządzie trwa wojna o miliardy, a program Czyste Powietrze został zatrzymany jednym ruchem. Minister finansów nacisnął czerwony guzik i system się zatrzymał. Bez ostrzeżenia. Bez zabezpieczenia ludzi, którzy już zaufali państwu – zaznacza Paweł Lachman, prezes PORT PC

Warto też zauważyć, że po ostatnim wstrzymaniu programu słyszeliśmy hasła o odkorkowaniu wypłat i uszczelnieniu regulaminu. Tymczasem mamy 2026 rok, a tysiące rodzin wciąż czeka na pieniądze.   

-Wypłaty wstrzymane w środku sezonu grzewczego. Chaos narasta. Najbardziej uderzy to w tych, którzy mieli najmniej i uwierzyli, że państwowe wsparcie jest stabilne. Tysiące rodzin zaciągnęły kredyty na termomodernizację, firmy wykonały prace, a teraz wszyscy słyszą, że pieniędzy nie ma. Zostali z rachunkami, zobowiązaniami i ciszą ze strony decydentów – zwraca uwagę Paweł Lachman.

W jego ocenie sytuacja ma wymiar systemowy, a największymi ofiarami rządowego sporu o miliardy stali się ci, którzy i tak mają najmniej. 

-Spełnił się najczarniejszy scenariusz. To nie jest tylko problem budżetowy. To kompromitacja systemu wsparcia, który miał być filarem transformacji energetycznej. Gdy polityka jest projektowana bez realnych zabezpieczeń finansowych, jej koszty nie ponoszą ministrowie. Płacą obywatele. I jak zwykle najbardziej płacą ci, którzy mają najmniej – zwraca uwagę Paweł Lachman.

Miliardy do odzyskania albo do stracenia

Czyste Powietrze to program, z którego skorzystało już prawie 1,1 mln gospodarstw domowych na łączną kwotę 41,5 mld zł. Jego pierwotnym  celem była wymiana 2,5 mln kopciuchów. W obecnym tempie realizacja tego celu może potrwać nawet kilkadziesiąt lat. Dziś jednak stawką nie jest tempo transformacji, lecz wiarygodność państwa i bezpieczeństwo finansowe programu. Jeśli środki z UE nie zostaną odzyskane, lukę będzie musiał pokryć budżet państwa.

Źródła: własne, SmogLab

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia