Chiny dodały ponad 50 bloków węglowych w 2025 roku

W 2025 roku Chiny uruchomiły ponad 50 dużych bloków węglowych. Jednocześnie łączna nowa moc węglowa podłączona do chińskiej sieci w 2025 roku wyniosła aż 78 GW. To więcej niż Indie zdołały dodać w ciągu całej poprzedniej dekady. Z drugiej strony mamy do czynienia z malejącym udziałem węgla w ogólnej generacji. Jak to możliwe?

- W 2025 roku Chiny uruchomiły 52 bloki węglowe o mocy ponad 1 GW i dołożyły łącznie 78 GW nowych mocy.
- Mimo rekordowego przyrostu mocy zainstalowanej, produkcja energii z węgla w Chinach spadła o około 1%, ponieważ niemal cały wzrost zapotrzebowania na energię został pokryty przez OZE i magazyny energii.
- Dominacja dużych bloków 1 GW, projektowanych do stabilnej pracy bazowej, ogranicza elastyczność systemu w coraz bardziej odnawialnym miksie, co może prowadzić do spadku wykorzystania nowych elektrowni nawet do około 42% rocznie.
Oto skala nowych mocy węglowych
Według raportu CREA i Global Energy Monitor w 2025 r. w Chinach do eksploatacji weszły 52 jednostki węglowe o mocy ponad 1 GW. Dla porównania, w poprzedniej dekadzie takich bloków uruchamiano tam średnio niespełna 20 rocznie. Jednocześnie łączna nowa moc węglowa podłączona do chińskiej sieci w 2025 roku wyniosła aż 78 GW, co oznacza najwyższy poziom oddawania mocy węglowych od dekady.

Roczna liczba oddawanych do eksploatacji bloków węglowych o mocy co najmniej 1 GW w latach 2015–2025 w Chinach.
Źródło: CHINA – COAL POWER BIANNUAL REVIEW – H2 2025
Szybciej niż Indie przez dekadę
To, co najbardziej uderza, to porównanie z Indiami. W samym tylko 2025 roku Chiny uruchomiły więcej mocy w elektrowniach węglowych niż Indie były w stanie dołożyć netto przez całą minioną dekadę (2015–2024). CREA i GEM podkreślają, że 78 GW w jeden rok odpowiada całemu dziesięcioletniemu przyrostowi indyjskiego sektora węglowego, mimo że Indie dysponują drugą największą flotą węglową na świecie. To tak, jakby Chiny wcisnęły dekadę rozwoju konkurenta w jeden rok. Tyle że… nie dlatego, że musiały.
Paradoks chińskiej energetyki
Najbardziej przewrotna część tej historii jest taka, że mimo rekordowego przyrostu mocy, wytwarzanie energii z węgla w Chinach spadło w 2025 roku o ok. 1%. W 2025 r. doszło do sytuacji, w której oddawano do pracy rekordową liczbę elektrowni węglowych, a jednocześnie produkcja z węgla spadała. Chińska energetyka wchodzi w nową fazę, gdzie węgiel rośnie w mocy zainstalowanej, ale traci przestrzeń w miksie produkcyjnym.
Fala uruchomień z 2025 roku jest skutkiem wcześniejszych decyzji politycznych. Chodzi o boom na pozwolenia z lat 2022–2023, kiedy po kryzysie energetycznym 2021–2022 chińskie prowincje ruszyły z zatwierdzaniem projektów węglowych.

Miks generacyjny Chin w przeliczeniu kWh na osobę.
Źródło: lowcarbonpower.org
To również chińska taktyka na zabezpieczenie dostaw prądu i jeszcze większą niezależność energetyczną od zagranicznych paliw czy importu energii. Ale CREA i GEM dostrzegają pewien problem w bieżącej taktyce. Chiny obniżają elastyczność systemu. Elektrownie węglowe miały pełnić rolę stabilizatora, ale rynek dostał coś innego: klasyczne jednostki bazowe, projektowane do pracy stabilnej i długiej, a nie do regulacji.
Chińska energetyka skoncentrowała się na dodawaniu głównie jednostek ponad 1 GW, których konstrukcja nie pasuje do miksu opartego o OZE. Bloki 1 GW są projektowane pod wysoką sprawność i stabilną pracę, a nie pod szybkie zjazdy i podjazdy mocy, których wymaga system zdominowany przez wiatr i fotowoltaikę. A mimo to właśnie takie jednostki dominują w chińskim boomie.
ALE to czyste źródła przejęły całą dynamikę wzrostu
To właśnie tu zaczyna się właściwa historia roku 2025. Mimo że Chiny uruchomiły aż 78 GW nowych mocy węglowych, to zapotrzebowanie na energię elektryczną rosło w tempie około 5% rocznie. I cały ten przyrost został w praktyce przykryty przez rozwój OZE i magazynów. Wiatr i słońce pokryły 94% netto wzrostu zapotrzebowania na prąd w 2025 roku. Jeżeli ktoś szuka definicji chińskiej skali, to jest nią ten zestaw liczb za 2025 rok:
- 315 GW nowych mocy słonecznych
- 119 GW nowych mocy wiatrowych
- 78 GW nowych mocy węglowych
To właśnie w obliczu tylu nowych GW w OZE, pojawienie się 78 GW w węglu i tak prowadzi do ogólnego spadku generacji z węgla. Przy rosnącej liczbie elektrowni i stagnacji produkcji, musi spaść liczba godzin pracy bloków. Jak podano w raporcie CHINA – COAL POWER BIANNUAL REVIEW, w ostatniej dekadzie chińska flota węglowa pracowała średnio z wykorzystaniem ok. 51%, czyli około 4500 godzin rocznie. Jeśli jednak Chiny utrzymają dzisiejszą trajektorię inwestycji, a produkcja z węgla nie będzie rosła, średnie wykorzystanie może spaść do około 42% (3695 godzin rocznie). To oznacza, że nowo budowane elektrownie węglowe mogą nie być eksploatowane.
Źródła: NEA, CREA, GEM, lowcarbonpower.org










