Rekompensaty za zawarte w cenie energii koszty nabycia uprawnień do emisji CO2, to efekty ustawy MPiT, którą w piątek podpisał prezydent Andrzej Duda. Dzięki nim przemysł będzie mógł utrzymać konkurencyjność z zagranicą. W samych przedsiębiorstwach energochłonnych oraz u ich kooperantów, ustawa pozwoli na utrzymanie ok. 1,3 mln miejsc pracy. Pierwsze wypłaty – za rok 2019 – nastąpią już w 2020 roku. Trafi na nie ok. 0,89 mld zł rocznie.

Miejsca pracy

Wprowadzenie w Polsce systemowego rozwiązania na rzecz wsparcia sektorów energochłonnych było konieczne. Gdyby nie udało się go wprowadzić, mogłaby pojawić się trudność z utrzymaniem miejsc pracy w mniejszych miastach. To w nich najczęściej zlokalizowane są bardzo duże przedsiębiorstwa z sektorów energochłonnych, które często stają się głównymi pracodawcami w regionie. Miejsce pracy w tym sektorze, to nie tylko jedno, konkretne stanowisko. Na jedno miejsce przypada tak naprawdę 5-7 miejsc pracy.

Jedno miejsce pracy w przemyśle energochłonnym tworzy nawet 5-7 miejsc pracy w całym ekosystemie, będąc często trzonem lokalnej gospodarki. Duże firmy energochłonne odprowadzają też istotne podatki na rzecz miast, w których są zlokalizowane. Są też najczęściej kluczowymi mecenasami lokalnego życia artystycznego czy kultury fizycznej – mówi minister Jadwiga Emilewicz.

Pakiet na rzecz małych i średnich miast

Ustawa o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych to jeden z elementów, opracowanego w Departamencie Innowacji MPiT pakietu. Jego przyjęcie nastąpiło w maju 2018 r. przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów i dotyczyło mniejszych ośrodków przemysłowych.

Pakiet jest reakcją na to, że energochłonne sektory przemysłu są dziś obciążane coraz wyższymi opłatami oraz kosztami regulacyjnymi. Sprawia to, że ich konkurencyjność znacznie się obniża. W skrajnym wypadku mogłoby doprowadzić nawet do całkowitego zaniku szeregu energochłonnych branż przemysłowych w Polsce. W miejscach, w których lokalna gospodarka opiera się na przedsiębiorstwach energochłonnych, bardzo negatywnie by to wpłynęło na rynek pracy.

Pakiet na rzecz mniejszych ośrodków przemysłowych obejmuje rekompensaty na pokrycie kosztów uprawnień do emisji CO2 dla sektorów energochłonnych. Oprócz tego, pakiet wprowadził już obniżenie akcyzy na prąd, radykalne obniżenie opłaty przejściowej oraz ulgę w opłacie kogeneracyjnej. Ministerstwo prowadzi też proces notyfikacji w KE pierwszej w UE ulgi w opłacie mocowej.

Cele

Dzięki działaniom wspierającym branże energochłonne, przedsiębiorcy mogą chętniej zakładać nowe firmy. Po raz pierwszy od kilku dekad, w Polsce pojawiają się nowe inwestycje energochłonne. Do tego dochodzi dynamiczny rozwój produkcji baterii do samochodów. W wyniku zmniejszenia kosztów wykorzystania energii, przedsiębiorstwa powinny poprawić swoją rentowność, zwiększyć inwestycje lub zapobiec dezinwestycji.

Zwiększona konkurencyjność pozwoli im kontynuować działalność i formułować plany rozwoju, stabilizując lokalny ekosystem. Pakiet ma także przeciwdziałać przenoszeniu się przemysłu do krajów o niższych standardach środowiskowych, a także pozwolić na zachowanie miejsc pracy.

Sytuacja przedsiębiorstw w Polsce

Zgodnie z danymi za 2016 r. firmy energochłonne tworzą w Polsce 404 tys. miejsc pracy. Do nich można doliczyć firmy z nimi kooperujące dające 686 tys. miejsc pracy!

Łącznie sektor energochłonny wspiera zatem miejsca pracy dla ok. 1,3 mln osób. Stanowi to ok. 8,3% osób pracujących w Polsce ogółem. Dodatkowo branża energochłonna generuje ok. 11 % PKB.

Branże energochłonne konsumują ok. 20 procent energii wytwarzanej w naszym kraju. Ponoszone przez wytwórców energii koszty uprawnień do emisji znajdują odzwierciedlenie w wyższej cenie energii elektrycznej na rynku hurtowym, a to z kolei wpływa na przedsiębiorstwa energochłonne.

Dzięki podpisanej ustawy, do przedsiębiorców energochłonnych, w ramach rekompensaty trafi aż 890 mln zł.

Musimy pamiętać, że polski przemysł, w tym energochłonny, funkcjonuje na poziomie lokalnym, ale konkuruje na rynku globalnym, z podmiotami o niższych kosztach pracy, niższych kosztach środowiskowych oraz tymi z krajów UE, które od wielu lat chronią przemysł – wskazuje wiceminister Marcin Ociepa.

Jak będzie wyglądał system rekompensat?

Formuła wyliczania wysokości rekompensat uwzględnia średnie ceny uprawnień do emisji. Rosnące ceny uprawnień przekładają się zatem na wyższy poziom rekompensat. W rezultacie rekompensaty istotnie obniżą koszty zakupu energii. Będzie możliwość finansowania z przychodów ze sprzedaży aukcyjnej uprawnień do emisji. W Polsce w 2018 r. dochody z aukcji wyniosły ok. 5 mld zł, w 2019 może to być kwota nawet dwa razy większa.

By uzyskać rekompensaty, trzeba będzie złożyć wniosek do 31 marca danego roku. Decyzje o ich przyznaniu i wysokości będzie podejmował prezes URE do 30 września danego roku. Od takiej decyzji będzie można się odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedsiębiorcy otrzymają rekompensaty na przełomie października i listopada danego roku. Będzie je wypłacał BGK.

Dodatkowo beneficjenci systemu będą musieli spełnić wymóg wdrożenia w swoich zakładach certyfikowanego systemu zarządzania energią lub bardziej kompleksowego rozwiązania.
Przedsiębiorcy w 2019 roku będą mogli wybrać tylko jeden system wsparcia. Albo rekompensaty dla instalacji zagrożonych tzw. ucieczką emisji, albo ten wprowadzony na mocy ustawy z 28 grudnia 2018 r. Celem tej drugiej ustawy było ustabilizowanie cen energii w 2019 r. na poziomie nie wyższym niż obowiązujący 30 czerwca 2018 r.

Dobrze, że branże energochłonne będą miały możliwość uzyskania rekompensat za wysokie ceny energii. Mimo to, uważamy, że być może lepszym rozwiązaniem byłoby wsparcie tych firm przy własnych instalacjach OZE.  Liczymy, że taki rodzaj pomocy dla branż energochłonnych jeszcze się kiedyś pojawi!

Redakcja GLOBEnergia