Chłodzenie pasywne czy aktywne? Jak dobrać gruntową pompę ciepła na lato?

Gruntowa pompa ciepła może latem chłodzić dom niemal "za darmo”, ale nie zawsze chłodzenie pasywne wystarczy. Gdy budynek mocno się nagrzewa, potrzebna może być praca sprężarki i bardziej rozbudowany układ. Jak więc dobrać system chłodzenia, żeby nie pomylić komfortu z obietnicą klimatyzacji?

- Chłodzenie pasywne wykorzystuje niską temperaturę gruntu i pracuje bez sprężarki. Jest tanie w eksploatacji, ale zwykle obniża temperaturę tylko o kilka stopni.
- Chłodzenie aktywne daje większą moc i stabilniejsze parametry. Sprawdza się w większych budynkach, przy klimakonwektorach i tam, gdzie zyski ciepła są wysokie.
- Wybór rozwiązania zależy od budynku, dolnego źródła i oczekiwań użytkownika. W domach często wystarczy prosty moduł pasywny, a w dużych obiektach lepiej sprawdzają się układy pasywno-aktywne.
Gruntowa pompa ciepła może chłodzić na dwa sposoby
Gruntowa pompa ciepła może zapewnić chłodzenie pasywne albo aktywne. W pierwszym przypadku instalacja wykorzystuje niską temperaturę gruntu i nie uruchamia sprężarki. Pracują głównie pompy obiegowe, które transportują chłód z dolnego źródła do odbiorników w budynku.
W chłodzeniu aktywnym pracuje już sprężarka, a pompa ciepła działa podobnie jak agregat chłodniczy. Dzięki temu układ może zapewnić stabilniejszą temperaturę i większą moc chłodzenia. To rozwiązanie lepiej sprawdza się w większych obiektach albo budynkach z dużymi zyskami ciepła.
Jak tłumaczył Adam Minikowski z firmy NIBE podczas Webinarowej Środy, chłodzenie pasywne bywa wystarczające w domach jednorodzinnych. Nie należy jednak mylić go z klasyczną klimatyzacją, bo zwykle obniża temperaturę o kilka stopni. W tym materiale przyjrzymy się różnym opcjom chłodzenia, które są w ofercie producenta pomp ciepła NIBE.
Jakie temperatury można uzyskać?
W chłodzeniu pasywnym temperatura zależy od dolnego źródła i jego regeneracji. Adam Minikowski wskazuje, że do projektowania można przyjmować szeroki zakres. Na początku sezonu chłodzenia glikol może mieć około 6°C, ale później temperatura rośnie.
“Zakres szeroki od 6°C do 17°C – możemy tak przyjąć przy projektowaniu” – wyjaśnia Adam Minikowski z firmy NIBE.
W chłodzeniu aktywnym można pracować na niższych i stabilniejszych parametrach. Ekspert wskazuje między innymi na popularny parametr 7/12°C. Takie wartości często wykorzystuje się przy klimakonwektorach, chłodnicach i centralach wentylacyjnych.
Przy chłodzeniu płaszczyznowym trzeba zachować większą ostrożność. Podłogówka, sufit chłodzący albo maty kapilarne zwykle wymagają temperatur powyżej 18°C. Chodzi o to, aby nie przekroczyć punktu rosy i nie doprowadzić do wykroplenia wilgoci.
Pompa ciepła z wbudowanym modułem chłodzenia pasywnego
To najprostsza opcja dla inwestora, który planuje chłodzenie już na etapie zakupu urządzenia. Moduł chłodzenia pasywnego jest fabrycznie wbudowany w pompę ciepła. Nie trzeba więc później rozbudowywać maszynowni o dodatkowe elementy.
Najlepiej sprawdza się w domach jednorodzinnych i prostych układach dwururowych. Ten sam system może zimą grzać, a latem chłodzić. Przykładem może być ogrzewanie podłogowe, które latem obniża temperaturę w pomieszczeniach.
To rozwiązanie jest kompaktowe, czytelne i stosunkowo łatwe do zaprojektowania. Trzeba jednak pamiętać, że działa tylko pasywnie. Gdy grunt mocno się nagrzeje, moc chłodzenia będzie stopniowo spadać.

