Boom na domowe magazyny energii. Czy to przyszłość prosumentów?

Australia pokazuje, że domowa fotowoltaika wchodzi w nowy etap. Coraz częściej sam panel na dachu to za mało, bo kluczowe staje się przechowanie energii na później. Dlatego magazyny energii z dodatku do instalacji PV zaczynają zmieniać się w jej naturalne uzupełnienie.

Australia pokazuje, że domowa fotowoltaika wchodzi w nowy etap. Coraz częściej sam panel na dachu to za mało, bo kluczowe staje się przechowanie energii na później. Dlatego magazyny energii z dodatku do instalacji PV zaczynają zmieniać się w jej naturalne uzupełnienie.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Australia pokazuje, że domowa fotowoltaika wchodzi w nowy etap. Coraz częściej sam panel na dachu to za mało, bo kluczowe staje się przechowanie energii na później. Dlatego magazyny energii z dodatku do instalacji PV zaczynają zmieniać się w jej naturalne uzupełnienie.
  • Pojemność domowych magazynów energii w Australii wzrosła z 5 do 13 GWh w ciągu roku. To skok o 160%, który pokazuje szybkie wejście rynku w masową skalę.
  • Australia jest liderem po przeliczeniu magazynów na liczbę mieszkańców. Wynik 2,14 GWh na milion osób wyraźnie odróżnia ją od innych dużych rynków.
  • Głównym powodem boomu jest ogromna popularność dachowej fotowoltaiki. Magazyny pozwalają zużywać więcej własnej energii wieczorem i ograniczać oddawanie nadwyżek do sieci.

Magazyn energii przestaje być dodatkiem do PV

Domowe magazyny energii przez lata były traktowane jako dodatek do fotowoltaiki. Coś dla najbardziej świadomych prosumentów, osób z dużym zużyciem energii albo użytkowników mieszkających na terenach, gdzie sieć nie zawsze działa stabilnie. Najnowsze dane z Australii pokazują jednak, że ten etap właśnie się kończy. Magazyn energii coraz częściej staje się naturalnym uzupełnieniem instalacji PV, a Australia wyrasta na globalnego lidera domowego magazynowania.

13 GWh w domowych bateriach

Według danych przedstawionych przez SunWiz pojemność domowych magazynów energii w Australii wzrosła w ciągu roku z około 5 GWh do 13 GWh. To oznacza skok o 160% w zaledwie dwanaście miesięcy. Na wykresie widać też gwałtowny wzrost liczby instalacji. Rynek, który jeszcze kilka lat temu rósł stopniowo, wszedł w fazę przyspieszenia przypominającą klasyczną krzywą S: długo spokojny rozwój, a potem nagłe wejście w masową skalę.

Źródłoa: SunWiz, Rystad Energy

Australia liderem po przeliczeniu na mieszkańców

Australia wyróżnia się również na tle innych krajów po przeliczeniu pojemności magazynów na liczbę mieszkańców. Według zestawienia Rystad Energy kraj ten ma 2,14 GWh domowych magazynów energii na milion mieszkańców. To najwyższy wynik wśród analizowanych państw i ponad czterokrotnie więcej niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie wskaźnik wynosi 0,52 GWh na milion mieszkańców. Dalej w zestawieniu znalazły się m.in. Arabia Saudyjska, Wielka Brytania, Bułgaria, Izrael, Chiny, Niemcy i Włochy.

Dlaczego właśnie Australia?

Skąd taki wynik Australii? Kluczowe znaczenie ma ogromna popularność fotowoltaiki dachowej. Australijskie domy od lat masowo inwestują w panele słoneczne, a przy dużej produkcji w środku dnia coraz większym problemem staje się to, co zrobić z nadwyżkami energii. Oddawanie jej do sieci przy niskich stawkach albo ograniczenia eksportu przestają być atrakcyjne. Magazyn pozwala przesunąć energię z południa na wieczór, czyli z momentu wysokiej produkcji na moment większego zużycia.

Od “PV + sieć” do “PV + magazyn”

To zmienia model prosumpcji. Wcześniej wielu właścicieli domów działało w schemacie “fotowoltaika + sieć”. Instalacja produkowała energię, część była zużywana na bieżąco, a reszta trafiała do systemu. Teraz coraz częściej pojawia się układ “fotowoltaika + magazyn energii”, w którym sieć staje się nie pierwszym odbiorcą nadwyżek, lecz zabezpieczeniem i uzupełnieniem.

Dla gospodarstw domowych korzyści są łatwe do zrozumienia. Bateria zwiększa autokonsumpcję, ogranicza zakup energii w droższych godzinach i daje większą odporność na przerwy w dostawach. Dla systemu elektroenergetycznego rozwój takich magazynów może oznaczać mniejsze przeciążenia w godzinach szczytowej produkcji PV i większą elastyczność po stronie odbiorców.

Lekcja dla innych rynków

Australijski przykład pokazuje też coś ważnego dla innych rynków, w tym Polski. Gdy fotowoltaika osiąga dużą skalę, sam panel na dachu przestaje wystarczać. Następnym etapem jest zarządzanie energią: magazyn, inteligentne sterowanie, taryfy dynamiczne i większa autokonsumpcja. Australia jest dziś jednym z najlepszych przykładów tego, jak szybko może zmienić się rynek, gdy domowa energia słoneczna spotka się z potrzebą przechowywania jej na później.

Źródła: SunWiz, Rystad Energy, EV Curve Futurist.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia