Niedobory krzemu polikrystalicznego

O problemie pisze Liam Soker na łamach PVTech. Branża fotowoltaiczna znajduje się u progu kryzysu surowcowego, który będzie potęgowany przez rosnącą cenę polikrzemu, wykorzystywanego do produkcji ogniw fotowoltaicznych. W 2020 r. na rosnącą cenę surowca wpłynęły dwa czynniki. W pierwszej połowie roku zamrożenie gospodarcze wywołane pandemią COVID-19 wstrzymało procesy logistyczne, w drugiej połowie zaczął gwałtownie rosnąć popyt na nowe instalacje fotowoltaiczne. Na łamach GLOBEnergia.pl informowaliśmy, ze eksperci ośrodka analitycznego IHS Markit prognozują, iż w 2021 r. przybędzie globalnie w fotowoltaice 181 GW nowych mocy. W zeszłym roku przyrost ten wyniósł 142 GW.

Najnowsza cena polikrzemu osiągnęła poziom 135 RMB/kg (78 zł/kg) i wzrosła o 3,3 proc. w stosunku do marca br.  Analitycy spodziewają się, że cena może wkrótce osiągnąć poziom nawet 150 RMB/kg (87,22 zł/kg). Na popyt i podaż wpływa suma niekorzystnych czynników, które kumulują się w tym samym czasie. Istotne są kwestie podaży, gdyż przestoje zdecydowanie wpływają na dostęp do materiału do produkcji ogniw.

PV-Tech informuje, że wysokie ceny surowców wpłynęły na wyższe ceny modułów, w efekcie ich sprzedaż spadła. Niektórzy producenci modułów (z grupy Tier 2) ograniczali zamówienia na ogniwa tylko po to, by znaleźć się na końcu kolejki zamówień, które byłyby realizowane w momencie odbicia się rynku.

Eksperci branży oraz firmy produkcyjne informują, że w 2021 r. przybędzie mocy produkcyjnej za sprawą nowych linii, jednak odbicie w podaży szybko nie nastąpi. Wzrost produkcji spodziewane jest za sprawą firm Xinte, GCL-Poly i Risen. Dostępne będą także fabryki Rec Silicon.

Problemy są także ze srebrem i miedzią

Rosną ceny nie tylko polikrzemu, ale i srebra i miedzi, istotnych materiałów dla branży fotowoltaicznej. Ich niedobory również powodują wzrost kosztów produkcji paneli fotowoltaicznych, co powoduje jeszcze większą presję branżową na marże. Przykładowo władze jednego z największych producentów JinkoSolar zauważyli podczas prezentacji wyników za 2020 r., że chociaż firma posiadała wystarczającą ilość materiałów, aby spełnić swoje cele produkcyjne, to wysokie ceny tych materiałów nieuchronnie doprowadzają do wyższych cen modułów. Odbija się to oczywiście na popycie. Obserwowane to było szczególnie w czwartym kwartale 2020 r. Producent przewiduje, że sytuacja utrzyma się także w drugim kwartale 2021 r.

Szkło solarne także drożeje

Ceny szkła solarnego poszybowały także w górę w wyniku gwałtownego wzrostu popytu, co doprowadziło do tego, że główni dostawcy odnotowali gwałtowne zyski w ciągu ostatniego roku. Na łamach GLOBEnergia.pl informowaliśmy, że przychody i zyski tej branży rosły z roku na rok, nie tylko w 2020 r. Luoyang odnotował aż sześciokrotny wzrost zysku netto. Liderem na rynku pozostaje dalej Xinyi Solar. W 2020 r. przychody producenta wzrosły aż o 35 proc. do poziomu 15 mld dol., tym samym przełożyły się na większe o 85 proc. zysk (do 5 mld dol.).

Producenci spodziewają się spadku średnich cen szkła solarnego w 2021 r. Niższe stawki będą wynikać ze zwiększonej produkcji, ale i stopniowego odmrażania gospodarek. Większe spadki prognozuje się w drugiej połowie 2021 r., gdzie ceny mogą spaść do poziomu 4,58 dol. za tonę szkła (obecnie cena sięga nawet 6,57 dol.)

Źródło: PVTech

Redakcja GLOBEnergia