Chiny będą mocniej rozwijać energetykę węglową? Jest nowy plan pięcioletni

Chiny opublikowały plan dla energetyki na lata 2026-2030. Kolejny Plan Pięcioletni nie pozostawia wątpliwości: transformacja chińskiego systemu trwa, ale nie będzie to rewolucja za wszelką cenę. Okazuje się, że paliwa kopalne nie znikają tam tak szybko, jak mogłoby się wydawać.

- Transformacja energetyczna Chin to przede wszystkim strategia gospodarcza i technologiczna. Państwo intensywnie rozwija OZE, magazyny energii i technologie przyszłości jak wodór czy fuzja.
- Chiny jednak planują redukcję intensywności emisji CO₂ o 17% do 2030 roku, to mniej niż wcześniej.
- W nowym planie 5-letnim brakuje jasnych limitów całkowitych emisji i konkretnej ścieżki ich redukcji.
- Priorytetem pozostaje stabilność gospodarcza, nawet kosztem wolniejszej dekarbonizacji.
Nowa mapa energetyczna Chin
Patrząc na kierunki inwestycji, widać wyraźnie, że Chiny przestają myśleć o energetyce w kategoriach pojedynczych źródeł. Zamiast tego powstaje zintegrowany system energetyczny, rozciągnięty na tysiące kilometrów. Na północnym zachodzie kraju rozwijane są gigantyczne pustynne bazy OZE, gdzie fotowoltaika i wiatr działają na skalę przemysłową. Na południowym zachodzie powstają hybrydowe systemy łączące energię wodną, słoneczną i wiatrową. Z kolei wzdłuż wybrzeża dynamicznie rośnie morska energetyka wiatrowa i energetyka jądrowa. Kluczowym elementem tej układanki są jednak sieci przesyłowe. Energia produkowana w regionach oddalonych od centrów przemysłowych będzie przesyłana na wschód kraju dzięki rozbudowanej infrastrukturze. To właśnie ona ma spiąć cały system i umożliwić dalszy rozwój OZE.
Zielona energia jako silnik gospodarki
Transformacja energetyczna w Chinach nie jest wyłącznie projektem klimatycznym. To przede wszystkim strategia gospodarcza. W najnowszym planie pięcioletnim Państwo Środka stawia na:
- szybkie zwiększanie udziału energii ze źródeł niekopalnych,
- dalszą rozbudowę mocy wiatrowych i słonecznych,
- rozwój magazynów energii i nowoczesnych sieci,
- inwestycje w technologie przyszłości, takie jak wodór czy nawet fuzja jądrowa.
Ambicje są ogromne. W dłuższej perspektywie Chiny chcą osiągnąć poziom nawet kilku tysięcy gigawatów mocy w OZE. Co więcej, zielona energia ma stać się jednym z filarów wzrostu gospodarczego i eksportu technologii. To oznacza jedno: transformacja energetyczna staje się narzędziem budowania globalnej przewagi technologicznej.
Węgiel wciąż obecny w systemie
Mimo dynamicznego rozwoju odnawialnych źródeł energii, węgiel nie znika z chińskiego miksu energetycznego. Wręcz przeciwnie, nowy plan pokazuje wyraźnie, że jego rola nadal będzie istotna. Zamiast jednoznacznego ograniczania zużycia węgla, pojawia się koncepcja jego „szczytowania”. Oznacza to, że zużycie może jeszcze rosnąć, zanim zacznie spadać. Co więcej, dokument dopuszcza dalszy rozwój wykorzystania węgla w energetyce i przemyśle chemicznym. To świadomy wybór. W obliczu niestabilnej sytuacji geopolitycznej i ryzyka zakłóceń dostaw ropy oraz gazu, Chiny nie chcą uzależniać się od importu paliw. Węgiel pozostaje więc gwarantem dalszego rozwoju gospodarczego w obliczu trwającego kryzysu.
- Czytaj także: Chiny dodały ponad 50 bloków węglowych w 2025 roku
Emisje CO₂: ambicje poniżej oczekiwań
Najwięcej kontrowersji budzą cele klimatyczne zapisane w planie. Choć Chiny nadal deklarują walkę ze zmianami klimatu, konkretne wskaźniki są mniej ambitne niż wcześniej. Nowy cel zakłada redukcję intensywności emisji CO₂ o 17% do 2030 roku. To mniej o 1 p.p. niż w poprzednim planie, a jednocześnie poziom, który dopuszcza dalszy wzrost emisji w najbliższych latach.
Brakuje także jednoznacznych limitów całkowitej emisji oraz jasnej ścieżki dojścia do jej szczytu. W efekcie pojawia się duża niepewność co do tego, czy i kiedy emisje faktycznie zaczną spadać. To wyraźny sygnał, że priorytetem pozostaje stabilność gospodarcza, a nie szybka redukcja emisji za wszelką cenę.
Niespotykana skala inwestycji w 2025 roku
W 2025 roku Chiny znacząco rozbudowały swoje moce węglowe, oddając do użytku 52 nowe bloki o jednostkowej mocy przekraczającej 1 GW, co przełożyło się na łączny przyrost aż 78 GW. Co jednak paradoksalne, mimo tej imponującej ekspansji, produkcja energii z węgla nie wzrosła – wręcz przeciwnie, odnotowano jej spadek o około 1%. Wynika to z faktu, że rosnące zapotrzebowanie na energię zostało niemal w całości pokryte przez odnawialne źródła energii oraz rozwijające się magazyny energii.
Jednocześnie struktura nowych inwestycji – oparta głównie na dużych blokach węglowych przystosowanych do pracy w podstawie systemu – zaczyna zderzać się z realiami transformującego się miksu energetycznego. Tego typu jednostki cechują się ograniczoną elastycznością, co w warunkach rosnącego udziału OZE może prowadzić do coraz niższego stopnia ich wykorzystania, szacowanego nawet na poziomie około 42% rocznie.
Nowe filary transformacji: wodór, magazyny i przemysł
Jednocześnie plan pokazuje, że transformacja wchodzi w nową fazę. Nie chodzi już tylko o produkcję energii, ale o jej wykorzystanie w całej gospodarce. Duży nacisk położono na rozwój:
- magazynów energii, które mają stabilizować system oparty na OZE,
- zielonego wodoru jako paliwa przyszłości dla przemysłu i transportu,
- zeroemisyjnych parków przemysłowych,
- infrastruktury dla transportu elektrycznego.
To właśnie w tych obszarach może rozegrać się kolejny etap transformacji – trudniejszy, ale kluczowy dla realnej dekarbonizacji gospodarki.
Hydro i atom jako stabilne fundamenty
W tle dynamicznego rozwoju OZE rośnie także znaczenie bardziej stabilnych źródeł energii. Chiny planują dalszy rozwój hydroenergetyki, w tym dużych projektów infrastrukturalnych, które budzą kontrowersje środowiskowe. Energetyka jądrowa również ma się rozwijać, choć głównie w regionach nadmorskich. To właśnie te źródła mają zapewnić stabilność systemu i uzupełniać niestabilne OZE.
Źródło: CREA










