Ceny prądu bez mrożenia – wiemy ile zapłacimy

Ceny energii elektrycznej w taryfach na 2026 rok powinny pozostać na poziomie zbliżonym do obecnie obowiązującego, zamrożonego pułapu. Jak wynika z udostępnionych informacji nie należy oczekiwać istotnych obniżek rachunków, choć jednocześnie nie są przewidywane gwałtowne podwyżki w zakresie samej stawki za energię czynną.

- Ceny energii elektrycznej w taryfach na 2026 rok mają pozostać zbliżone do obecnego, zamrożonego poziomu.
- Nie należy oczekiwać wyraźnych obniżek rachunków, ale też nie są zapowiadane gwałtowne podwyżki samej ceny energii czynnej.
- Z drugiej strony podwyżka opłat stałych może końcowo podwyższyć kwotę na rachunku za prąd.
500 zł/MWh jako punkt odniesienia dla 2026 roku
Minister energii Miłosz Motyka, odpowiadając na interpelację poselską, wskazał, że zrekalkulowane taryfy na IV kwartał 2025 roku potwierdzają utrzymujący się trend spadkowy na hurtowym rynku energii elektrycznej. Jednocześnie zaznaczył, że efekt tych zmian będzie raczej stabilizujący niż przełomowy. W praktyce oznacza to, że ceny energii w taryfach na 2026 rok powinny oscylować wokół poziomu 500 zł/MWh, który obecnie obowiązuje w ramach mechanizmu mrożenia cen.
Resort energii nie spodziewa się więc dużej odchyłki w dół względem dzisiejszych stawek. Spadki na rynku hurtowym mają pozwolić na utrzymanie cen bez konieczności dalszych interwencji, a nie na ich wyraźne obniżenie.
Brak potrzeby dalszego mrożenia cen energii
Ministerstwo podkreśla, że obecne działania rządu koncentrują się nie na dalszym obniżaniu cen energii, lecz na poprawie funkcjonowania rynku i lepszym zarządzaniu zużyciem po stronie odbiorców. W ocenie resortu stabilizacja cen na rynku hurtowym sprawia, że w 2026 roku nie będzie potrzeby kontynuowania mechanizmu mrożenia cen energii elektrycznej. Taryfy mają utrzymać się na poziomie akceptowalnym dla odbiorców bez dodatkowego wsparcia ze strony państwa. Oznacza to przejście do modelu, w którym ceny energii dla gospodarstw domowych będą kształtowane w większym stopniu przez realia rynkowe, a skończy się sztuczne utrzymywanie ich poziomu.
Dla odbiorców oznacza to brak szoku cenowego, ale także brak istotnej ulgi na rachunkach. Z naszych analiz wynika nawet, że końcowa stawka na rachunku za prąd nie będzie niższa względem bieżącego roku.
Czy jednak będzie taniej?
Utrzymanie ceny prądu (stawki za energię czynną) na poziomie ok. 500 zł/MWh nie oznacza jednak, że na rachunkach za prąd zobaczymy końcowo mniejszą stawkę. Wszystko wynika z faktu wzrostu kilku opłat stałych.
Jest element, który w przyszłym roku wyraźnie podbije rachunki za energię i może zniwelować efekty stabilnych cen prądu. Chodzi o wzrost opłaty mocowej, która od nowego roku wyraźnie wzrośnie dla gospodarstw domowych. Odbiorcy zużywający do 2800 kWh energii rocznie zapłacą 17,18 zł miesięcznie, natomiast w przypadku zużycia przekraczającego 2800 kWh stawka wzrośnie do 24,05 zł miesięcznie, co oznacza podwyżkę sięgającą około 50%.
W praktyce oznacza to, że gospodarstwo domowe zużywające około 3000 kWh energii rocznie zapłaci z tytułu samej opłaty mocowej ponad 288 zł w skali roku. W takiej sytuacji dotychczasowe zmiany w zakresie innych opłat stałych nie są w stanie w istotny sposób obniżyć końcowej kwoty rachunku za prąd. Aby rachunki faktycznie spadły, cena energii czynnej, czyli samego prądu, musiałaby od stycznia obniżyć się w wyraźnie większym stopniu. Jak jednak pisaliśmy wyżej, ME sugeruje utrzymanie stawki za prąd na poziomie podobnym do obecnego.
Źródła: URE, RCL, własne.
Polecane
Polska energetyka bije kolejny rekord: generacja ponad 30 GW

Byliśmy o krok od blackoutu: hakerzy próbują wyłączyć prąd w Polsce








