Ceny gazu wzrosły w marcu o ponad 100% – rosną obawy o stabilność dostaw

Jeszcze na początku roku rynek gazu był stabilny, a ceny należały do najniższych od miesięcy. Wystarczyło jednak kilka tygodni i napięcia geopolityczne, by sytuacja całkowicie się odwróciła. Skok cen pokazuje, jak szybko globalne wydarzenia mogą przełożyć się na rachunki w Europie.

- Ceny gazu wzrosły o ponad 100% w kilka tygodni. Z ok. 32 euro/MWh pod koniec lutego do ponad 65 euro w marcu.
- Decydują wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Ataki na kluczową infrastrukturę LNG i złoża gazu wywołały reakcję rynku.
- Ryzyko przerw w dostawach rośnie. Wstrzymanie eksportu i uszkodzenia instalacji zwiększają presję na dalsze podwyżki.
Napięcia na Bliskim Wschodzie wywołują szok na rynku gazu
Pierwsze tygodnie 2026 roku nie zapowiadały tak dynamicznych zmian. Ceny gazu utrzymywały się na relatywnie niskim poziomie, a rynek pozostawał stabilny. Jeszcze w lutym można było mówić o względnej równowadze między podażą a popytem.
Sytuacja zmieniła się jednak niemal z dnia na dzień. W ciągu kilku tygodni ceny wystrzeliły z 31,96 euro za MWh na koniec lutego do 65,72 euro 19 marca, co oznacza wzrost o ponad 100%. W porównaniu z początkiem roku, gdy gaz kosztował 28,19 euro za MWh, skala podwyżki sięga już ponad 130%, gdy mówimy o europejskich kontraktach terminowych.

Bliski Wschód ponownie wpływa na ceny energii
Głównym powodem tej zmiany są wydarzenia na Bliskim Wschodzie, które ponownie pokazały, jak silnie globalne rynki energii reagują na napięcia geopolityczne. Kluczowym wydarzeniem był atak Iranu na Ras Laffan w Katarze – miejsce, gdzie znajduje się największa na świecie instalacja do produkcji LNG. To jeden z najważniejszych punktów globalnego systemu dostaw gazu skroplonego. Uszkodzenia infrastruktury w takim miejscu oznaczają nie tylko lokalny problem, ale realne zagrożenie dla podaży na skalę światową. Według wstępnych informacji naprawa może potrwać miesiące, a nawet lata. To scenariusz, który natychmiast wywołał reakcję rynku.
- Zobacz również: Kolejne podwyżki cen benzyny i diesla! Tak drogo nie było od lat
Spirala napięć: Izrael – Iran
Sytuację dodatkowo zaostrzył wcześniejszy atak Izraela na irańskie złoża South Pars – jedno z największych pól gazowych na świecie. W wyniku nalotu uszkodzona została część infrastruktury odpowiadająca za około 12% produkcji gazu w Iranie.
Atak doprowadził do zatrzymania pracy dwóch rafinerii o łącznej wydajności około 100 mln m³ dziennie. Część instalacji została wyłączona, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia. To wydarzenie uruchomiło efekt domina. Ceny surowców energetycznych zaczęły rosnąć, a rynek zaczął uwzględniać ryzyko dalszej eskalacji konfliktu i potencjalnych działań odwetowych.
Strach przed przerwaniem dostaw
Jednym z najbardziej niepokojących sygnałów było wstrzymanie dostaw gazu z Iranu do Iraku. Dla tego kraju oznacza to poważne problemy energetyczne, ponieważ nawet 40% zapotrzebowania opiera się tam na imporcie z Iranu. Tego typu decyzje pokazują, jak szybko napięcia polityczne mogą przełożyć się na realne ograniczenia podaży. A to z kolei natychmiast znajduje odzwierciedlenie w cenach. Rynek gazu pozostaje niezwykle wrażliwy na wydarzenia geopolityczne. Nawet pojedyncze incydenty mogą wywołać gwałtowne reakcje, jeśli dotyczą kluczowej infrastruktury.
Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie będą się utrzymywać, a uszkodzenia infrastruktury okażą się poważne, wysokie ceny gazu mogą pozostać z nami na dłużej. W przeciwnym razie rynek może próbować wrócić do równowagi – choć doświadczenia ostatnich lat pokazują, że stabilność w sektorze energii staje się coraz bardziej krucha.
Źródła: tradingeconomics.com, The Guardian.










