Ceny modułów PV przestały rosnąć? Rynek fotowoltaiki coraz mocniej dzieli się na segmenty
Ceny modułów fotowoltaicznych w Europie przestały szybko rosnąć, ale rynek PV coraz mocniej dzieli się na segmenty. Tanie moduły TOPCon pozostają pod presją konkurencji, a produkty back-contact utrzymują wyższe ceny dzięki większej sprawności. Czy stabilizacja cen oznacza dobry moment na zakup paneli fotowoltaicznych?
- Ceny modułów PV w Europie zaczęły się stabilizować. Nie dotyczy to jednak wszystkich segmentów rynku.
- Od początku roku panele nadal są wyraźnie droższe. Największe wzrosty objęły najtańsze moduły.
- TOPCon pozostaje technologią masową i mocno konkurencyjną cenowo. Moduły back-contact są droższe, ale dają wyższą sprawność na małej powierzchni.
Po kilku miesiącach podwyżek europejski rynek modułów fotowoltaicznych zaczął się stabilizować. Najnowszy indeks pvXchange pokazuje, że ceny większości klas produktów nie zmieniły się znacząco w porównaniu z poprzednim miesiącem. Nie oznacza to jednak powrotu do jednolitego rynku, na którym wszystkie technologie tanieją w podobnym tempie.
Coraz większe znaczenie mają sprawność, konstrukcja ogniw i przeznaczenie modułu. Produkty kierowane do dużych instalacji pozostają pod silną presją cenową, natomiast moduły premium do ograniczonych powierzchni dachowych mogą utrzymywać wyższe ceny. Szczególnie widoczne jest to w przypadku technologii back-contact, czyli ogniw z kontaktami elektrycznymi umieszczonymi z tyłu.
Ceny ustabilizowały się, ale nie we wszystkich segmentach
Według indeksu pvXchange moduły o wysokiej sprawności kosztowały średnio 0,150 euro/Wp, a produkty full black 0,160 euro/Wp. Cena modułów mainstream wynosiła 0,130 euro/Wp, natomiast produkty zaliczane do kategorii low cost kosztowały przeciętnie 0,075 euro/Wp. Są to ofertowe ceny netto na europejskim rynku spot, a nie kwoty płacone przez klienta za kompletną instalację fotowoltaiczną.

W porównaniu z majem ceny modułów high efficiency i mainstream nie zmieniły się. Produkty full black potaniały o 3 proc., natomiast kategoria low cost podrożała o 7,1 proc. Trudno więc mówić o jednakowej stabilizacji całego rynku, choć tempo wcześniejszych podwyżek wyraźnie osłabło.
Od początku roku moduły nadal są znacznie droższe
Miesięczna stabilizacja nie zmienia obrazu całego pierwszego półrocza. Od stycznia moduły high efficiency podrożały o 30,4 proc., full black o 23,1 proc., a mainstream o 23,8 proc. Największy wzrost, wynoszący 36,4 proc., odnotowano w grupie najtańszych produktów.
Odbicie nastąpiło po okresie bardzo niskich cen wynikających z globalnej nadpodaży i ostrej konkurencji producentów. Obecne poziomy nadal pozostają relatywnie niskie w ujęciu historycznym, ale nie są już tak korzystne jak na początku roku. Dla inwestorów oznacza to, że moment zakupu ponownie zaczyna mieć większe znaczenie dla budżetu projektu.
TOPCon pozostaje technologią masową
Technologia TOPCon jest obecnie szeroko dostępna, ponieważ producenci w ostatnich latach uruchomili lub zmodernizowali duże moce produkcyjne. Fabryki muszą utrzymywać odpowiedni poziom wykorzystania linii, co zwiększa podaż i ogranicza możliwość dalszego podnoszenia cen. Według analizy pv magazine dalsze wyraźne podwyżki modułów TOPCon w 2026 r. są więc mało prawdopodobne.
Nie oznacza to, że ceny muszą natychmiast spadać. Wpływają na nie również koszty surowców, transportu, kursy walut i polityka producentów dotycząca ograniczania podaży. Przy obecnej skali produkcji TOPCon pozostanie jednak segmentem, w którym konkurencja cenowa będzie szczególnie silna.
Moduły back-contact nadal są trudniej dostępne
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku modułów back-contact, zwłaszcza produktów osiągających sprawność powyżej 24 proc. Popyt na takie konstrukcje rośnie szybciej niż dostępna podaż, dlatego mogą one utrzymywać wyższą cenę. Ma to znaczenie przede wszystkim na dachach, gdzie ograniczona powierzchnia zwiększa wartość każdego dodatkowego wata mocy.
Moduły z tylnym kontaktem są również atrakcyjne ze względów estetycznych, ponieważ na ich przedniej powierzchni nie widać klasycznych ścieżek przewodzących. Technologia pozostaje jednak znacznie mniej rozpowszechniona niż TOPCon, a jej produkcję na dużą skalę prowadzi ograniczona liczba firm. Rozwój segmentu spowalniają również kwestie patentowe oraz koszty przestawiania niedawno zmodernizowanych linii produkcyjnych.
Kolejnym etapem mogą być tandemy perowskitowe
Producenci pracują równocześnie nad tandemowymi ogniwami perowskitowo-krzemowymi, które mają lepiej wykorzystywać widmo światła niż klasyczne konstrukcje krzemowe. Technologia daje możliwość przekroczenia 30 proc. sprawności, ale nadal wymaga rozwiązania problemów związanych z trwałością, stabilnością i produkcją na dużą skalę. Pierwsze urządzenia trafiają do projektów pilotażowych, lecz nie są jeszcze produktem masowym.
Cena za wat nie jest jedynym kryterium
W przypadku dużych farm fotowoltaicznych nadal najważniejsze będą koszt jednego wata mocy, dostępność, gwarancja i wiarygodność producenta. Przy instalacjach dachowych większe znaczenie mogą mieć sprawność, wymiary oraz wygląd modułu. Technologia premium pozwala uzyskać większą moc z niewielkiej powierzchni, ale inwestor musi ocenić, czy uzasadnia to wyższą cenę.
Rynek modułów PV nie wraca więc do prostego schematu, w którym każdy kolejny miesiąc oznacza tańsze produkty. Wzrosty w Europie wyhamowały, ale różnice między technologiami stają się coraz wyraźniejsze. TOPCon pozostanie segmentem masowym, natomiast back-contact i przyszłe tandemy perowskitowe mogą tworzyć oddzielną półkę cenową.
Źródła: pvXchange, pv magazine.
