Branża pomp ciepła – jak zmieniła się przez ostatnie 15 lat?

Jak zmieniła się branża pomp ciepła przez ostatnie 15 lat? Jak bardzo wzrósł rynek w tym czasie? Pisze o tym Paweł Lachman - prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła.

Zdjęcie autora: Paweł Lachman

Paweł Lachman

Prezes Zarządu PORT PC
pompa ciepła

Pierwsze badania rynku pomp ciepła przeprowadzone przez stowarzyszenie PORT PC pokazywały, że cały rynek pomp ciepła w Polsce wynosił blisko 8 tys. urządzeń w 2010 roku. Od tego czasu do 2021 rynek pomp ciepła wzrósł ponad 10-krotnie, a rynek pomp ciepła typu powietrze/woda wzrósł z liczby 1 500 sztuk instalowanych rocznie do poziomu nieznacznie poniżej 80 tys. sztuk. Wzrósł więc ponad 50-krotnie (odnosząc do szacunku rynku pomp ciepła w 2021 roku). Warto dodać, że jeszcze dekadę temu wiele osób z branży traktowało pompy ciepła jako tzw. alternatywne źródła ciepła. Dobrze pamiętam ożywione i pełne pasji dyskusje z publicznością w trakcie pierwszych edycji Forum Pomp Ciepła, gdzie pojawiały się tezy, że to niewłaściwy kierunek rozwoju ogrzewania budynków, bo w Polsce pompy ciepła korzystają z „brudnego prądu”. W tym czasie powszechne były też opinie, że pompy ciepła nie korzystają z odnawialnych źródeł energii (zmieniła to jednoznacznie dyrektywa OZE z 2008 i zapisy rozporządzenia KE z 2013). Dużą zmianę wprowadziło etykietowanie energetyczne urządzeń grzewczych od 2015 (wymogi ekoprojektu i etykietowania energetycznego). Jak wiadomo elektryczne pompy ciepła mają najwyższe możliwe klasy energetyczne A+++, A++.

Jednak prawdziwy przełom w znaczeniu i postrzeganiu pomp ciepła nastąpił w maju 2020 r., gdy Europejski Zielony Ład wskazał na kluczową rolę elektrycznych pomp ciepła w ogrzewaniu budynków w unijnej strategii integracji sektorów energetycznych. Strategia zakłada, że energia elektryczna w UE będzie produkowana z dużym udziałem OZE – sięgającym ponad 50% (50–60%) w 2030 r., a w 2050 udział OZE ma przekroczyć 84%. Zakłada też zwiększenie udziałów pomp ciepła w zasobach budynków mieszkalnych z 10% w 2020 do blisko 70% w 2030 i jeszcze większe udziały w ogrzewaniu budynków komercyjnych do 65% w 2030 i 85% w 2050 roku. Ten kierunek potwierdziło kilkadziesiąt najważniejszych niezależnych analiz energetycznych w ostatnich kilku latach. Przypomnę tylko dwie analizy o globalnym znaczeniu: mapa drogowa Międzynarodowej Agencji Energii MAE (IEA) „Net Zero by 2050” z maja 2021 r. oraz raport McKinsey „The net-zero transition” ze stycznia 2022 r. Obecnie rolę pomp ciepła w ogrzewaniu budynków można przyrównać do przyszłej roli samochodów elektrycznych w transporcie. Obydwie technologie są kluczowe dla elektryfikacji sektorów.

Warto też dodać, że nie stałoby się tak, gdyby nie siła megatrendu energetyki odnawialnej, szczególnie w produkcji energii elektrycznej. Blisko dekadę temu jednostkowy koszt produkcji modułu fotowoltaicznego odniesiony do 1 Wp był dziesięciokrotnie wyższy niż obecnie, z kolei koszt uśredniony energii elektrycznej (LCOE) z wiatru na lądzie był dwa razy wyższy niż obecnie. Już teraz w większości krajów koszt energii elektrycznej z OZE jest niższy od kosztów produkcji energii elektrycznej z paliw kopalnych.

Zobacz również