Ceny pelletu gwałtownie rosną, a będzie jeszcze drożej. To może być ostatni moment na zakup

Ceny pelletu zaczynają gwałtownie rosnąć jeszcze przed sezonem grzewczym, a letnie zakupy przestają wyglądać tak spokojnie jak zwykle. Większy popyt szybko podbija stawki, dlatego najtańsze oferty mogą znikać wcześniej, niż wielu odbiorców się spodziewa. Czy to ostatni moment, żeby kupić pellet przed kolejną falą podwyżek? Skalę wzrostu cen pelletu widać szczególnie mocno, kiedy porównamy sobie ceny rok do roku. Sprawdź aktualne ceny pelletu drzewnego.

- Ceny pelletu rosną jeszcze przed sezonem grzewczym. Sygnały z Niemiec mogą mieć znaczenie także dla polskiego rynku.
- Większy popyt szybko ogranicza najtańsze oferty. Dlatego letnie zakupy mogą być mniej spokojne niż zwykle.
- Kupując pellet, warto sprawdzić nie tylko cenę. Liczą się też jakość, certyfikat, parametry i koszt dostawy.
Pellet drożeje przed sezonem? Sygnał cenowy ważny także dla Polski
Pellet zwykle najkorzystniej kupuje się latem, zanim ruszy sezon grzewczy. Końcówka czerwca pokazuje jednak, że rynek zaczyna budzić się wcześniej. Na niemieckich platformach zakupowych widać nagły wzrost zainteresowania pelletem, a cena workowanego opału sięgnęła około 414 euro za tonę. Przy kursie 4,29 zł za euro oznacza to około 1776 zł/t.
Dla polskich odbiorców nie jest to odległa ciekawostka. Polska i Niemcy funkcjonują w jednym regionalnym rynku paliw drzewnych. Surowiec, gotowy pellet, dystrybutorzy, logistyka i zachowania klientów są ze sobą powiązane. Jeżeli popyt rośnie u zachodniego sąsiada, może to wpływać także na dostępność i ceny w Polsce.
Wzrost zainteresowania pelletem. Ile kosztuje latem 2026 roku?
Na danych z niemieckiego rynku widać trzy miesiące zmian cen pelletu. Przez kwiecień, maj i część czerwca cena utrzymywała się względnie stabilnie, a następnie pod koniec miesiąca zaczęła wyraźnie rosnąć. Jednocześnie wzrosło zainteresowanie zakupami. To ważny sygnał, bo cena nie rośnie w próżni. Reaguje na popyt, oczekiwania klientów i dostępność ofert.
Przeliczenie pokazuje skalę: 414 euro/t przy kursie 4,29 zł/euro daje około 1776 zł za tonę. Taki poziom polski odbiorca może łatwo porównać z krajowymi ofertami. Nie oznacza to, że ceny w Polsce automatycznie wzrosną do identycznego poziomu, ale niemiecki rynek jest ważnym punktem odniesienia. Przeglądając jednak oferty na polskich serwisach sprzedażowych można znaleźć oferty średnio w granicach 1500-1800 zł/t. Oczywiście są też niższe ceny – za pellet niższej jakości, jak i wyższe za pelletem wysokogatunkowy z certyfikatami

Jeżeli rośnie popyt w Niemczech, producenci i dystrybutorzy mogą kierować większe wolumeny tam, gdzie sprzedaż jest bardziej opłacalna. To może ograniczać liczbę najtańszych ofert lokalnych i podnosić oczekiwania cenowe także po polskiej stronie granicy.
Dlaczego klienci kupują pellet już teraz?
Najprostsze wyjaśnienie to sezonowość. Część gospodarstw uzupełnia zapasy latem, żeby uniknąć jesiennych podwyżek. Gdy pojawiają się pierwsze sygnały odbicia, działa mechanizm “kupuję teraz, zanim będzie drożej”. Więcej zapytań oznacza mniej atrakcyjnych ofert, a to może dodatkowo wzmacniać ceny. Dla porównania rok temu cena tony pelletu wynosiła średnio 313 euro/t. Rok do roku zatem pellet zdrożał o 100 euro! To wzrost 32,3% r/r. Przeliczając na polską walutę – jest to wzrost o ponad 400 zł.
Na rynek wpływają też ceny surowca drzewnego, dostępność trocin z tartaków, koszty energii potrzebnej do suszenia, transport, opakowania i magazynowanie. Pellet jest mocno powiązany z branżą drzewną. Jeśli tartaki pracują słabiej, mniej jest odpadu, z którego produkuje się paliwo. Tym razem kluczową kwestią jest to co widać po brązowych słupkach na wykresie, czyli zainteresowanie pelletem. Rośnie popyt, rosną ceny.
Ale najważniejsze pytanie – czy będzie drożej. Tak, będzie drożej. Kotłów na pellet przybywa, podaż pelletu gwałtownie nie rośnie. Rynek pelletu nie działa jak rynek energii elektrycznej, gdzie dodatkowy wolumen można częściowo bilansować importem, miksując źródła i przesuwając produkcję. Tu ograniczenia są zupełnie inne. Jeżeli popyt będzie rósł szybciej niż dostępność dobrej jakości pelletu, ceny nie będą czekały do pierwszych mrozów – zaczną reagować już latem. I to właśnie obserwujemy.
Czy w Polsce też będzie drożej?
Sytuacja na niemieckim rynku pelletu nie przesądza o natychmiastowych podwyżkach w Polsce. Różnią się podatki, lokalna podaż, koszty dostaw, jakość i certyfikacja. Jest to jednak sygnał ostrzegawczy. Jeśli zainteresowanie zakupami rośnie już pod koniec czerwca, letnie okno na spokojne zakupy może szybko się zamknąć. Niemniej jednak tendencje często są tożsame u nas i za naszą zachodnią granicą.
Kupujący nie powinni działać nerwowo, ale warto porównać kilka ofert, sprawdzić ceny lokalne i internetowe, zweryfikować certyfikat ENplus A1, dopytać o dostawę i nie kierować się wyłącznie najniższą ceną. W pellecie niska cena bez jasnych parametrów może szybko zamienić się w problem z jakością spalania. I lepiej zaopatrzyć się w pellet przed sezonem grzewczym
Źródła: HeizPellets24, własne.










