Cena dnia dla pomp ciepła? Nowe zjawisko na rynku

Dla większości z nas cena dnia w pierwszej kolejności kojarzy się z atrakcyjną ceną wynajmu pokoju w hotelu lub inną ciekawą i korzystną finansowo ofertą na wszelakie usługi. Dla branżystów cena dnia może budzić skojarzenia z cenami giełdowymi paliwa, czy energii. Tymczasem okazuje się, że to stwierdzenie nabiera nowego znaczenia w kontekście procesu zakupu pompy ciepła. O co chodzi?

Zdjęcie autora: Anna Będkowska

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia

Sytuacja na rynku pomp ciepła znacznie różni się od tej kilka lat temu. Na rynku pomp ciepła dochodzi do wielu dynamicznych zmian. Branży od dłuższego czasu doskwiera inflacja, brak komponentów, niedobory surowców a także trudności z dostawami podzespołów. Nie jest to problem wyłącznie branży pomp ciepła. Z tymi zjawiskami mierzy się także rynek motoryzacyjny, czy przemysł ciężki.

Długie terminy dostaw

Jako konsumenci cierpliwie przyjmujemy kolejne podwyżki urządzeń, do których w tym roku doszło już kilkukrotnie Przeszliśmy do porządku dziennego z wydłużającymi się terminami dostaw urządzeń i spokojnie czekamy na swoją kolej. Oczekujemy jednak, że dostawca lub wykonawca usług prędzej czy później dotrzyma zawartej umowy i zrealizuje swoje zadanie. 

W naturalny sposób zakładamy, że umowa zawarta na dane usługi nie ulegnie zmianie mimo upływającego czasu oczekiwania. Okazuje jednak, że nie zawsze tak jest.

Cena dnia na pompę ciepła - nowy cennik = nowa cena?

Z punktu widzenia firmy wykonawczej instalującej pompę ciepła u klienta, cały proces wygląda dość prosto. 

Do klienta kierowana jest oferta na wykonanie usługi montażu pompy ciepła - konkretny model, konkretne elementy systemu, dokładna cena za sprzęt i usługę montażu. Wycena urządzeń opiera się oczywiście na bazie dostępnego cennika produktów. Po podpisaniu umowy firma wykonawcza zamawia urządzenia u producentów bądź dystrybutorów, z którymi jest związana umową bądź kredytem kupieckim. Współpraca ta opiera się na konkretnych zamówieniach mających odzwierciedlenie w dostępnych cennikach.

Cena dnia - na czym to polega?

Wiemy jednak, że sytuacja jest dynamiczna, opóźnienia w dostawach sprzętu są znaczące, a podwyżka goni podwyżkę. W związku z tym na polskim rynku pojawiła się nowa praktyka - sprzedaż pomp ciepła po cenach obowiązujących na dzień dostarczenia produktu, a nie na dzień jego zamówienia.

Kilka punktów widzenia

Z punktu widzenia firmy wykonawczej sytuacja jest patowa. Trudno planować biznes nie wiedząc kiedy i po jakiej finalnej cenie zostanie dostarczony dany produkt. Oferty na wykonanie usługi dostawy i montażu pompy ciepła również trudno jest przygotować, dbając jednocześnie o finanse firmy. Z punktu widzenia firm wykonawczych najlepiej byłoby zawyżać ceny usługi na zapas. Takie rozwiązanie obniża jednak konkurencyjność firmy.

Z drugiej strony nie ma się co dziwić producentom, że podnoszą ceny i walczą o zyski w dobie przeciągających się dostaw, ciągłych podwyżek materiałów, paliw i usług potrzebnych do wytworzenia produktu.

Kto cierpi najbardziej?

Na samym końcu jest klient końcowy, który w momencie dostawy urządzenia musi do niego dopłacić. Mógłby oczywiście zerwać umowę, ale znów przyjdzie mu czekać kilka miesięcy bez gwarancji, że inny producent nie wprowadzi podobnych zabiegów. 

Z redakcyjnego researchu wynika, że opisywana sytuacja w tym momencie jest epizodyczna. Zdecydowały się na nią tylko pojedyncze firmy. Z informacji otrzymanych od czytelników wiemy, że takie zabiegi z punktu widzenia dostawców też nie są komfortowe, dlatego być może uda się zmienić jeszcze warunki sprzedaży urządzeń i zabezpieczyć się na przyszłość przed takimi mechanizmami. Wierzymy, że takie praktyki nie staną się codziennością i uda się dojść do kompromisu pomiędzy wszystkimi ogniwami: procesem produkcji, dostawy, instalacji i zakupu pomp ciepła. Trzymamy rękę na pulsie.

Zobacz również