PCS, czyli zewnętrzny 4-rurowy moduł chłodzenia pasywnego
PCS to zewnętrzny moduł chłodzenia pasywnego, który można dobudować do pompy ciepła. Układ korzysta z glikolu płynącego z dolnego źródła i kieruje go do odbiorników chłodu. W tym wariancie nadal nie pracuje sprężarka.
Najlepiej sprawdza się tam, gdzie chcemy oddzielić system grzewczy od chłodzącego. Można więc grzać jednym obiegiem, a chłodzić drugim. To wygodne rozwiązanie przy klimakonwektorach albo matach kapilarnych. PCS może pracować także w większych instalacjach. Adam Minikowski pokazywał przykład układu z dwiema pompami po 60 kW. To oznacza, że moduł nie ogranicza się wyłącznie do małych domów.
PCM, czyli zewnętrzny 2-rurowy moduł chłodzenia pasywnego
PCM także zapewnia chłodzenie pasywne, ale pracuje w układzie dwururowym. Ten sam system grzewczo-chłodzący obsługuje ogrzewanie zimą i chłodzenie latem. W praktyce często chodzi o podłogówkę albo wspólny bufor.
Moduł zawiera między innymi wymiennik płytowy, zawory, pompę obiegową i automatykę. Dzięki temu można dołożyć funkcję chłodzenia do wybranych układów gruntowej pompy ciepła. To dobre rozwiązanie, gdy inwestor chce prostszego systemu bez osobnej instalacji chłodniczej.
PCM sprawdzi się szczególnie w budynkach jednorodzinnych i mniejszych obiektach. Trzeba jednak dobrze pilnować temperatury zasilania. Przy podłogówce nie wolno zejść zbyt nisko, bo pojawi się ryzyko kondensacji.
HPAC, czyli 2-rurowe chłodzenie pasywno-aktywne
HPAC łączy chłodzenie pasywne i aktywne w jednym zewnętrznym module. Najpierw system wykorzystuje chłód z gruntu, bez pracy sprężarki. Dopiero gdy ta moc nie wystarcza, układ przechodzi w chłodzenie aktywne.
To rozwiązanie sprawdza się w budynkach o większym zapotrzebowaniu na chłód. Daje większą stabilność niż samo chłodzenie pasywne. Jednocześnie pozwala najpierw wykorzystać tańszą pracę bez sprężarki. HPAC może być dobrym wyborem przy większych domach, obiektach usługowych i instalacjach z klimakonwektorami. Trzeba jednak dobrze rozstrzygnąć, czy cały system pracuje na glikolu. Przy modernizacji starszej instalacji często warto oddzielić glikol od wody wymiennikiem.
ACS, czyli 4-rurowe chłodzenie pasywno-aktywne
ACS to najbardziej rozbudowany system z omawianych rozwiązań. Umożliwia chłodzenie pasywne, chłodzenie aktywne oraz jednoczesne grzanie i chłodzenie. W układzie pojawia się osobny bufor chłodu, odbiorniki chłodu i system zrzutu nadmiaru ciepła.
Najlepiej sprawdza się w dużych obiektach i instalacjach kaskadowych. Może obsługiwać budynki z wysokim zapotrzebowaniem na chłód, takie jak biura, hale, hotele czy obiekty konferencyjne. Pozwala także wykorzystać ciepło powstające podczas chłodzenia. W praktyce ciepło można skierować do ciepłej wody użytkowej, basenu albo wybranego obiegu grzewczego. Dopiero nadmiar trafia do dolnego źródła lub innego systemu zrzutu. To rozwiązanie wymaga już bardzo świadomego projektu i dobrej automatyki.
- Zobacz również: Bufor chłodu. Po co stosuje się go przy pompie ciepła?
Które rozwiązanie wybrać?
W prostym domu jednorodzinnym często wystarczy chłodzenie pasywne. Najtańszą i najprostszą opcją będzie pompa z wbudowanym modułem albo moduł PCS. Jeżeli budynek ma większe zyski ciepła, warto rozważyć HPAC.
W dużych obiektach samo chłodzenie pasywne może nie wystarczyć. Tam większy sens mają układy pasywno-aktywne, szczególnie HPAC albo ACS. Im większy budynek, tym ważniejsze stają się stabilna moc, bufor chłodu i możliwość wykorzystania ciepła odpadowego. Najważniejsze pozostaje jednak dolne źródło. Do chłodzenia najlepiej nadają się odwierty pionowe, bo mają stabilniejsze temperatury. Wymiennik poziomy latem szybko się nagrzewa i zwykle nie daje oczekiwanego efektu chłodzenia.
Opracowano na podstawie szkolenia z cyklu Webinarowa Środa z redakcji GLOBENERGIA











