Indie należą do czołówki krajów, które zdecydowały o szybkiej ekspansji sektora odnawialnych źródeł energii w krótkim czasie. Trudno się dziwić tej decyzji – na obszarach takich jak Indie czy Meksyk siła promieniowania słonecznego jest praktycznie dwukrotnie wyższa niż w Europie, co znacznie wzmacnia ich możliwości generacji energii względem Starego Kontynentu. Z drugiej strony, rdzeniem tamtejszej fotowoltaiki są ogniwa sprowadzane z Chin, o dobrym stosunku jakości do ceny. Zalicza się do nich aż 84% wszystkich wykorzystywanych paneli.

Większość paneli fotowoltaicznych pochodzi z Chin

Właśnie ta ostatnia cecha może okazać się miażdżąca dla indyjskich inwestorów. Według Sanjeevaa Aggarwala, osoby decyzyjnej z tamtejszej korporacji energetycznej, Amplus Energy Solutions Pvt. Ltd, od ponad pół roku ceny paneli słonecznych tamtejszych producentów wzrosły o około 20%, obecnie ustanowiły się w granicy 35 centów za wat. Jednocześnie taryfy, które zaakceptowali mieszkańcy Indii, nie mogą być renegocjowane i nie zależą od zmiany cen urządzeń.

Wspomina, że duża część inwestorów przystąpiła do przetargów z nadzieją, że koszty paneli nie przekroczą 30 centów za wat. Tymczasem światowa sytuacja ich zaskoczyła. Ciągły wzrost popytu na fotowoltaikę w Chinach doprowadził do sytuacji, w której ceny nieubłaganie rosną. Jednocześnie możliwe jest, że tamtejszy rząd przejdzie na model aukcji energetycznych, co dodatkowo odbije się na zagranicznych nabywcach ogniw.

Chiny i Indie biją rekordy mocy zainstalowanej w fotowoltaice

Zarówno Chiny, jak i Indie mają wspólną cechę – jest nią mocny pęd ku odnawialnym źródłom energii. Indyjski rząd zdecydował, że już w 2020 roku kraj ten ma przekroczyć 100 GW mocy zainstalowanej w panelach słonecznych. W tej sytuacji łatwo przewidzieć, że zapotrzebowanie na ogniwa będzie ciągle wysokie. Jednocześnie Chiny są hegemonem sektora – praktycznie żaden inny kraj nie może się z nimi równać pod względem ilości produkowanych ogniw i ich niskiej ceny.

Według Bloomberg New Energy Finance, koszty samych paneli stanowią prawie połowę rzeczywistej wartości instalacji. To pokazuje, jak duży wpływ na działania Indii będą miały kolejne zmiany w cenie chińskiej fotowoltaiki. Biorąc pod uwagę, jak bardzo opłacalny dla tego kraju może być szybki rozwój słonecznej branży, całkiem możliwe, że kolejne taryfy ustanowione przez tamtejszy rząd okażą się zauważalnie wyższe.

 

Źródło: Bloomberg

Redakcja GLOBEnergia