Brytyjczycy sceptyczni wobec wymiany kotłów. Obawiają się kosztów, dotacje mogą nie wystarczyć

Gospodarstwa domowe w Wielkiej Brytanii będą mogły skorzystać z dotacji do wymiany kotłów na pompy ciepła w wysokości 5 tys. funtów. Będzie to jeden z kluczowych instrumentów wspierających dekarbonizację systemu grzewczego w tym kraju. Okazuje się, że wobec planów i samych dotacji sceptyczni są sami Brytyjczycy, dla których wymiana kotłów gazowych jest zbyt dużym wydatkiem.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

W październiku informowaliśmy, że gospodarstwa domowe w Wielkiej Brytanii  będą mogły ubiegać się o dotacje w wysokości 5 tys. funtów do instalacji w niskoemisyjne systemy grzewcze. Dofinansowanie zostanie uruchomione w ramach nowych funduszy przeznaczonych na dekarbonizację ogrzewania budynków, których łączna suma wynosi 3,9 miliarda funtów. Budżet na dotacje do instalacji pomp ciepła w wysokości 450 mln funtów zostanie rozdysponowany w ramach 3-letniego Programu Modernizacji Kotłów. Dotacje będą dostępne w kwietniu 2022 roku.

Wielka Brytania wyznaczyła cel dla segmentu ciepłownictwa, który zakłada, że nowe systemy grzewcze instalowane w brytyjskich domach od 2035 roku będą wyłącznie niskoemisyjne. Kraj ten chce także wspierać wdrażanie nowych technologii takich jak kotły na wodór, jednak pierwszeństwo mają pompy ciepła. Premier Boris Johnson poinformował, że do 2026 roku Wielka Brytania podejmie ostateczną decyzję w sprawie potencjalnej roli wodoru w ogrzewaniu budynków, wyciągając wnioski z projektu pilotażowego Hydrogen Village.

Rząd brytyjski podkreśla, że nikt nie będzie zmuszony do usunięcia tradycyjnych kotłów na paliwa kopalne. W ciągu najbliższych 14 lat brytyjskie gospodarstwa domowe będą stopniowo odchodzić od kotłów na paliwa kopalne w sposób „przystępny, praktyczny i sprawiedliwy”. Władze chcą umożliwić łatwe dokonywanie ekologicznych wyborów, gdy nadejdzie czas wymiany starego kotła na nowy. Dotacja ma zrównać koszty inwestycji w pompę ciepła z kotłem gazowym. W ten sposób rząd chce przesunąć kierunek decyzyjny Brytyjczyków.

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii są sceptyczni

Okazuje się, że Brytyjczycy nie są aż tak optymistycznie nastawieni do dekarbonizacji sektora grzewczego, jak sam rząd i branża. Ośrodek doradczy Boiler Guide, który przygotowuje wyceny systemów grzewczych, przeprowadził dużą ankietę Great British Home Heating Survey, w której spytał 18 tys. respondentów o zdanie na temat dekarbonizacji ogrzewania.

51 proc. właścicieli domów w Wielkiej Brytanii wskazało, że nie będzie ubiegać się o rządową dotację w wysokości 5000 funtów na pompy ciepła. 43 proc. nie popiera zakazu stosowania kotłów gazowych, 31,97 proc. nie jest pewnych co do niego, natomiast 24,54 proc. jest definitywnie za wprowadzeniem zakazu kotłów gazowych.

Co zniechęca Brytyjczyków do stosowania nowych systemów grzewczych? 54,37 proc. osób wskazało, że są to koszty instalacji, a następne 17,83 proc. uznało pompę ciepła i inne systemy odnawialne za "nieodpowiednie dla ich nieruchomości”. 14,97 proc. ankietowanych obawia się o dostępną przestrzeń wokół domów.

Potrzebne jest większe dofinansowanie lub dodatkowe instrumenty wsparcia

77 proc. respondentów stwierdziło, że rząd powinien zapewnić większą pomoc finansową na rzecz dekarbonizacji ogrzewania.

- Dane, które zebraliśmy wskazują na ogólne poparcie społeczne dla dekarbonizacji ogrzewania, ale jasne jest, że zdecydowana większość właścicieli domów uważa, że rząd powinien oferować więcej zachęt finansowych – komentuje prezes Boiler Guide, David Holmes.

33 proc. ankietowanych uważa, że pompy ciepła są dobrą alternatywą dla kotłów gazowych, 26,28 proc. – wręcz przeciwnie. 51 proc. nie rozważało jeszcze wymiany istniejącego systemu na alternatywne OZE, 35,63 proc. już wymieniło źródło ciepła, a 12,66 proc w ogóle się nad tym nie zastanawiało.

Pompy ciepła znajdują się na szczycie listy najczęściej rozważanych systemów grzewczych wykorzystujących technologie OZE. 46,2 proc. ankietowanych stwierdziło, że pompa ciepła byłaby ich pierwszym wyborem. Na kolejnym miejscu znalazły się panele fotowoltaiczne (31,34 proc.) i kotły elektryczne (17,6 proc.).

Jakie koszty gotowi są ponieść Brytyjczycy?

Respondentów zapytano również o to, ile byliby skłonni zapłacić za dekarbonizację ogrzewania w ich domach. 37,42 proc. odpowiedziało, że nie więcej niż 2 999 funtów, podczas gdy 33,96 proc. stwierdziło, że nie wyda nic. 18,6 proc. z nich wskazało przedział 3000 – 5999 funtów, 6,5 proc. z nich sięgnęłoby po środki w wysokości 6000-9999 funtów. 3.46 proc. ankietowanych jest skłonnych zapłacić ponad 10 000 funtów, aby przejść na „zielone” ogrzewanie.

Holmes w komentarzu do wyników wskazuje, że w rzeczywistości koszty pomp ciepła i instalacji fotowoltaicznych zwykle przekraczają 10 tys. funtów i wydaje się, że społeczeństwo nie ma zbyt dużego apetytu na inwestycję tak dużych sum pieniędzy.

Ponadto warto wskazać na sceptycyzm wobec celów neutralności klimatycznej. 31,55 proc. ankietowanych uważa, że Wielka Brytania może osiągnąć zerowy poziom emisji dwutlenku węgla do 2050 roku, podczas gdy 68,45 proc. uważa, że tak się nie stanie.

Redakcja: Patrycja Rapacka, Źródło: Boiler Guide

Zobacz również