Cena referencyjna niezbędna w pierwszej fazie wsparcia offshore wind

­­Przypomnijmy, że w połowie lutego br. na stronach Rządowego Centrum Legislacyjnego pojawił się projekt rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie ceny maksymalnej za energię elektryczną wytworzoną w morskiej farmie wiatrowej i wprowadzoną do sieci za 1 MWh, będącej podstawą rozliczenia prawa do pokrycia ujemnego salda. Według projektu wynosi ona 301,5 zł/MWh.

Wskazanie ceny maksymalnej jest niezbędne dla uruchomienia I fazy systemu wsparcia, a w związku z tym, dla terminowego i zrównoważonego rozwoju morskich farm wiatrowych w Polsce. Nieprawidłowo wyliczona cena maksymalna może uniemożliwić lub znacząco opóźnić rozwój polskiego sektora morskiej energetyki wiatrowej.

Zbyt konserwatywne parametry

PSEW wskazuje, że część parametrów przyjętych do ustalenia poziomu ceny maksymalnej jest zbyt konserwatywna i niedostosowana do uwarunkowań krajowego rynku morskich farm wiatrowych, który jest w początkowej fazie rozwoju. Przedstawiciele stowarzyszenia branżowego wskazują, że przyjęcie zbyt konserwatywnych parametrów, które nie odzwierciedlają krajowych uwarunkowań, może zagrozić realizacji celów strategicznych wyznaczonych przez Radę Ministrów w Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. (PEP 2040). Jest także niespójne z założeniami ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych, powszechnie znaną jako ustawę offshore wind.

Prezes PSEW Janusz Gajowiecki podkreślił, że branża cieszy się z szybkiego tempa prac narzuconego przez stronę rządową w procedowaniu aktów wykonawczych do ustawy offshore wind. Zauważa, że rozporządzenie cenowe w zaproponowanym do konsultacji kształcie mija się jednak z podstawowym celem ustawy offshore wind.

– Zgodnie z jej zapisami, cena referencyjna wyznaczana dla projektów w pierwszej fazie rozwoju rynku, miała pozwalać na realizację wszystkich projektów zaplanowanych do tej fazy, tj. projektów o łącznej mocy 5,9 GW. Tymczasem projekt, mimo iż ma wyznaczać cenę maksymalną, mówi o cenie średniej. W praktyce stawia to pod znakiem zapytania realizację całości zaplanowanych mocy z fazy pierwszej, a co za tym idzie realizację celu wskazanego zarówno w ustawie jak i Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. – podkreśla Janusz Gajowiecki.

PSEW zwraca uwagę na fakt, że wyznaczona w rozporządzeniu cena jest ceną maksymalną. Oznacza to, że w toku weryfikacji poziomu wsparcia dla poszczególnych projektów zarówno przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki jak i przez Komisję Europejską, cena ta może być jedynie obniżana i ustalana indywidualnie dla każdego projektu.

Morska energetyka wiatrowa, jak każda nowa technologia, potrzebuje stabilnych warunków do rozwoju. Jednym z nich jest m.in. zagwarantowanie pokrycia niezbędnych kosztów planowanych inwestycji.

– Wyznaczona w rozporządzeniu cena referencyjna tego nie gwarantuje. Już teraz jej poziom w niewielkim stopniu odbiega od poziomu cen energii elektrycznej na rynku spot. Przy prognozowanej na kolejne lata rosnącej presji na ceny energii pod wpływem drożejących uprawnień do emisji CO2, cena uzyskiwana przez inwestorów mogłaby być niższa od rynkowej. A to utrudni inwestorom stawiającym pierwsze projekty rozmowy z instytucjami finansowymi – dodaje Janusz Gajowiecki.

Pierwsze elektrownie na Morzu Bałtyckim

Pierwsze farmy wiatrowe na polskim morzu mają pojawić się w 2024 r. i powstawać do 2033 r. Zgodnie z „Polityką energetyczną Polski do 2040 r.”, za 20 lat na Bałtyku ma być zainstalowanych od 8 do 11 GW mocy w morskiej energetyce wiatrowej. Za 10 lat ma być to 5,9 GW.

 

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom