Ceny gazu w tydzień wystrzeliły o 30%! Jak to odczujemy na rachunkach?

Ceny gazu w tydzień wystrzeliły o 30%! Jak to odczujemy na rachunkach? Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w zaledwie tydzień o około 30%, a analitycy mówią wprost o negatywnym szoku na rynku. Pojawia się więc pytanie, które interesuje miliony odbiorców: czy giełdowe wzrosty przełożą się na wyższe rachunki za gaz? Przeanalizujmy sytuację. Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w ciągu tygodnia o około 30%, co analitycy określają jako negatywny szok rynkowy. Gwałtowne wzrosty notowań wywołały obawy o stabilność rynku energii w środku sezonu grzewczego. Kluczowe pytanie brzmi, czy wzrosty cen hurtowych przełożą się na rachunki odbiorców końcowych.

Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w zaledwie tydzień o około 30%, a analitycy mówią wprost o negatywnym szoku na rynku. Pojawia się więc pytanie, które interesuje miliony odbiorców: czy giełdowe wzrosty przełożą się na wyższe rachunki za gaz? Przeanalizujmy sytuację.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Ceny gazu w tydzień wystrzeliły o 30%! Jak to odczujemy na rachunkach? Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w zaledwie tydzień o około 30%, a analitycy mówią wprost o negatywnym szoku na rynku. Pojawia się więc pytanie, które interesuje miliony odbiorców: czy giełdowe wzrosty przełożą się na wyższe rachunki za gaz? Przeanalizujmy sytuację. Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w ciągu tygodnia o około 30%, co analitycy określają jako negatywny szok rynkowy. Gwałtowne wzrosty notowań wywołały obawy o stabilność rynku energii w środku sezonu grzewczego. Kluczowe pytanie brzmi, czy wzrosty cen hurtowych przełożą się na rachunki odbiorców końcowych.
  • Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w ciągu tygodnia o około 30%, co analitycy określają jako negatywny szok rynkowy.
  • Gwałtowne wzrosty notowań wywołały obawy o stabilność rynku energii w środku sezonu grzewczego.
  • Kluczowe pytanie brzmi, czy wzrosty cen hurtowych przełożą się na rachunki odbiorców końcowych.

Europejskie magazyny świecą pustkami

Jednym z głównych źródeł obecnych napięć są zapasy gazu w Europie. Poziom zapełnienia magazynów jest wyraźnie niższy niż w analogicznych okresach poprzednich lat. Średnio europejskie magazyny są obecnie wypełnione w około 50%, co znacząco ogranicza bufor bezpieczeństwa na wypadek dłuższej zimy lub zakłóceń dostaw.

Taki stan rzeczy stoi w sprzeczności z jeszcze niedawnymi prognozami, według których w 2026 r. rynek surowców energetycznych miał zmagać się raczej z nadpodażą niż niedoborem. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te założenia.

Napełnienie magazynów na terenie Polski prezentuje się bardziej optymistycznie, gdyż przekracza 70%. Pamiętajmy jednak, że Polska dużą część tego paliwa eksportuje na rynki zagraniczne. Przykładowo w zeszłym roku poprzez połączenie międzysystemowe z Polski na Ukrainę popłynęło ponad 23 mld m3 gazu. W 2026 roku należy się spodziewać zwiększenia eksportu gazu, chociażby ze względu na prace nad zwiększeniem przepustowości.  

Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w zaledwie tydzień o około 30%, a analitycy mówią wprost o negatywnym szoku na rynku. Pojawia się więc pytanie, które interesuje miliony odbiorców: czy giełdowe wzrosty przełożą się na wyższe rachunki za gaz? Przeanalizujmy sytuację.Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w ciągu tygodnia o około 30%, co analitycy określają jako negatywny szok rynkowy.Gwałtowne wzrosty notowań wywołały obawy o stabilność rynku energii w środku sezonu grzewczego.Kluczowe pytanie brzmi, czy wzrosty cen hurtowych przełożą się na rachunki odbiorców końcowych.

Stan napełnienia magazynów gazowych Gas Storage Poland na koniec doby gazowej 21.01.206 rok. Źródło: Gas Storage Poland.

Mrozy podkręcają popyt na gaz

Sytuację dodatkowo zaostrzyła pogoda. Przełom roku przyniósł mroźną aurę w części Europy oraz falę chłodów w Stanach Zjednoczonych. Efekt był natychmiastowy: gwałtowny wzrost zapotrzebowania na gaz, zarówno w energetyce, jak i w sektorze komunalnym. Globalny charakter rynku sprawia, że napięcia po jednej stronie Atlantyku szybko rezonują po drugiej. Notowania na giełdzie szybko wystrzeliły. 

Choć Europa Zachodnia mierzy się z niskimi zapasami, sytuacja Polski wygląda wyraźnie lepiej. Dane operatora Gas Storage Poland pokazują, że 18 stycznia krajowe magazyny gazu były wypełnione wyżej niż średnia europejska. Czy jednak wpłynęło to na notowania na polskim rynku?

Sprawdźmy benchmarki

Dla pełnego obrazu sytuacji na rynku gazu warto zestawić ze sobą dwa kluczowe benchmarki: europejski indeks TTF oraz notowania TGEgasDA na polskiej Towarowej Giełdzie Energii. Choć oba wykresy poruszają się w tym samym kierunku, dynamika zmian pokazuje istotne różnice między rynkiem zachodnioeuropejskim a polskim.

Na wykresie holenderskiego TTF w ujęciu miesięcznym widać wyraźne przyspieszenie wzrostów w drugiej połowie okresu. Cena gazu wzrosła w ciągu miesiąca o blisko 28%. Notowania momentami przekraczały 36 euro/MWh, co potwierdza skalę napięć na rynku.

Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w zaledwie tydzień o około 30%, a analitycy mówią wprost o negatywnym szoku na rynku. Pojawia się więc pytanie, które interesuje miliony odbiorców: czy giełdowe wzrosty przełożą się na wyższe rachunki za gaz? Przeanalizujmy sytuację.Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w ciągu tygodnia o około 30%, co analitycy określają jako negatywny szok rynkowy.Gwałtowne wzrosty notowań wywołały obawy o stabilność rynku energii w środku sezonu grzewczego.Kluczowe pytanie brzmi, czy wzrosty cen hurtowych przełożą się na rachunki odbiorców końcowych.

Dutch TTF Natural Gas Index w ujęciu miesięcznym. Źródło: tradingview.

Charakterystyczne są także ostre korekty i szybkie zmiany trendu. To sygnał, że rynek reaguje impulsywnie na informacje o niskich zapasach, mrozach i globalnych napięciach energetycznych. 

Polska giełda gazu: wzrosty spokojniejsze, ale wyraźne

Z kolei polska towarowa Giełda Energii, TGEgasDA (day ahead market) pokazuje mniej zaburzony trend wzrostowy. Od końca listopada do połowy stycznia ceny gazu na polskiej giełdzie wzrosły z okolic 150 zł/MWh do nawet 200 zł/MWh. Szczególnie widoczny jest ruch w górę po Nowym Roku, gdy notowania zaczęły dynamicznie nadrabiać wcześniejszą stabilizację. Dokładnie 1-szego stycznia na rynku dnia następnego notowania wyniosły 145,19 zł/MWh. Na dzień 21.01.2026 było to już 198,54 zł/MWh.

Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w zaledwie tydzień o około 30%, a analitycy mówią wprost o negatywnym szoku na rynku. Pojawia się więc pytanie, które interesuje miliony odbiorców: czy giełdowe wzrosty przełożą się na wyższe rachunki za gaz? Przeanalizujmy sytuację.Ceny gazu na europejskich giełdach wzrosły w ciągu tygodnia o około 30%, co analitycy określają jako negatywny szok rynkowy.Gwałtowne wzrosty notowań wywołały obawy o stabilność rynku energii w środku sezonu grzewczego.Kluczowe pytanie brzmi, czy wzrosty cen hurtowych przełożą się na rachunki odbiorców końcowych.

Towarowa giełda energii, notowania gazu ziemnego na rynku dnia następnego. Źródło: TGE.

Czy wzrost cen gazu uderzy w rachunki?

Najważniejsze pytanie brzmi: czy te podwyżki odczują odbiorcy końcowi? To zależy, kto płaci. Choć wykresy z giełd gazu mogą wyglądać niepokojąco, dla gospodarstw domowych oznacza to na razie więcej hałasu niż realnych podwyżek. Ceny gazu dla odbiorców indywidualnych są bowiem regulowane odgórnie, podobnie jak taryfy na energię elektryczną. Taryfa zatwierdzana przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki została już ustalona na cały rok, co oznacza, że bieżące wahania notowań na TTF czy Towarowej Giełdzie Energii nie przełożą się bezpośrednio na domowe rachunki.

Inaczej wygląda sytuacja po stronie firm, instytucji i klientów biznesowych. To właśnie oni najszybciej odczuwają rynkowe turbulencje. Od 1 marca 2024 r. obowiązuje Cennik Gaz dla Biznesu ze zmienną ceną paliwa gazowego, w ramach którego ceny są aktualizowane co miesiąc na podstawie notowań Towarowej Giełdy Energii. Oznacza to, że każdy skok cen na giełdzie może znaleźć odzwierciedlenie w kolejnych fakturach.

Cennik ten dotyczy przedsiębiorstw i instytucji, które nie są rozliczane według taryfy zatwierdzanej przez Prezesa URE. W ich przypadku cena gazu liczona jest według konkretnej formuły, uwzględniającej giełdowy indeks miesięczny, stały narzut sprzedawcy oraz dodatkowe koszty wynikające z obowiązków ustawowych.

W praktyce oznacza to, że energetyczny szok najmocniej odczują dziś firmy, zwłaszcza energochłonne branże, samorządy czy instytucje publiczne. Dla gospodarstw domowych jest to raczej sygnał ostrzegawczy na przyszłość niż bezpośredni cios w portfel. 

Źródła: TGE, tradingview, GSP.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia