Boom na spółdzielnie energetyczne? Nadal problemem są koszty i formalności

Tylko u nas
Spółdzielnie energetyczne mają dać lokalnym społecznościom tańszą i bardziej niezależną energię, ale ich tworzenie to nie gotowy produkt, tylko złożony proces. Kluczowe są formalności, finansowanie, bilansowanie produkcji i realna opłacalność. Czy ten model może stać się sposobem na prawdziwą energetyczną niezależność gmin?

Spółdzielnie energetyczne mają dać lokalnym społecznościom tańszą i bardziej niezależną energię, ale ich tworzenie to nie gotowy produkt, tylko złożony proces. Kluczowe są formalności, finansowanie, bilansowanie produkcji i realna opłacalność. Czy ten model może stać się sposobem na prawdziwą energetyczną niezależność gmin?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Tylko u nas
Spółdzielnie energetyczne mają dać lokalnym społecznościom tańszą i bardziej niezależną energię, ale ich tworzenie to nie gotowy produkt, tylko złożony proces. Kluczowe są formalności, finansowanie, bilansowanie produkcji i realna opłacalność. Czy ten model może stać się sposobem na prawdziwą energetyczną niezależność gmin?
  • Dynamiczny wzrost rynku. W rejestrze prowadzonym przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolniczego (KOWR) znajduje się obecnie ponad 709 spółdzielni energetycznych, co sprawia, że zakłady energetyczne mają prawny obowiązek współpracy i rozliczania tych podmiotów.
  • Wymogi założycielskie. Polskie prawo przewiduje dwie ścieżki formalnego powołania spółdzielni. Wymaga to zrzeszenia minimum 10 osób fizycznych, albo przynajmniej 3 podmiotów prawnych.
  • Ograniczenia terytorialne i technologiczne. Działalność spółdzielni jest limitowana przez ustawodawcę do obszaru jednej gminy lub maksymalnie dwóch sąsiednich, a łączna moc zainstalowana odnawialnych źródeł energii nie może przekraczać 10 MW.

Jakie znaczenie mają spółdzielnie energetyczne?

Transformacja energetyczna w Polsce nabiera tempa, a kluczowym elementem stają się lokalne społeczności. Podczas branżowego wydarzenia Forum GLOBENERGIA odbyła się debata poświęcona nowemu modelowi zarządzania energią. Głównym punktem dyskusji stały się spółdzielnie energetyczne. Jednym z zaproszonych ekspertów był Maciej Wiśniewski, reprezentujący Polski Instytut Rozwiązań Energooszczędnych. Wskazał na realne bariery formalne i wyzwania finansowe.

Proces, nie gotowy produkt

Choć przepisy regulujące funkcjonowanie spółdzielni energetycznych pojawiły się w polskim prawie już w 2018 roku, Maciej Wiśniewski przypomina, że realne możliwości rozliczania z zakładami energetycznymi ruszyły dopiero w 2024 roku. Procedury negocjacyjne potrafiły bezskutecznie ciągnąć się tygodniami. Dzisiejsza skala zmusiła jednak operatorów sieci dystrybucyjnych do powołania dedykowanych punktów obsługi i przestrzegania przepisów ustawy. 

Ekspert PIRE zwraca uwagę na to, że samo przebrnięcie przez biurokrację to dopiero początek drogi. Jak sam zauważa: "Spółdzielnia nie jest gotowym produktem, lecz przede wszystkim procesem. To proces, który trzeba dobrze zaplanować i który składa się z wielu warstw. Nie da się go po prostu sprzedać i wdrożyć w identyczny sposób w każdym miejscu w kraju, ponieważ każda spółdzielnia jest w praktyce nieco innym projektem. Różnić się może sposób rozliczania, struktura kosztów, poziom opłacalności czy lokalne uwarunkowania organizacyjne".

Koszty stałe i bariera wejścia

Gdy grupa dziesięciu osób decyduje się na założenie podmiotu, aby przejść na rozliczenia wewnętrzne, szybko zderza się z rzeczywistością prawną. Obowiązkiem jest bowiem powołanie oficjalnych struktur zarządczych, posiadania fizycznej siedziby oraz prowadzenia pełnej księgowości. W małych strukturach te comiesięczne opłaty administracyjne potrafią przerosnąć generowane oszczędności i projekt ten stanie się nieopłacalny ze względów ekonomicznych. Drugim problemem jest pozyskanie kapitału na nowe inwestycje. Nowo zarejestrowana spółdzielnia nie posiada historii finansowej ani realnego majątku. 

Maciej Wiśniewski wyjaśnia to wprost: "Spółdzielnia, jako nowo powstały podmiot, nie ma jeszcze zdolności kredytowej. Tworzą ją osoby fizyczne lub firmy, a każdy z członków odpowiada wyłącznie do wysokości wniesionego udziału. W praktyce oznacza to, że taki podmiot jest dla banków trudny do finansowania. Instytucje finansowe raczej niechętnie udzielają finansowania w takich przypadkach, chyba że pojawi się poręczenie – na przykład ze strony gminy. Wtedy sytuacja staje się znacznie prostsza. W przypadku spółdzielni tworzonych przez osoby fizyczne lub prawne ktoś musi bowiem poręczyć za instalacje, które mają zostać zbudowane."

Aby rozwiązać ten problem, Fundacja PIRE wdrożyła autorski model “niezależnej energii”. Fundacja bierze na siebie cały ciężar formalny, prawny oraz organizacyjny, w tym zarządzanie i obsługę menedżerską. Co więcej, został on w pełni zweryfikowany i zaakceptowany przez instytucje finansowe, rozwiązując problem braku płynności i otwierając drogę do regionalnych funduszy.

Budowa prawdziwej niezależności

Podsumowując swoją wizję na Forum GLOBENERGIA, Maciej Wiśniewski podkreślił, że celowo rezygnuje z nadużywanego pojęcia “OZE”, zastępując je sformułowaniem “niezależna energia”. W dobie zawirowań geopolitycznych i niepewnych cen surowców, kluczem staje się przewidywalność kosztów. W dobrze zbilansowanej spółdzielni jedyną zmienną jest pierwotny koszt inwestycji w instalację. Cena energii rynkowej przestaje mieć znaczenie, ponieważ wewnętrzny koszt wytworzenia prądu staje się stały i policzalny. 

Spółdzielczość staje się także ratunkiem dla inwestorów budujących lokalne farmy fotowoltaiczne, którzy w godzinach szczytu produkcyjnego tracą nawet od 30% do 40% energii z powodu ujemnych cen na giełdzie i odgórnych wyłączeń przez operatorów. Wciągając taką farmę do spółdzielni, zmienia się jej rolę z dostawcy rynkowego na stabilizatora wewnętrznego. Przyszłością tego ekosystemu, jak wskazuje ekspert, jest wdrażanie lokalnych mikro-magazynów energii. Zagwarantują one pełną transparentność produkcji i zużycia.

Opracowanie własne na podstawie Forum GLOBENERGIA, którego gościem był Maciej Wiśniewski – Polski Instytut Rozwiązań Energooszczędnych

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia